Strony

25 kwietnia 2017

Mineralny makijaż z produktami Ecolore: podkładem Warm 3, korektorem Light Lemon i cieniem do brwi Dark Wood.

Witajcie Kochani,
dziś przychodzę do Was z kolejnym postem dotyczącym mineralnej kolorówki. Tym z Was, którzy odwiedzają mój blog po raz pierwszy przypomnę pokrótce, że jestem wielką fanką tego typu produktów i mogę o nich pisać bez końca :)

Kosmetyki mineralne zajmują szczególne miejsce w mojej kosmetyczce. Kiedy spotkałam je na swojej drodze po raz pierwszy od razu wiedziałam, że stworzymy idealny związek. Zaczęło się od zwykłego zauroczenia, które dość szybko przerodziło się w głębokie uczucie. Od tej pory nie rozstaję się z nimi nawet na krok. Fascynacja kosmetykami mineralnymi przesłoniła mi cały świat i zmieniła podejście do dotychczas stosowanych produktów aż do tego stopnia, że sięgam po nie jedynie w ostateczności.

O minerałach mogłabym stworzyć bardzo długi poemat. Nie chcę Was jednak zanudzać, więc przejdę może do konkretów :)

Bohaterami dzisiejszego wpisu będą kosmetyki marki Ecoloré. Z szerokiej gamy produktów tej marki wybrałam:

  • Podkład Mineralny Warm 3 No.543
  • Cień do brwi Dark Wood No.026
  • Korektor koloru Light Lemon No.304




Zanim uraczę Was swoimi wywodami dotyczącymi tych kosmetyków, rzućcie jeszcze okiem na krótką informację o samej marce oraz idei, jaka jej przyświeca.

Ecoloré to marka kosmetyków do makijażu w 100% mineralnych, która pozwoli Ci cieszyć się czystym i naturalnym pięknem bez kompromisów. Uważamy, że Twoja skóra zasługuje na zdrowe i profesjonalne kosmetyki, które dodatkowo pomogą Ci w walce z niedoskonałościami.

Nasz zespół specjalistów przygotował dla Ciebie trwałe, delikatne dla skóry i bogate w kolory kosmetyki do makijażu. W procesie ich powstawania udział brali doświadczeni kosmetolodzy i makijażyści, dzięki którym dobrane zostały najpiękniejsze odcienie kolorów oraz składy zapewniające najlepsze właściwości praktyczne. To my kobiety stworzyłyśmy Ecoloré dla innych kobiet, żebyśmy wszystkie mogły się cieszyć zdrowym makijażem na co dzień.

Wysoka jakość składników naturalnego i mineralnego pochodzenia sprawia, że kosmetyki Ecoloré są całkowicie zdrowe i bezpieczne dla skóry. Oprócz czystych materiałów, z których są wytwarzane, równie ważne jest to, czego nie zawierają. Nie znajdziesz w nich zbędnych wypełniaczy, emolientów, polimerów, czy konserwantów. Kosmetyki ani surowce użyte do ich produkcji nie były testowane na zwierzętach.

Kosmetyki mineralne Ecoloré zostały poddane szeregowi badań, w tym dermatologicznych, na których podstawie została wydana pozytywna Ocena Bezpieczeństwa. Produkty spełniają wszelkie wymogi polskiego prawa i Unii Europejskiej. Źródło: [KLIK]


Podkład Mineralny

Ecoloré posiada w swojej ofercie aż 34 odcienie podkładów, co znacznie ułatwia dobór odpowiedniego odcienia. Jeśli mielibyście jednak z tym problem, możecie skorzystać z podpowiedzi dostępnej tutaj [KLIK] lub skontaktować się z wizażystką, która udzieli Wam fachowej porady. Wystarczy wysłać email lub skorzystać z formularza kontaktowego. Szczegółowe informacje znajdziecie tutaj: [KLIK]

Podkład Mineralny SPF 10 Ecoloré Velvet Soft Touch charakteryzuje się prostym mineralnym składem i wyjątkową wydajnością. Zapewnia satynowo - matowe wykończenie, nadaje cerze świeży, naturalny i promienny wygląd. Ta formuła podkładu jest odpowiednia dla wszystkich rodzajów cer, także problematycznych. Podkład dostarcza naturalną ochronę przed słońcem z osłoną przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym SPF 10. Nie zatyka porów i nie podrażniania skóry.

Podkład Ecoloré zapewnia wyrównanie kolorytu i korektę niedoskonałości, pozwala na budowanie stopnia krycia od lekkiego do średniego - każda kolejna warstwa nadaje większe krycie zachowując przy tym naturalny wygląd cery. Świetnie sprawdza się przy tuszowaniu widocznych zmian skórnych, takich jak trądzik zwykły, blizny, trądzik różowaty czy przebarwienia” - informacja ze strony producenta. Źródło: [KLIK]

Warm 3 No.543 dedykowany jest dla ciepłych, średnich karnacji o beżowo-brzoskwiniowych odcieniach. Na ten właśnie kolor zdecydowałam się po przetestowaniu trzech próbek, jakie otrzymałam od producenta. Wybrałam podkład delikatnie ciemniejszy od mojej karnacji z uwagi na fakt nadchodzącej wiosny i chęci poopalania się na solarium. Oprócz niego miałam do dyspozycji jeszcze dwa odcienie: Warm 2 No.542 oraz Olive 1 No.531 o pojemności 0,5 gram każdy. 














Podkład otrzymałam w porządnym plastikowym słoiczku, zabezpieczonym białym wieczkiem, na którym umieszczono kolorowe logo producenta. W takiej samej stylistyce zostały również utrzymane opakowania pozostałych kosmetyków, jakie aktualnie posiadam. 



Po odkręceniu nakrętki naszym oczom ukazuje się poręczne sitko, które producent zabezpieczył folią ochronną. Sitko możemy przekręcać, a tym samym zwiększać lub zmniejszać ilość dozowanego produktu. Aby to zrobić, wystarczy chwycić za środkową podziałkę i lekko przesunąć zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Podkład od Ecoloré posiada postać drobno zmielonego pudrowego proszku. Jego formuła jest bezzapachowa i posiada zdolność formowania się w małe grudki. 



Podkład jest bardzo prosty w aplikacji. Wystarczy wysypać odrobinę produktu na wieczko i zanurzyć w nim pędzel (flat top, kabuki) ewentualnie gąbeczkę. Ja stosuję te akcesoria zamiennie. Wszystko zależy od tego, co akurat dostanie się w ręce jako pierwsze :) 

Aplikując podkład zawsze wykonuję ruchy koliste. To właśnie dzięki nim uzyskuję pożądany efekt. Staram się również nałożyć na buzię cienką warstwę podkładu. Moim zdanie lepiej dołożyć kolejne warstwy, niż przesadzić na samym początku i stworzyć efekt tzw. maski. Oczywiście może się zdarzyć, że nabiorę na raz zbyt dużo produktu. Kosmetyki mineralne mają jednak to do siebie, że bardzo łatwo możemy się ich pozbyć. W tym celu uderzamy pędzlem o wierzch dłoni lub wieczko. Jeśli stosujecie gąbeczkę, możecie wklepać kosmetyk w inną część ciała. Ja zazwyczaj wykorzystuję do tego celu dłoń, bo to z niej najszybciej da się wszystko usunąć pod wodą. 
Aplikując podkład pamiętajcie o pewnej żelaznej zasadzie. Podkład mineralny (nie ważne czy tej, czy też innej marki) zawsze nakładajcie na skórę posmarowaną dowolnym kremem nawilżającym. Dzięki temu kosmetyk ładnie stopi się z Waszą cerą i nie podkreśli suchych skórek, jeśli takowe posiadacie. 


Podkład Warm 3 No.543 od Ecoloré nie eksponuje niedoskonałości skórnych, nie waży się, nie roluje i nie ciemnieje w ciągu dnia. Zapewnia mojej skórze aksamitne i naturalne wykończenie. Kosmetyk nie zapycha porów i nie podrażnia. Raz nałożony wytrzymuje na skórze kilka dobrych godzin. Zazwyczaj jest to 8-10, bo tyle przeważnie czasu przebywam poza domem, a wchodząc do niego od razu staram się wykonać demakijaż. Aby zmyć podkład od Ecoloré potrzebuję kilku płatków. To zadziwiające, bo kiedy oglądam swoją twarz w lustrze przed demakijażem, w ogóle nie dostrzegam na niej tego kosmetyku. To chyba najlepszy dowód na to, że produkt świetnie stapia się ze skórą i utrzymuje się dość długo i to bez jakichkolwiek poprawek. 

Podkład od Ecoloré ma jeszcze jedną istotną zaletę - jest szalenie wydajny. Zaczęłam stosować go ponad miesiąc temu i nie zauważyłam, by jego ilość drastycznie się zmniejszyła. Opakowanie o pojemności 10 gram starczy Wam więc na długo. Kosmetyk należy jednak zużyć w przeciągu 12 miesięcy od jego otwarcia. Trochę się obawiam, że mogę nie zdążyć :/  

Skład podkładu Warm 3 No.543

  • Mica (mika) - mineralny pigment tworzący na skórze perłowy efekt rozświetlenia. Substancja ta jest lekka i powoduje, że produkt bardzo łatwo się rozprowadza. Kosmetyki z zawartością miki poleca się przede wszystkim osobom o cerze normalnej i suchej.
  • Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, biel tytanowa, biały pigment) - w postaci nanocząsteczek może indukować zmiany genetyczne i uszkadzać DNA, przez co został sklasyfikowany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem jako substancja „prawdopodobnie” rakotwórcza dla ludzi. Na szczęście produkty Ecolore są wolne od nanocząsteczek.
  • CI 77492 (wodorotlenek żelaza, żółcień żelazowa) - żółto-brązowy pigment pochodzenia naturalnego lub syntetycznego.
  • Zinc Oxide (tlenek cynku) - chroni przed przedwczesnym starzeniem się skóry oraz promieniowaniem UVA/UVB na poziomie 15 SPF. Wykazuje działanie antybakteryjne, przez co łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie ran. Ponadto tlenek cynku matuje oraz sprawia, że kosmetyk nabiera wodoodpornych właściwości.
  • CI 77491 (czerwień żelazowa, czerwień wenecka lub czerwień pompejska) - barwnik pochodzenia naturalnego, posiadający czerwony bądź czerwono - brązowy kolor.
  • CI 77499 (czarny tlenek żelaza, magnetyt) - substancja pochodzenia naturalnego o właściwościach regenerujących i nawilżających. 


Korektor koloru

Ecolore posiada w swojej ofercie 3 typy korektorów:

  • Green Tea No.303 - do zmian w kolorze czerwonym lub różowym
  • Light Lemon No.304 - do zmian w kolorze niebieskim i fioletowym
  • Pinko No.305 - do ciemnych plam i poszarzałej cery 

Ja zdecydowałam się na odcień Light Lemon gdyż liczyłam, że pomoże mi on zatuszować cienie pod oczami. Do koszmarnych one wprawdzie nie należą ale jeśli istnieje opcja, że można je ukryć, to dlaczego nie skorzystać :) 
 :

Skuteczna i łagodna formuła korektorów mineralnych Ecoloré zapewni kamuflaż wszelkich niedoskonałości. Dzięki bardzo drobnemu zmieleniu korektory, w niewidoczny sposób, łączą się ze skórą nadając jej perfekcyjny wygląd. Nadają się do wszystkich typów cery - zapewnia producent. Źródło: [KLIK]

Konsystencja korektora jest taka sama jak w przypadku podkładu, czyli lekka, miałka i zbijającą się w grudki. To wszystko sprawia, że bardzo dobrze łączy się ze skórą. Jego kolor natomiast kojarzy mi się z przetartą skórką cytryny. Nie jest on więc ani zbyt intensywny, ani też zbyt blady. Odpowiednio skomponowany odcień kosmetyku zapewnia bardzo delikatnie, a jednocześnie równomiernie krycie. Korektor od Ecoloré nie należy wprawdzie do kosmetyków mocno kamuflujących, ale i tak jestem zadowolona z efektu, jaki udało mi się dzięki niemu uzyskać. W końcu udało mi się znaleźć kosmetyk, który sprytnie niweluje oznaki przemęczenia i nie dodaje mi lat, gdyż nie podkreśla niedoskonałości i nie zbiera się w załamaniach. Jeśli posiadacie pod oczami drobne zmarszczki to nie musicie się obawiać, że zostaną one wyeksponowane.



Skład korektora koloru Light Lemon

  • Mica (mika) - mineralny pigment tworzący na skórze perłowy efekt rozświetlenia. Substancja ta jest lekka i powoduje, że produkt bardzo łatwo się rozprowadza. Kosmetyki z zawartością miki poleca się przede wszystkim osobom o cerze normalnej i suchej.
  • Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, biel tytanowa, biały pigment) - w postaci nanocząsteczek może indukować zmiany genetyczne i uszkadzać DNA, przez co został sklasyfikowany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem jako substancja „prawdopodobnie” rakotwórcza dla ludzi. Na szczęście produkty Ecolore są wolne od nanocząsteczek.
  • Kaolin (glinka) - oczyszcza i odżywia skórę, działa odświeżająco, likwiduje martwe komórki oraz stymuluje regenerację tkanek.
  • CI 77492 (wodorotlenek żelaza, żółcień żelazowa) - żółto-brązowy pigment pochodzenia naturalnego lub syntetycznego.
  • CI 77491 (czerwień żelazowa, czerwień wenecka lub czerwień pompejska) - barwnik pochodzenia naturalnego, posiadający czerwony bądź czerwono - brązowy kolor. 


Cienie do brwi 

Cienie mineralne do brwi Ecoloré są doskonałe do modelowania brwi. Znakomicie wkomponowują się w łuk brwiowy, dzięki czemu wygląda on naturalnie i pięknie podkreśla oko. Są bardzo trwałe i wydajne w użyciu. Jak wszystkie cienie Ecoloré są wielozadaniowe i mogą służyć także, jako cienie do powiek oraz być używane na sucho jak i na mokro, w zależności od pożądanej intensywności makijażu. Prosty skład oznacza, że są doskonałe nawet dla wrażliwych oczu Źródło: [KLIK]

Aktualnie możecie wybierać spośród trzech odcieni:
  • Hello Blondie! No.024 (jasny matowy brąz)
  • Hazelnut No.025 (orzechowy matowy średni brąz)
  • Dark Wood No.026 (ciemny matowy brąz) 

Przy wyborze idealnego koloru dla moich brwi dopadł mnie niemały dylemat. Drugi z odcieni – Hazelnut wydawał się dla mnie zbyt jasny, natomiast Dark Wood zdecydowanie za ciemny. Ostatecznie padło jednak na ten drugi. Stwierdziłam, że nawet jeśli nie spisze się na moich brwiach, to wykorzystam go do modelowania powieki lub robienia kresek. W końcu to kosmetyk wielozadaniowy i można go stosować na kilka możliwych sposobów. 



Kiedy dotarła do mnie paczka i nałożyłam cień na brwi od razu wiedziałam, że dokonałam słusznego wyboru. Patrząc na zawartość słoiczka możecie odnieść wrażenie, że jest to kolor faktycznie bardzo ciemny ale mogę Was uspokoić, że po nałożeniu na brwi będzie wyglądał naprawdę naturalnie. Wszystko zależy od tego, jaką ilość produktu zaaplikujecie. Ja już się nauczyłam, że trzeba odsypywać na wieczko bardzo małą jego ilość i przy pierwszym kontakcie z włoskami wykonać lekkie pociągniecie. Takim sposobem obrysowuję kontury, a nieco ciemniej traktuję sam środek brwi. Dzięki temu nie wyglądają one sztucznie i dopiero po dokładnym przyjrzeniu się widać, że coś tam na nie nałożyłam. 





Cień do brwi Dark Wood No.026 jest dobrze napigmentowany. Trzyma się brwi bardzo długo, nie ściera się i nie rozmazuje. W ciągu dnia nie zmienia swojego odcienia, przez co wymodelowane nim brwi wyglądają naprawdę naturalnie. Cień z powodzeniem wykorzystuję również do malowania kresek. Takim sposobem zyskuję wyjątkową, a jednocześnie delikatną oprawę oczu. Producent podpowiada, że można go stosować również na mokro lub sucho jako cienie do powiek. Uwielbiam takie wielozadaniowe kosmetyki :) 

Skład cienia do brwi


  • Kaolin (glinka) - oczyszcza i odżywia skórę, działa odświeżająco, likwiduje martwe komórki oraz stymuluje regenerację tkanek.
  • Magnesium Stearate (stearynian magnezu) - substancja organiczna odpowiedzialna za zwiększenie poślizgu produktu.
  • CI 77499 (czarny tlenek żelaza, magnetyt) - substancja pochodzenia naturalnego o właściwościach regenerujących i nawilżających.
  • Mica (mika) - mineralny pigment tworzący na skórze perłowy efekt rozświetlenia. Substancja ta jest lekka i powoduje, że produkt bardzo łatwo się rozprowadza. Kosmetyki z zawartością miki poleca się przede wszystkim osobom o cerze normalnej i suchej.
  • CI 77491 (czerwień żelazowa, czerwień wenecka lub czerwień pompejska) - barwnik pochodzenia naturalnego, posiadający czerwony bądź czerwono - brązowy kolor. 



Zestawienie odcieni



Jak Wam się podoba kolorówka od Ecoloré
Znacie tą firmę, czy zetknęliście się z nią dziś po raz pierwszy? :)

18 kwietnia 2017

Targi LOOK i beautyVISION już 22 i 23 kwietnia :)

W tym miesiącu (dokładnie 22 i 23 kwietnia) odbędą się największe w Polsce Targi LOOK i beautyVISION na Międzynarodowych Targach Poznańskich, w których po raz kolejny będę miała okazję uczestniczyć.

W większości przyjeżdżają na nie profesjonaliści z całego kraju, ale różnorodność atrakcji przyciąga również amatorów nowych trendów, którzy poszukują pomysłu na swój wygląd. Na ekspozycji pojawią się produkty, które są niedostępne w sklepach,  często w promocyjnych cenach. Nowości od około 400 marek wypełnią dwa olbrzymie pawilony wystawiennicze Międzynarodowych Targów Poznańskich. Wystawcy pokażą kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne, akcesoria oraz sprzęt do salonów. Na wielu stoiskach wystąpią znani wizażyści i styliści włosów, którzy doradzą uczestnikom jakie makijaże, kolory i fryzury będą im najlepiej pasować. Do zwiedzania targów LOOK oraz beautyVISION upoważnia jeden bilet wstępu.

Sercem targów jest nieustannie tętniąca życiem scena główna. Będzie można na niej zobaczyć niezwykłe show specjalistów topowych marek, takich jak: Morgans, Goldwell, Moroccanoil, Montibello oraz makijaże zainspirowane światem zwierząt w wykonaniu Joanny Łukasiak. Na scenie odbędzie się również pokaz fundacji Nigdy nie jest za późno pt. „Piękno bez granic”, gdzie w roli modeli wystąpią osoby z zespołem Downa i na wózkach inwalidzkich.

W ramach targów LOOK i beautyVISION są organizowane najważniejsze w kraju mistrzostwa dla profesjonalistów. Wyjątkowo barwnym konkursem dla fryzjerów jest KREATOR, odbywający się w sobotę. Uczestnicy są zachęcani przez Jury do przekraczania granic wyobraźni, stosowania własnych technik i realizacji odważnych wizji. KREATOR to nie tylko fryzura, ale także oryginalny i spójny z resztą wizerunku makijaż oraz charakterystyczny ubiór. Każdy detal ma tu znaczenie! Fryzjerzy w ramach różnych kategorii podejmą się m.in. takich wyzwań jak: stylizacja włosów seniorów w wzorowana na stylistyce glamour, fryzury dla dzieci inspirowane animacją Pokemon czy buntownicze fryzury gotyckie. Pracę uczestników - która dla publiczności wygląda jak ekscytujące show -  będzie można obserwować na żywo w strefie konkursowej.

W sobotę w strefach konkursowych rozpoczną się mistrzostwa kosmetyczne: w zdobieniu paznokci, makijażu permanentnym i w przedłużaniu rzęs. Będzie artystycznie i bardzo precyzyjnie. Wszystkie panie, które planują powyższe zabiegi upiększające mają szansę podpatrzeć jaki wzór, kolor i długość są dla nich odpowiednie.

Ważnym punktem programu drugiego dnia targów (niedzieli) jest Master of Beauty - Otwarte Mistrzostwa Polski Fryzjersko-Kosmetyczne we Fryzjerstwie, Makijażu Profesjonalnym, w Przedłużaniu i Zagęszczaniu Włosów oraz Stylizacji. Prace powstałe w ramach powyższych kategorii pokazują duży kunszt fryzjerski zawodników - wyobraźnię i autorską technikę. Panowie nie mogą przegapić wspomnianego konkursu dla najlepszych barberów walczących o tytuł Mistrza Polski. Styliści zaprezentują światowe trendy w kreowaniu męskiego wizerunku.     

Targi LOOK i beautyVISION to również miejsce podnoszenia kwalifikacji. Podczas wydarzeń podolodzy będą mieli okazję poznać zagadnienia często pojawiające się w codziennej pracy z pacjentem, a kosmetyczki i kosmetolodzy wezmą udział w Kongresie „Salon Kosmetyczny XXI Wieku”.
W ramach targów odbędzie się również V Ogólnopolskie Spotkanie Blogerów kosmetycznych i fryzjerskich pn. Blog Beauty Day.

Mam nadzieję, że tym razem dotrę do Poznania na czas i obędzie się bez żadnych niespodzianek (kto czytał zeszłoroczną relację ten wie, co mnie wówczas spotkało).

Dla przypomnienia: [KLIK]

PS. Kto z Was również wybiera się na te targi?


11 kwietnia 2017

Wiosenna pielęgnacja z odżywczym balsamem do ciała od Resibo.

O tym, że należę do fanatyków balsamowania swojego ciała z pewnością doskonale wiecie. W końcu wspominałam o tym już nie raz na łamach mojego bloga. Z racji tego, że nacieram swoje ciało bez opamiętania, jestem zmuszona do ciągłego zaopatrywania się w kolejne produkty. Dziś przedstawię Wam jeden z moich najnowszych nabytków - odżywczy balsam do ciała marki Resibo.


Krótko o marce

Równowaga jest słowem, które w pełni oddaje wartości marki Resibo. Mowa tu o różnych jej aspektach. Za każdym razem jednak chodzi o dotykanie tego, co najważniejsze w naszym życiu. Punktem wyjścia jest dla nas spajanie składników, których walory znane są od pokoleń z nowoczesnością. Szukamy harmonii pomiędzy ciągłą ekspansją i szybkim tempem życia a naturą, zdrowiem i podejmowaniem właściwych wyborów. Tworząc nasze produkty - klasyczne receptury łączymy z surowcami pozyskanymi przy użyciu najnowszych technologii. Naszym celem jest wysoka skuteczność kosmetyków przy zachowaniu naturalnych walorów oraz zrównoważonej produkcji, która pozostaje w zgodzie z otaczającą przyrodą. Resibo to kosmetyki organiczne - naturalne zdrowe kosmetyki. Źródło: [KLIK]

Zapewnienia producenta

„Odżywczy balsam do ciała głęboko nawilża warstwy skóry, pozostawia ją jedwabiście gładką i elastyczną. Regeneruje i zmiękcza nawet najbardziej przesuszoną skórę i wzmacnia jej komórki. Dzięki lekkiej konsystencji, nie pozostawia tłustego filmu oraz chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Magiczny zapach gardenii tahitańskiej, zmieniający się pod wpływem ciepła skóry sprawi, że poczujesz się jak na tropikalnej wyspie

Balsam przeznaczony jest dla każdego typu skóry. Nawilża i regeneruje skórę suchą, wygładza i zmiękcza szorstką. Pomaga zbudować warstwę chroniącą przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak nadmierne słońce czy wiatr, dlatego idealnie sprawdza się do codziennej pielęgnacji ciała rano i wieczorem. Jest bardzo lekki, świetnie się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze, a jednocześnie pozostawia ją głęboko nawilżoną i wygładzoną, wzmacniając naturalny blask. Źródło: [KLIK]



Balsam został zamknięty w miękkiej tubie o pojemności 200 ml, której prosty, a jednocześnie oryginalny design od razu skojarzył mi się z tekturką pochodzącą z recyklingu. Opakowanie różni się od typowych drogeryjnych balsamów, których szata graficzna niejednokrotnie razi w oczy i jest mało czytelna. Marka Resibo poszła w kierunku natury i zrezygnowała z krzykliwych opakowań. Nie wiem jak Wam, ale mnie bardzo się to podoba :) 



Konsystencja balsamu nie jest wprawdzie lejąca, ale mimo to dobrze się rozprowadza. Formuła kosmetyku jest lekka, a jego kolor to typowa biel. Balsam otula moje ciało słodkim, zmysłowym zapachem, który długo utrzymuje się na skórze. Jest on bardzo subtelny, delikatny a jednocześnie naturalny. Kosmetyk szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego lepkiego i klejącego filmu mimo, iż zawiera w swoim składzie kilka olejów. 

Balsam stosuję zaraz po kąpieli, na oczyszczoną i osuszoną skórę. Kosmetyk świetnie nawilża i odżywia ciało oraz sprawia, że jest ono gładkie i aksamitne w dotyku, aż do samego rana. Produkt uporał się z nadmiernym przesuszeniem skóry nawet w newralgicznych miejscach jak kolana, czy też łokcie. Balsam od Resibo działa też jak pewnego rodzaju opatrunek, kojąc ewentualne podrażnienia oraz chroniąc przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.


Skład odżywczego balsamu do ciała od Resibo

  • Aqua (woda)
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Cetearyl Alcohol* (alkohol cetearylowy) - składnik pozyskiwany z oleju palmowego i kokosowego. Tworzy na skórze cienką warstwę utrudniającą odparowywanie wody. To z kolei powoduje, że staje się ona miękka i delikatna. Substancja ta nie wysusza skóry jak pospolite alkohole.
  • Propanediol* (propanediol) - naturalny konserwant otrzymywany z kukurydzy. Propanediol nawilża skórę oraz poprawia konsystencję produktu.
  • Isoamyl Laurate* (laurynian izoamylu) - składnik otrzymywany z nasion pszenicy, orzecha kokosowego i oleju palmowego. Nabłyszcza, zmiękcza i wygładza skórę. Pełni również rolę emolientu, substancji konsystencjonotwórczej, regulatora lepkości, rozpuszczalnika oraz substancji zapachowej.
  • Coco Caprylate/Caprate* (mieszanina estrów kwasów kaprylowego i kaprynowego z alkoholami z oleju kokosowego) - ekologiczny silikon roślinny otrzymywany z oleju kokosowego. Intensywnie nawilża i sprawia, że skóra staje się miękka, sprężysta i jedwabista w dotyku. 
  • Glyceryl Stearate Citrate* (ester gliceryny z kwasami cytrynowym i stearynowym) - naturalny emulgator pozyskiwany z soi. Pełni rolę substancji zapachowej oraz działa nawilżająco i zmiękczająco. 
  • Aleurites Moluccana Seed Oil (olej z orzechów kukui) - lekki i nietłusty olej, bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Łagodzi poparzenia słoneczne i odmrożenia skóry, nawilża oraz pomaga w walce z objawami egzemy, łuszczycy i wysypki.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy) - substancja bogata w witaminy młodości (A i E). Poprawia ukrwienie skóry, wyrównuje jej koloryt, łagodzi stany zapalne oraz chroni ją przed warunkami atmosferycznymi takimi jak silny wiatr lub słońce. Dodatkowo nawilża, zmiękcza i wygładza oraz wpływa na prawidłowe funkcjonowanie cementu międzykomórkowego.
  • Cetyl Esters (wosk syntetyczny, estry cetylowe) - mieszanina estrów kwasów tłuszczowych i alkoholi. Wykazuje działanie natłuszczające, wygładzające, zmiękczające oraz ochronne. Dodatkowo wpływa na lepkość kosmetyku oraz ułatwia jego rozsmarowywanie. Ze względu na to, iż jest to emolient tłusty, może powodować powstawanie zaskórników.
  • Caprylic/Capric Triglyceride* (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje. 
  • Crambe Abyssinica Seed Oil (olej abisyński) - wygładza i nawilża nawet bardzo przesuszoną skórę.
  • Pulmonaria Officinalis Extract (ekstrakt z miodunki plamistej) - substancja bogata w witaminę C, związki krzemu, allantoinę oraz kwas chlorogenowy, elagowy, rozmarynowy i antocyjany. Głęboko oczyszcza, odżywia oraz reguluje procesy metaboliczne w komórkach skóry.
  • Gardenia Tahitensis Flower Extract (ekstrakt z kwiatów gardenii tahitańskiej, olej MONOI) - działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację skóry oraz zwalcza wolne rodniki. Ponadto odżywia włosy i sprawia, ze pięknie pachną.
  • Panthenol (pantenol) - substancja bardzo dobrze tolerowana i niezwykle rzadko wywołująca uczulenia. Pantenol posiada działanie przeciwzapalne, gojące, nawilżające oraz przyspieszające regenerację naskórka. Dodatkowo nadaje skórze uczucie wyjątkowej gładkości oraz miękkości.
  • Tocopherol (witamina E w czystej formie) - biologiczny antyutleniacz przyspieszający tworzenie kolagenu i elastyny oraz zwalczający wolne rodniki.
  • Sodium Phytate (sól sodowa kwasu fitowego) - naturalny antyoksydant otrzymywany z ryżu. Posiada certyfikat EcoCert, działa przeciwzapalnie.
  • Glyceryl Caprylate* (monoglicerydy kwasu kaprylowego) - aktywny składnik o działaniu dezynfekującym, wygładzającym i nawilżającym. Jeśli nie jest rozcieńczony, może działać na skórę komedogennie i tworzyć zaskórniki.
  • Xanthan Gum (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami i rozwojem mikrorganizmów.
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy) - pochodna ropy naftowej lub smoły węglowej. W wysokich dawkach może podrażniać skórę.
  • Parfum (chemiczne substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby. 

Pozostałe substancje zapachowe (potencjalnie szkodliwe) w balsamie:

  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii
  • Hexyl Cinnamal (aldehyd cynamonowy) - imituje zapach jaśminu
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium.
  • Coumarin (kumaryna) - imituje zapach wysuszonej trawy.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Amyl Cinnamal (aldehyd amylocynamonowy) - imituje zapach jaśminu.
  • Anise Alcohol (alkohol anyżowy) - alkohol aromatyczny wpływający szkodliwie na układ odpornościowy człowieka.


Znacie markę Resibo? 
Mieliście już okazję wypróbować oferowane przez nią kosmetyki? 

Czekam na Wasze komentarze :)