Sposób na walkę z tygrysimi pręgami - rozstępami. Recenzja olejku od Mama's.

Każdy z nas z pewnością doskonale wie, czym są rozstępy. Z problemem tym borykają się bowiem zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Tak, tak kochani panowie - nie tylko przedstawicielki płci pięknej muszą zmagać się z niedoskonałościami. Jakaś sprawiedliwość musi przecież być :) 

Jeśli o mnie chodzi, to nie jestem tu żadnym wyjątkiem. Moje rozstępy pojawiły się (prawdopodobnie) po zrzuceniu kilku zbędnych kilogramów. Piszę prawdopodobnie, gdyż tak naprawdę nie wiem do końca dlaczego ujrzały ono światło dzienne. Kilka lat temu pod wpływem stresu zrzuciłam dobre 7 kilogramów, a później znów przytyłam. Do pierwotnej wagi wprawdzie nie powróciłam, ale ciałka troszkę nabrałam. Zaczęłam zatem intensywnie ćwiczyć. Domyślam się, że to wszystko spowodowało pojawienie się u mnie tygrysich prążków. Szczęściem w nieszczęściu było to, że objęły one taką część ciała, którą nie wystawiam na widok publiczny. Mowa oczywiście o biuście. Bogu dzięki prążków nie jest zbyt wiele (dwie, no może trzy) i nie są rozległe. Generalnie dość ciężko je dostrzec. Gdyby nie mój michu, zapewne w ogóle nie wpadłabym na ich trop. 

Ponure oblicze rozstępów

„Rozstępy pojawiają się na początku jako czerwone, różowe lub fioletowe smugi na powierzchni skóry. Mogą również przybierać kształt linii bądź pasków, w zależności od typu skóry oraz miejsca występowania. Często biegną one obok siebie, zazwyczaj występują także po obu stronach danej części ciała. Linie te mogą rozciągać się na wiele centymetrów i różnią się szerokością (od jednego do 10 mm). W dotyku są miękkie, pomarszczone i lekko wcięte poniżej linii skóry (wynika to z ubytku tkanki w tych miejscach). Z czasem spłaszczają się i zaczynają zanikać. Także ich barwa się zmienia - stają się białe lub szare. Ponadto mogą blaknąć i stawać się mniej widoczne, lecz zazwyczaj trwa to bardzo długo.” [Źródło]

Juk już wcześniej wspomniałam, rozstępy mogą dotknąć każdego. Na podstawie wielu badań naukowcy oszacowali, iż problem ten dotyczy: 

  • 75% - 90% ciężarnych kobiet (najczęściej rozstępy pojawiają się u nich w 6 - 7 miesiącu) 
  • 70% dorosłych kobiet 
  • 40% dorosłych mężczyzn 
  • 48% kobiet, których matki także borykały się z tym problemem. [Źródło]

Jeśli chcemy walczyć z rozstępami powinniśmy wytoczyć ciężką artylerię natychmiast po ich pojawieniu się. Wówczas mamy największe szanse na wygranie tego starcia. Ja z racji tego, że moment ten przeoczyłam od razu założyłam, że nie osiągnę zadowalających rezultatów. Moje rozstępy stały się już bowiem jasne i perłowe. Mimo wszystko nie poddaje się i cały czas walczę o to, by stały się niewidoczne. 

Sojusznicy pilnie poszukiwani…

Nie lubię momentu w którym mam zdecydować, jaki kosmetyk okaże się dla mnie najlepszy. Do niedawna namiętnie czytywałam opinie innych osób na wielu forach oraz blogach. Od pewnego momentu brakuje mi już na to czasu. Większość kosmetyków zaczęłam więc kupować na zasadzie ryzyk - fizyk. 

Produkt, który chciałabym Wam dziś przybliżyć otrzymałam do przetestowania od samego producenta - firmy Diagnosis. Jest nim olejek na rozstępy wchodzący w skład serii Mama’s. Miałam kilka kosmetyków do wyboru, ale tylko ten przypadł mi do gustu. Dlaczego wybrałam właśnie jego? Pomyślałam sobie, że skoro radzi sobie z większymi niedoskonałościami, to dlaczego miałby nie poradzić sobie z moimi niewielkimi rozstępikami :)


Tak oto producent reklamuje swój produkt:

„Olejek do intensywnej pielęgnacji ciała w czasie ciąży i po porodzie poprawia elastyczność i sprężystość skóry zapobiegając rozstępom. Stosowany codziennie bezpośrednio po kąpieli zatrzymuje wodę w naskórku, dzięki czemu skóra jest odpowiednio nawilżona i chroniona przed pękaniem.”

Jak już wspomniałam, olejek wchodzi w skład serii Mama's. Znajdziemy w niej również:

  • Krem do pielęgnacji biustu 
  • Krem na zmęczone i opuchnięte nogi
  • Krem przeciw rozstępom
  • Maść na pękające sutki

Jak widać, marka przygotowała dość ciekawą propozycję dla kobiet w ciąży oraz młodych mam. Firma Diagnosis oprócz kosmetyków posiada w swojej ofercie także suplementy diety oraz sprzęt medyczny. 

Właściwości olejku

Jak na olejek przystało, kosmetyk posiada lepką konsystencję oraz lekko żółtawą barwę. Zapach jest praktycznie niewyczuwalny. Ogromną zaletą olejku jest to, że bardzo dobrze się wchłania i nie pozostawia na ciele tłustego filmu. Po jego aplikacji skóra niemal natychmiast staje się elastyczna i przyjemna w dotyku.


Efekty kuracji

Olejek stosowałam przez prawie miesiąc, gdyż na tyle starczyło mi 100 ml produktu. Wcierałam go regularnie (rano i wieczorem) by mieć 100% pewność, że osiągnę zamierzone rezultaty. Podświadomie zdawałam sobie jednak sprawę z tego, że starych rozstępów nie da się usunąć żadnymi kosmetykami. Mimo wszystko zaparłam się i dzień w dzień starannie je nacierałam. 

Moje rozstępy po kilku tygodniach systematycznego nacierania zmniejszyły się. Wprawdzie minimalnie, ale i tak jestem z tego faktu bardzo zadowolona. Skóra w miejscu aplikacji olejku stała się natomiast jędrna i mięciutka w dotyku. 

Jestem bardzo ciekawa, czy olejek Mama’s radzi sobie z łagodniejszymi zmianami i czy przeciwdziała pojawianiu się kolejnych rozstępów. U mnie wprawdzie nic nowego się nie pojawiło, ale nie mogę stwierdzić, czy jest to zasługa właśnie tego olejku. 

Mama’s - idealny dla mam?

Wychodzę z założenia, że każdy produkt dedykowany dla kobiet w ciąży powinien być bezpieczny zarówno dla przyszłej mamy, jak i jej maleństwa. Z tego właśnie powodu kosmetyki dedykowane paniom z brzuszkiem oceniam surowiej od innych. Dobry produkt musi nie tylko dobrze pielęgnować skórę, ale i posiadać bezpieczny skład. O żadnych toksycznych składnikach nie ma w ogóle mowy.

A jak przedstawia się skład olejku Mama’s? Czy można go polecić ciężarnym paniom? 


Aby się o tym przekonać, przeanalizujmy wspólnie jego skład:

  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę, dostarcza witaminy E.
  • Persea Gratissima (Avocado) Oil (olejek awokado) - bogaty w witaminy A, C, D i E oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-9. Ma działanie ochronne.
  • Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (olej migdałowy) - poprawia ukrwienie skóry, wyrównuje jej koloryt, łagodzi stany zapalne oraz chroni ją przed warunkami atmosferycznymi takimi jak silny wiatr lub słońce.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E w czystej postaci) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej nasion jojoba) - posiada ogromne właściwości pielęgnacyjne, m.in. wspomaga naturalne funkcjonowanie skóry, reguluje ilość wydzielanego sebum, wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego zachowując naturalną, kwaśną warstwę ochronną skóry. 
  • Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamia) - składnik idealny dla wrażliwej skóry. Silnie nawilża oraz wygładza.

Jak widać, skład jest rewelacyjny i całkowicie naturalny. Z czystym sumieniem mogę zatem polecić olejek Mama's wszystkim kobietom, a przyszłym mamą szczególnie :)

Jeśli jesteście zainteresowani pozostałymi produktami z serii Mama's to koniecznie zajrzyjcie tutaj: [KLIK]

A co Wy sądzicie o tym produkcie? Mieliście już z nim styczność? 

A może znacie i polecacie inne sposoby na walkę z rozstępami? Jeśli tak, to koniecznie podzielcie się nimi pozostałymi czytelnikami. 

Z pewnością będą Wam wdzięczni :)

Komentarze