Ukoić silnie przesuszoną skórę... Recenzja olejku do ciała GoArgan+ Truskawka.

W okresie jesienno - zimowym moja skóra domaga się wyjątkowej pielęgnacji, intensywnego nawilżania oraz regeneracji. Spadająca temperatura, mroźny wiatr i ogrzewane pomieszczenia - to wszystko sprawia, że bardzo szybko staje się ona przesuszona i dość często reaguje zaczerwienieniem. O uczuciu nieprzyjemnego ściągnięcia nawet nie wspominam :(

Na kiepską kondycję mojej skóry ogromny wpływ ma również moje lenistwo (początkowo zamierzałam napisać - brak czasu. Wybielać się jednak nie zamierzam.) Latem bardzo często zdarza mi się przesadzać z pielęgnacją ciała, natomiast w okresie jesienno-zimowym celowo o niej zapominać. Podejrzewam, że większość kobiet zachowuje się dokładnie taki sam sposób. Latem odsłaniamy swoje ciała i dbamy o nie aż do przesady, natomiast z chwilą nadejścia chłodu okrywamy je nawet kilkoma warstwami odzieży dbając głównie o to, by nie było nam zimno. A co z pielęgnacją? 

Jeśli o mnie chodzi to za sukces mogę uznać fakt, że co najmniej dwa razy w tygodniu na szybko potraktuję swoje ciało produktem nawilżającym. Moja skóra domaga się jednak więcej. Ja natomiast udaję, że tego nie widzę. Mam nadzieję, że nie jestem jakimś ewenementem… 

Zmiany, zmiany…

Z racji tego, że dokładnie miesiąc temu stuknęła mi 30-stka, sama przed sobą złożyłam obietnicę, że nie będę powielać dotychczasowego schematu i zacznę regularnie dbać o swoją skórę. Mam tutaj na myśli wszystko poza twarzą. Akurat ona na brak uwagi z mojej strony narzekać nie powinna :)

Aktualnie posiadam w swoim asortymencie kilka sztuk balsamów oraz olejków, które naprzemiennie stosuję. Mam jednak kilka swoich ulubieńców. Jednym z nich jest olejek do ciała GoArgan+


„Preparat stanowi bogactwo naturalnych składników uszczelniających ochronny, lipidowy płaszcz skóry, dzięki czemu odbudowuje jej strukturę. Olejek truskawkowy jest źródłem kwasu elagowego, który przeciwdziała starzeniu się skóry poprzez zapobieganie mutacjom DNA. Przy regularnym stosowaniu preparatu skóra zyskuje blask i odmłodzony wygląd.” Źródło: [KLIK]

Olejek świetnie pielęgnuje ciało i zapewnia długotrwałe nawilżenie, a przy tym znakomicie ujędrnia oraz wygładza. Z racji tego, iż bazuje na naturalnych składnikach, bez obaw mogą po niego sięgać nawet osoby o wrażliwej i alergicznej skórze. Olejek bardzo dobrze się rozprowadza i co najważniejsze - już niewielka jego ilość pozwala na pokrycie całego ciała. Mimo swojej oleistej konsystencji bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Oczywiście czuć, że coś mamy na swojej skórze, ale jest to tak przyjemne uczucie, że mogę je przyrównać do kontaktu z czystym jedwabiem. Sprawcą całego zamieszania jest lekka formuła produktu która sprawia, że błyskawicznie zapominam o tym, że właśnie nasmarowałam się olejkiem. Wystarczy 5 minut i już mogę wskoczyć do łóżka bez obaw, że cokolwiek wytłuszczę. Nie ma to jak uczucie luksusowego komfortu :)


Olejek GoArgan+ cenię sobie także za zniewalający, ale nie duszący (jak w przypadku niektórych kosmetyków) zapach. Jest on łagodny i delikatny, ale oczywiście wyczuwalny. Już jedna aplikacja sprawia, że moje ciało jak i wszystko dookoła przesiąka zmysłowym owocowych aromatem. 

Do gustu przypadło mi również opakowanie olejku - elegancka szklana buteleczka wykonana z grubego, matowego szkła i zakończona praktyczną pompką, dzięki której zawsze wydobędziemy potrzebną nam ilość produktu.


Olejek stosuję zarówno na suchą, jak i wilgotną skórę. Producent podpowiada, że można go łączyć z balsamem do ciała, dodawać do kąpieli lub stosować jako kurację wzmacniającą paznokcie i zmiękczającą skórki. Z opcji tych jednak nie korzystałam. Znalazłam dla niego jednak inne zastosowanie- nacieram nim włosy. Dzięki niemu są one miękkie w dotyku i co najważniejsze - nie mam trudności z ich rozczesaniem.

Skład INCI olejku GoArgan+

Na stronie Laboratorium NOVA znajdziemy informację o tym, że olejek jest hipoalergiczny, nie zawiera konserwantów, a kompozycję zapachową pozbawiono alergenów. Kosmetyk został także przebadany dermatologicznie.

Sam skład olejku zachwyca mnie swoim minimalizmem, za co również przyznaję mu plus (i nie chodzi tu wcale o to, że rozszyfrowywanie długich składów zajmuje mi więcej czasu). Dla mnie liczą się konkrety. Lepiej, aby produkt posiadał kilka dobrych składników, niż masę substancji o trudnym do oszacowania stężeniu.



Olejek GoArgan+ składa się z:

  • Argania Spinosa Kernel Oil* (olej arganowy) - polecany zarówno dla cery suchej z uwagi na właściwości ochronne, jak i tłustej ze względu na zdolność do regulacji wydzielania sebum. Odpowiedni dla osób z problemami trądziku, łuszczycy, łojotokowego zapalenia skóry. Doskonale nadaje się do pielęgnacji skóry podrażnionej, wrażliwej i alergicznej. Wykazuje działanie ujędrniające i wygładzające. Poprawia elastyczność skóry i pozostawia ją wyraźnie odmłodzoną. Dzięki właściwościom antyoksydacyjnym (zwalcza wolne rodniki) działa przeciwstarzeniowo i przeciwzmarszczkowo. Skutecznie odżywia skórę oraz regeneruje ją podczas codziennej pielęgnacji. Pomaga uporać się z bliznami, wszelkimi podrażnieniami, również powstałymi w wyniku opalania. Chroni skórę przed poparzeniami słonecznymi i niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych.
  • Fragaria Ananassa Seed Oil (olej z pestek truskawek) - naturalny surowiec bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Wśród nich przeważają kwasy: linolenowy (omega-3), linolowy (omega-6) oraz omega-9. Składniki te uszczelniają ochronny, lipidowy płaszcz skóry, dzięki czemu odbudowują jej strukturę. Zapobiega to objawiającej się swędzeniem i przesuszeniem, utracie wilgoci ze skóry. Olejek truskawkowy jest też bogatym źródłem kwasu elagowego, który przeciwdziała starzeniu się skóry poprzez zapobieganie mutacjom DNA. W wyniku zastosowania olejku skóra jest odżywiona, miękka i miła w dotyku. 
  • Tocopheryl Acetate (witamina E w czystej postaci) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Parfum - kompozycja zapachowa

*składnik z certyfikatem ekologicznym


Podsumowując - olejek do ciała GoArgan+ spełnił wszystkie moje oczekiwania i trafił na listę ulubieńców, bez których 
nie wyobrażam sobie życia :)

Jeśli chcielibyście zakupić ten olejek, bądź też poznać inne produkty Laboratorium NOVA, koniecznie zajrzycie tutaj: [KLIK] 

Kupując ten produkt wesprzecie dodatkowo Fundację Mam Marzenie :)


Jestem oczywiście bardzo ciekawa, czy mieliście już okazję wypróbować ten produkt? Jeśli tak, koniecznie podzielcie się swoimi uwagami na jego temat. 

Czekam na Wasze komentarze :)

Komentarze

  1. Bardzo lubię olejki w pielęgnacji twarzy i ciała. Kosmetyków tej firmy jeszcze jednak nie znam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz