Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Majru. Pokaż wszystkie posty
Najprostsza droga do pięknej skóry. Recenzja owocowego serum młodości od Majru

Najprostsza droga do pięknej skóry. Recenzja owocowego serum młodości od Majru

Nie tak dawno asortyment polskiej marki Majru, o której kilkukrotnie Wam już wspominałam ([KLIK][KLIK][KLIK]) zasilił nowy produkt. To owocowe serum młodości zamknięte w uroczej buteleczce. Kosmetyk stosuję od kilku dni, a dziś chciałabym Wam co nieco o nim opowiedzieć.

Owocowe serum młodości powstało jako rezultat ponad dwuletniej pracy nad udoskonalaniem receptury i poszukiwaniem najlepszych egzotycznych składników. Pokochasz je za kolor, zapach, działanie i… oczywiście opakowanie, które jest ozdobą samo w sobie. Jest to perełka wśród naszych produktów i wiemy, że łatwo podbija serca. Źródło: [KLIK].

Serum mieści się w buteleczce, która skrywa w sobie 30 ml produktu. Bardzo spodobało mi się takie opakowanie, gdyż mimo swojej prostoty, wygląda naprawdę luksusowo. Jest tak eleganckie, że śmiało możemy podarować je w prezencie bliskiej nam osobie.

Buteleczkę wykonano z ciemnego szkła, które chroni zawarty w niej specyfik przed zgubnym działaniem promieniowania UV. Dodatkowo została ona wyposażona w poręczną, szklaną pipetkę, dzięki której z łatwością wydobędziemy potrzebną ilość produktu.


Kosmetyk posiada płynną, oleistą konsystencję, która dobrze i szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego, czy lepkiego filmu. Po zastosowaniu serum moja mieszana cera nie świeci się i wygląda naprawdę dobrze.

Owocowe serum młodości, mimo iż bazuje na olejach, to nie posiada typowego dla tych składników aromatu. Zapach jest lekki i przeważają w nim słodkie nuty. Kolor kosmetyku jest natomiast słoneczny, a nawet lekko wpadający w złoto.


Jak już wcześniej wspomniałam, serum przyjemnie się aplikuje. Należy nanieść niewielką jego ilość (mnie wystarcza zawartość połowy pipetki) na wilgotną skórę i wykonać delikatny masaż poprawiający krążenie. Serum ma lekką konsystencję, dlatego po nałożeniu na skórę zupełnie go nie czuć.

Po produkt możemy sięgać codziennie i to zarówno rano, jak i wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu skóry. Serum nie jest problematyczne i świetnie sprawdzi się jako baza pod makijaż. Można je również łączyć z innymi kosmetykami.

Owocowe serum młodości pozostawia skórę nawilżoną, odżywioną, gładką i przyjemną w dotyku. Jednocześnie nie podrażnia i nie powoduje żadnego dyskomfortu. Kosmetyk działa niczym zastrzyk, który pomaga przywrócić skórze promienny wygląd. Dzięki niemu staje się ona świeża i wypoczęta. Serum niweluje dodatkowo suche partie skóry. Ma również działanie przeciwzmarszczkowe. Jestem zatem ogromnie ciekawa, jak będzie się prezentowała moja cera po opróżnieniu buteleczki do dna :)

Serum ma jeszcze jedną zaletę - jest wydajne i mimo codziennego stosowania ubyło go niewiele.

Skład owocowego serum młodości

  • Rubus Idaeus Seed Oil (olej z pestek malin) - zawiera w sobie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), głównie kwas linolowy (Omega-6) i alfa-linolenowy (Omega-3), które stanowią główny składnik płaszcza lipidowego skóry. Substancja ta jest silnym antyoksydantem, który chroni skórę przed starzeniem się. Doskonale natłuszcza, uelastycznia, lekko rozjaśnia skórę oraz wpływa na poprawę jej zdolności ochronnych. Jest również naturalnym filtrem przeciwsłonecznym i sprzyja gojeniu rumienia posłonecznego.
  • Prunus Avium Seed Oil (olej z pestek wiśni) - bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), witaminę A, B17 i E oraz flawonoidy. Dobrze się wchłania, doskonale nawilża, regeneruje, ujędrnia, wzmacnia naczynka oraz chroni przed promieniowaniem UV.
  • Lycium Barbarum Seed Oil (olej z jagód goji) - redukuje zmarszczki, opóźnia proces starzenia się skóry, ujędrnia, odżywia i regeneruje.
  • Rosa Canina Seed Oil (olej z dzikiej róży) - hamuje proces starzenia komórek, zmniejsza blizny oraz głęboko regeneruje skórę.
  • Simmondsia Chinensis Oil (olej jojoba) - wykazuje ogromne właściwości pielęgnacyjne, wspomaga naturalne funkcjonowanie skóry, reguluje ilość wydzielanego sebum oraz wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, zachowując naturalną, kwaśną warstwę ochronną skóry.
  • Opuntia Ficus-Indica Seed Oil (olej z opuncji figowej) - uznawany jest za najbardziej ekskluzywny olej świata i nazywany bardzo często naturalnym botoksem. Pielęgnuje, odświeża, regeneruje, wzmacnia barierę naskórkową, łagodzi podrażnienia oraz wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe
  • Squalane (skwalen) - aktywny składnik otrzymywany z oliwy z oliwek. Posiada własności antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, odżywcze i regenerujące.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Ubiquinone (koenzym Q10) - chroni kolagen i elastynę przed degradacją, spowalnia proces starzenia się skóry oraz chroni ją przed działaniem wolnych rodników. Dodatkowo wpływa na jej elastyczność, jędrność i koloryt.


Owocowe serum młodości możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Jak Wam się podoba owocowe serum młodości od Majru?
Koniecznie dajcie znać, czy wprowadzilibyście je do swojej codziennej pielęgnacji.
Piękna skóra i jędrne ciało latem. Czy naturalny peeling trawa cytrynowa od Majru pomoże zabłysnąć na plaży?

Piękna skóra i jędrne ciało latem. Czy naturalny peeling trawa cytrynowa od Majru pomoże zabłysnąć na plaży?

Na blogu od bardzo dawna nie gościł już żaden peeling. Sama się sobie dziwię, ponieważ jest to jeden z produktów do którego mam wielką słabość i który najchętniej poddaję testowaniu. Czas zatem odświeżyć sobie informacje o cennych właściwościach i zastosowaniu tego kosmetyku. Uczynię to na przykładzie peelingu, który niedawno zdenkowałam i z którym miałam okazję spotkać się po raz pierwszy. Nie przedłużając, zapraszam Was na recenzję naturalnego peelingu trawa cytrynowa od Majru



Na początek przyjrzyjmy się informacji o produkcie zamieszczonej na stronie producenta: 

Peeling naturalny zawiera w składzie m.in. cukier trzcinowy, naturalne oleje i masła kosmetyczne, witaminę E oraz olejek eteryczny z trawy cytrynowej (lemongrasowy). Połączenie tych składników pozwoliło uzyskać produkt o właściwościach złuszczających i usuwających martwy naskórek, jak również jednocześnie nawilżających i natłuszczających. Po zastosowaniu peelingu skóra staje się miękka, jędrna i odżywiona. Poprawia się krążenie, wyrównuje koloryt. Zapach pochodzący z naturalnego olejku eterycznego z trawy cytrynowej (lemongrasowy) działa pobudzająco, energetyzująco, aż chce się żyć! (…). Produkt posiada pozytywną ocenę bezpieczeństwa produktu kosmetycznego oraz został wpisany do unijnego rejestru produktów kosmetycznych CPNP.” Źródło: [KLIK]


Peeling został zamknięty w plastikowym opakowaniu, zabezpieczonym białą solidną nakrętką. Pojemnik mieści w sobie 250 ml produktu. 

Kosmetyk posiada naturalny aromat trawy cytrynowej, który jakiś czas utrzymuje się na skórze oraz gruboziarnistą konsystencję. Peeling wygląda wprawdzie niepozornie, ale dobrze zdziera naskórek, a zawarte w nim oleje i masło shea dobrze odżywiają skórę sprawiając, że staje się ona miękka i jedwabista w dotyku. Mimo mocnego zdzierania nie jest ona w ogóle podrażniona. 


Po zabiegu z użyciem peelingu naturalnego od Majru skóra jest oczyszczona i jędrna. Możemy zatem zażywać kąpieli słonecznych, a nasza równomierna opalenizna będzie prezentowała się naprawdę rewelacyjnie. Peeling ma jeszcze jedną zaletę. Masaż z jego użyciem oprócz działania pielęgnacyjnego, rozluźnia napięcie mięśni i wprowadza w doskonały, wakacyjny nastrój. 


Po peeling możemy sięgać tak często, jak tylko chcemy. Ja zazwyczaj robię to dwa lub trzy razy w tygodniu, gdyż taka częstotliwość w zupełności mi wystarcza. Aplikacja kosmetyku nie jest trudna. Wystarczy zmoczyć ciało ciepłą wodą, wykonać kilkuminutowy masaż z użyciem produktu, spłukać jego pozostałości i cieszyć się pięknym i zadbanym ciałem. 

Skład naturalnego peelingu trawa cytrynowa

  • Sucrose (cukier, sacharoza) - naturalna substancja ścierająca wierzchnie warstwy naskórka. Wykazuje właściwości nawilżające, kojące i łagodzące. 
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi. 
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje. 
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy) - substancja bogata w witaminy młodości (A i E). Poprawia ukrwienie skóry, wyrównuje jej koloryt, łagodzi stany zapalne oraz chroni ją przed warunkami atmosferycznymi takimi jak silny wiatr lub słońce. Dodatkowo nawilża, zmiękcza i wygładza oraz wpływa na prawidłowe funkcjonowanie cementu międzykomórkowego. 
  • Cymbopogon Flexuosus Herb Oil (olejek z trawy cytrynowej) - wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwzapalne, odświeżające i oczyszczające. Reguluje wydzielanie sebum, znosi zmęczenie i poprawia samopoczucie. Ponadto niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku. 
  • Dehydroacetic Acid & Benzyl Alcohol (mieszanina kwasu dehydrooctowego i alkoholu benzylowego) - naturalny konserwant posiadający certyfikat Ecocert. Chroni kosmetyk przed rozwojem bakterii. 
  • Citral* (citral) - imituje zapach cytryny. 
  • Citronellol* (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium. 
  • Eugenol* (eugenol) - imituje zapach goździków. 
  • Geraniol* (geraniol) - imituje zapach pelargonii. 
  • Limonene* (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej. 
  • Linalool*(linalol) - imituje zapach konwalii. 
        * potencjalne alergeny występujące w olejku eterycznym


Co sądzicie o naturalnym peelingu od Majru?
Mieliście okazję już się z nim spotkać? 
Drogocenne właściwości naturalnego oleju z pestek malin od Majru

Drogocenne właściwości naturalnego oleju z pestek malin od Majru

Mam wielkiego bzika na punkcie naturalnych olejów. Posiadam sporą kolekcję tych cudeniek, a mimo to nadal poszukuję kolejnych perełek. Oleje towarzyszą mi w codziennej pielęgnacji już od kilkunastu lat. Jestem pod wrażeniem ich działania dlatego wiem, że nigdy się nie rozstaniemy. Moje zbiory zasilił niedawno kolejny produkt - naturalny olej z pestek malin od Majru. Stosują go regularnie od blisko miesiąca i dziś podzielę się z Wami spostrzeżeniami na jego temat.


Naturalny olej z pestek malin został zamknięty w ciemnej estetycznej buteleczce o pojemności 30 ml, która chroni produkt przed światłem oraz utratą jego drogocennych właściwości. Opakowanie zostało wyposażone w pompkę, dzięki której odmierzymy właściwą ilość kosmetyku i nie pobrudzimy wszystkiego dookoła. Możemy więc zapomnieć o tłustych plamach i nieestetycznych zaciekach, które bardzo często „zdobią” produkty o oleistej konsystencji, zamykanych się za pomocą tradycyjnej zakrętki. Opakowanie podoba mi się z jednego jeszcze względu. Producent ozdobił je gustowną etykietą, na której znajdziemy informacje dotyczące właściwości oraz zastosowania kosmetyku. Całość została utrzymana w stonowanej kolorystyce nawiązującej do natury.


Kosmetyk posiada słoneczny odcień. Zapach natomiast jest słodki i pachnie malinami. Nie jest on jednak drażniący czy też nachalny. Miałam wiele różnych olejów, ale nie każdy odzwierciedlał zapach owoców, z których został pozyskany. Produkt od Majru na szczęście do nich nie należy.

Mimo oleistej konsystencji, kosmetyk nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego lepkiego filmu. Zamiast tego jest bardzo lekki, dobrze się wchłania i co najważniejsze - nie zostawia tłustych plam na ubraniach poduszce, czy pościeli.

Zastosowanie oleju z pestek malin

Naturalny olej z pestek malin to produkt uniwersalny, dlatego też da się go wykorzystać na wiele różnych sposobów. Ja najczęściej łączę go z innymi kosmetykami. Świetnie sprawdza się jako dodatek do kremów, a także do wyrobu domowych maseczek na bazie glinek. Wystarczy dodać jedną lub dwie krople oleju, by wzbogacić nasz ulubiony kosmetyk o dodatkowe właściwości. Produkt możecie wykorzystać także do pielęgnacji rąk oraz paznokci i skórek wokół nich.


Olej mogą stosować osoby o każdym typie skóry. Najlepiej sprawdzi się on jednak przy pielęgnacji skóry wrażliwej, alergicznej i suchej. Można go aplikować także pod makijaż. Produkt posiada silne właściwości nawilżające i odżywiające. Pozostawia skórę miękką, wygładzoną i przede wszystkim rozjaśnioną. Już po kilku użyciach staje się ona promienna i ekspresowo odświeżona. Naturalny olej z pestek malin wyrównuje także jej koloryt.


Jeśli lubicie korzystać z kąpieli słonecznych, koniecznie powinniście zaopatrzyć się w ten produkt. Olej z pestek malin aplikowany po opalaniu błyskawicznie koi skórę i przywraca jej odpowiedni poziom nawilżenia. Zauważyłam, że od kiedy nacieram nim swoje ciało po opalaniu, nie mam problemów z podrażnieniami oraz łuszczącym się naskórkiem. Kosmetyk dodatkowo chroni skórę przed negatywnym działaniem promieni słonecznych i jest naturalnym filtrem UV (SPF 28-50).

Skład naturalnego oleju z pestek malin

Olej jest produktem czystym i całkowicie naturalnym, dlatego nie zawiera w sobie żadnych niepotrzebnych dodatków. Potwierdza to oczywiście informacja zamieszczona na etykiecie. Dzięki temu mamy pewność, że sięgamy po produkt całkowicie bezpieczny.

Naturalny olej z pestek malin możecie zakupić tutaj: [KLIK].


A czy Wy stosujecie oleje w codziennej pielęgnacji? Macie swoich faworytów? 
Dajcie również znać, co sądzicie o oleju z pestek malin i jego drogocennych właściwościach.
Jeden produkt i wiele zastosowań. Czy naturalna maść konopna jest dobra na wszystko?

Jeden produkt i wiele zastosowań. Czy naturalna maść konopna jest dobra na wszystko?

Od publikacji ostatniego wpisu na blogu minął już prawie miesiąc. Tak długiej przerwy w blogowaniu to chyba jeszcze nie miałam. Ci z Was, którzy śledzą na bieżąco mój funpage na Facebooku wiedzą, że ostatnie tygodnie poświęciłam na naukę i przygotowywanie do egzaminu zawodowego w kwalifikacji A.62. Na szczęście jest już po wszystkim i teraz ze stoickim spokojem mogę się oddać jednej ze swoich największych pasji, a mianowicie blogowaniu :)

Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu, który stosuję od blisko miesiąca. Jest nim naturalna maść konopna 30% od Majru



Marki oraz jej kosmetyków nikomu przedstawiać już chyba nie muszę. Nie jest to bowiem pierwszy produkt, który miałam okazję wypróbować na własnej skórze oraz pochwalić się z Wami wynikiem tego testowania. Jeśli jednak spotykacie się z tą firmą po raz pierwszy, to zapraszam do przeczytania krótkiej informacji na jej temat:

Majru to pierwsza nowosądecka rodzinna manufaktura, w której wytwarzamy naturalne kosmetyki. Jesteśmy świadomi wartości Natury i czerpiemy z Niej z wdzięcznością. Wiemy, że jesteśmy częścią Natury, więc prawdziwe Życie, prawdziwe Zdrowie jest możliwe tylko poprzez harmonijne współistnienie. Wytwarzamy produkty z segmentu PREMIUM, bez kompromisów i pójścia na skróty”. Źródło: [KLIK].

Naturalna maść konopna 30%

Maść została zamknięta w białym słoiczku z biodegradowalnego plastiku o pojemności 100 ml, które bez problemu wrzucimy do torebki. Dostępna jest również mniejsza wersja - 50 ml.


Produkt posiada zbitą konsystencję, w której da się wyczuć niewielkich rozmiarów grudki. Pod wpływem ciepła dłoni szybko jednak topnieje i bez problemów rozprowadza się po skórze. Zapach z kolei jest bardzo delikatny, neutralny oraz przyjemny dla nosa. Po ten kosmetyk mogą zatem sięgnąć także i mężczyźni.

Mimo iż maść konopna posiada lekko tłustawą konsystencję, to nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego lepkiego filmu. Dobrze się rozciera, przez co można ją stosować nawet podczas masażu całego ciała.


Maść nadaje się do codziennej pielęgnacji skóry trądzikowej, z łuszczycą, egzemą i atopowym zapaleniem skóry (AZS). Mogą po nią sięgać również dzieci powyżej 3 roku życia.

Szczegółowe zastosowanie:

  • skóra sucha, zniszczona, podrażniona,
  • ochrona przed zimnem, śniegiem, mrozem,
  • jako balsam łagodzący po goleniu,
  • jako balsam zmniejszający obrzęk i zaczerwienienia po depilacji,
  • tłusty, ochronny krem do twarzy, rąk, stóp, ciała,
  • łagodzi stany zapalne skóry, przyspiesza gojenie,
  • pomaga zmniejszyć nadmierne wydzielanie sebum,
  • łagodzi dolegliwości przy łuszczycy, egzemie, atopowym zapaleniu skóry (AZS). Źródło: [KLIK].



Jak się spisała naturalna maść konopna?

Maść konopna ze względu na swoje właściwości jest produktem uniwersalnym i wielozadaniowym. Ja stosowałam ją na całe swoje ciało, z wyjątkiem twarzy.

Kosmetyk nakładałam zawsze po wyjściu spod prysznica i tuż przed pójściem spać. Grubszą warstwę aplikowałam także na łokcie i kostki u stóp, które w sezonie letnim bywają bardziej przesuszone.

Maść konopna doskonale ukoiła moją skórę oraz sprawiła, że stała się ona aksamitnie gładka, jędrna oraz przyjemna w dotyku. Dzięki niej odzyskała ona właściwy poziom nawilżenia i zregenerowała się, a ja zapomniałam o dyskomforcie w postaci nieprzyjemnego ściągnięcia oraz miejscowego przesuszenia. 

Produkt przyczynił się także do niwelacji ranek na łydkach. Od kilku lat stosuję depilator elektryczny, który pozwala wprawdzie pozbyć się włosków na nogach, ale osłabia je i sprawia, że zamiast przebić się na zewnątrz, wrastają w skórę. Muszę więc wyskubywać je pęsetą, a to z kolei wiąże się z przerwaniem ciągłości naskórka i powstaniu ranek, które nie dość, że nie wyglądają estetycznie, to jeszcze długo się goją. Naturalna maść konopna przyspieszyła jednak okres leczenia sprawiając, że moje nogi wyglądają o niebo lepiej.

Kosmetyk posiada naturalny skład, dlatego nie podrażnia skóry. Możecie się o tym przekonać aplikując go chociażby po depilacji. Drogeryjne balsamy i mleczka nałożone po takim zabiegu niejednokrotnie wywoływały u mnie efekt pieczenia. Z produktem od Majru zapomniałam jednak o takim dyskomforcie.

Skład naturalnej maści konopnej 30%

  • Cannabis Sativa Seed Oil (olej z nasion konopi siewnej) - działa przeciwzapalnie i przeciwtrądzikowo. Posiada zdolność głębokiej penetracji tkanek i ułatwia transport składników aktywnych w głąb skóry.
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy) - substancja bogata w witaminy młodości (A i E). Poprawia ukrwienie skóry, wyrównuje jej koloryt, łagodzi stany zapalne oraz chroni ją przed warunkami atmosferycznymi takimi jak silny wiatr lub słońce. Dodatkowo nawilża, zmiękcza i wygładza oraz wpływa na prawidłowe funkcjonowanie cementu międzykomórkowego.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Beeswax (wosk pszczeli) - substancja natłuszczająca, uelastyczniająca i zmiękczająca skórę. Zapobiega również jej przesuszeniu.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.


Naturalną maść konopną 30% możecie zakupić tutaj: [50 ml] oraz tu: [100 ml].

Dajcie znać, co sądzicie o tym produkcie i czy mieliście już okazję do tego, 
by poznać się z nim bliżej.
Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka