Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manufaktura Lawenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manufaktura Lawenda. Pokaż wszystkie posty
Nasze pierwsze Ekocuda. Czy warto było się na nich pojawić?

Nasze pierwsze Ekocuda. Czy warto było się na nich pojawić?

13 kwietnia mieliśmy okazję uczestniczyć w Targach Kosmetyków Naturalnych Ekocuda, które odbywały się w nowoczesnej przestrzeni usytuowanej w samym sercu miasta Poznania - Concordia Design. Mimo iż o tym evencie wspominaliśmy Wam już kilkukrotnie, to tak naprawdę do tej pory nie mieliśmy okazji się na nim pojawić. Od zawsze coś stawało nam na przeszkodzie. Zazwyczaj terminy pokrywały się z innymi ważnymi dla nas wydarzeniami, a druga kwestia - targi zawsze odbywały się w odległych krańcach Polski, a podróż do nieznanych nam zakątków stanowiła prawdziwe logistyczne wyzwanie. Tym razem obiecaliśmy sobie jednak, że nic nie pokrzyżuje nam planów i bez względu na przeciwności losu, zawitamy do Concordia Design.

W podróż do Poznania wybraliśmy się samochodem, a towarzyszyła nam Marta, autorka bloga Zakręcony świat Marty, która tak jak i my, uwielbia naturalne produkty. Podróż minęła nam niezwykle szybko, a odnalezienie budynku, w którym odbywały się targi, nie stanowiło dla nas większego problemu. 

Po przekroczeniu wrót Concordia Design od razu w nasze nozdrza uderzyła szeroka gama zniewalających aromatów, unoszących się po całym pomieszczeniu. Dzięki temu poczuliśmy się jak we własnym domu. Nie przeszkadzał nam nawet gwar towarzyszący targom i ogrom ludzi, z którymi niejednokrotnie trzeba było cisnąć się w węższych alejkach. 

Stoisko Klareko na pierwszym planie i Zuzii - w tle.
Na oficjalnej stronie Ekocudów znaleźliśmy informację, że w tegorocznej edycji w Poznaniu uczestniczyło 8 000 osób. To bardzo świetna informacja, gdyż pokazuje, że produkty naturalne cieszą się ogromnym zainteresowaniem i coraz więcej konsumentów po nie sięga.

Na targach pojawiło się 70 wystawców, dlatego z góry założyliśmy, że uda nam się odwiedzić wszystkie stoiska. Niestety do niektórych z nich, mimo szczerych chęci i olbrzymiego zapasu czasu, nie udało nam się zawędrować. Oczywiście ubolewamy nad tym, ale pewne stoiska były tak oblegane, że dostanie się do nich graniczyło z cudem. Aby nie tracić czasu, szliśmy zatem dalej z cichą nadzieją, że przy następnym okrążeniu tłumy zmaleją. Nie zawsze tak się działo i czasem trzeba było jednak odstać swoje w kolejce, ale było warto, więc nie narzekaliśmy :)

Dość już jednak pisania - zapraszamy na fotorelację z poznańskich Ekocudów

Klareko

Zwiedzanie targów rozpoczęliśmy od stoiska Manufaktury Kosmetyków Dla Domu Klareko, której produkty nie są nam obce. Marka posiada w ofercie nieszkodliwe dla ludzi i środowiska środki czystości, bazujące na składnikach pochodzenia roślinnego i mineralnego oraz naturalnych olejkach eterycznych.

Testery zapachów nie tylko spełniały swoją podstawową rolę, ale i pięknie się prezentowały.
Na stoisku spotkaliśmy przemiłą panią Martę, która poświęciła nam sporo swojego czasu, co zrobiło na nas ogromne wrażenie. Opowiedziała szczegółowo o owocach swojej pracy i udzieliła odpowiedzi na nurtujące nas pytania, przez co jeszcze bardziej zachęciła do bliższego zapoznania się z jej produktami. Na stoisku poznaliśmy także dwa zapachy, jakie posiadają produkty Klareko: Różowy Grejpfrut, Mięta oraz Słodka Pomarańcza, Lawenda. Mnie spodobał się ten drugi, ponieważ kocham aromat kwiatów lawendy. Julek z kolei opowiedział się za zapachem Różowy Grejpfrut, Mięta.

Na stoisku Klareko ceny wszystkich produktów były bardzo widoczne - brawa za ten pomysł.

To nie domowe kompoty - choć na początku tak sądziliśmy :)
Senkara

Po wizycie na stoisku Klareko, swoje kroki skierowaliśmy do stoiska Senkara - marki stworzonej przez doktor chemii Elżbietę Senkara. W jej asortymencie znajdziemy szeroką gamę produktów naturalnych do pielęgnacji twarzy i ciała, wytwarzanych zgodnie z zasadami Dobrej Praktyki Produkcyjnej (GMP) i Dobrej Praktyki Higienicznej (GHP). Tę markę i jej kosmetyki co nieco kojarzymy, jednak jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji przekonać się na własnej skórze, jak się sprawują.

Na stoisku Senkara wybór hydrolatów być ogromny.

Hydrolat aloesowy - mamy go!

Bergamota bardzo nas kusiła, ale w domu czekał na wykończenie inny produkt :)
Nami

Nasz kolejny przystanek nie był wprawdzie zaplanowany, jednak na widok produktów, z którymi jeszcze nigdy się nie spotkaliśmy, postanowiliśmy zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, co ciekawego ma w ofercie marka Nami.

Wszyscy byliśmy pod ogromnym wrażeniem włosów tej prześlicznej pani ze stoiska Nami.

Na stoisku dowiedzieliśmy się, że firma produkuje kosmetyki naturalne na bazie wyselekcjonowanych minerałów i wyciągów roślinnych. Tu też poznaliśmy m.in. suplement diety o wdzięcznej nazwie Mumio, który wspomaga pracę układu immunologicznego, kostnego i trawiennego oraz zwiększa wydolność fizyczną, psychiczną i odporność na stres.

A to już wcześniej wspomniany, suplement diety Mumio.
Magiczne Mumio faktycznie miało w sobie coś czarodziejskiego.
Manufaktura Lawenda

Na targach kosmetyków naturalnych Ekocuda odwiedziliśmy także stoisko marki Manufaktura Lawenda. Mieliśmy już okazję zapoznać się wcześniej z produktami tej marki. Jeśli jesteście ciekawi naszej opinii, to odsyłamy Was tutaj: [KLIK]. W wielkim skrócie możemy zdradzić, że bardzo polubiliśmy słoiczki skrywające w sobie takie kolorowe cuda. 

Na stoisku podziwialiśmy również ręcznie wykonane świece zapachowe oraz tarteletki z naturalnego wosku.

Magia kolorów na stoisku Manufaktury Lawenda od razu przyciągała wzrok...
...a perfekcyjne w każdym calu świece, zrobiły na nas duże wrażenie.
Brooklyn Groove

Wędrując pomiędzy stoiskami, spotkaliśmy także przesympatyczną panią Olgę i jej męża - właścicieli Brooklyn GrooveMarka posiada w swojej ofercie naturalne kosmetyki na bazie rozmaitych składników, pozyskanych z odległych części świata, jak chociażby olejku z kurkumy z Indii, opuncji figowej z plantacji z Meksyku, czy olejku z wrotyczu marokańskiego.

Z panią Olgą moglibyśmy rozmawiać godzinami i to nie tylko o produktach Brooklyn Groove :)
Produkty Brooklyn Groove poznaliśmy stosunkowo niedawno, ale bardzo się z nimi zaprzyjaźniliśmy. Tu znajdziecie recenzję trzech kosmetyków tej firmy: dezodorantu w kremie - Węgiel i Lawenda, serum do skóry suchej i dojrzałej z opuncją figową oraz balsamu do ust: [KLIK]. 

Savon

Naturalne kosmetyki Savon także są nam dobrze znane. Nie zawierają one środków konserwujących, sztucznych kompozycji zapachowych oraz alergizujących barwników, dzięki czemu są odpowiednie nawet dla osób ze skórą delikatną i wrażliwą. 

Na stoisku Savon mogliśmy przetestować na własnej skórze działanie kilku kosmetyków.

Nie wiem jak Wy, ale my pokochaliśmy te szklane słoiczki, skrywające w sobie samą naturę.
Do produktów marki Savon mamy sentyment z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że są one po prostu świetne, a drugi - powstają całkiem niedaleko nas, a dokładnie w Koninie. Cieszyliśmy się zatem ogromnie, że mogliśmy poznać na żywo ich twórców i chwilę z nimi porozmawiać. 

Pani Renata z uśmiechem opowiadała o swoich kosmetykach :)
Jeśli jesteście ciekawi naszej opinii o kosmetykach Savon, to odsyłamy Was tutaj: [KLIK].

d’Alchemy

Nieopodal stoiska Savon (a dokładnie naprzeciw), znaleźliśmy produkty marki d’Alchemy. Tych czarnych i równo ustawionych na półkach buteleczek nie sposób było nie zauważyć :) 

Wypełniacz zmarszczek do szyi i dekoltu spłyca zmarszczki i rozjaśnia przebarwienia.
Kosmetyki tej marki powstają z roślin uprawianych metodami ekologicznymi lub dziko rosnących na terenach ekologicznie czystych. Potwierdzają to m.in. certyfikaty organiczności surowców naturalnych, przyznawanymi przez niezależne instytucje międzynarodowe.

Esencjonalny balsam do ciała polecany jest do skóra dojrzałej, suchej i wrażliwej.
Markę d’Alchemy poznaliśmy blisko rok temu, a tutaj znajdziecie recenzję jej trzech produktów: nawilżającego toniku do twarzy, wypełniacza zmarszczek do szyi i dekoltu oraz spektakularnego kremu do rąk [KLIK].

si si bee

Wizytę w tym miejscu z pewnością zapamiętamy na bardzo długo. Nikt bowiem nie zareagował aż tak entuzjastycznie na nasz widok, jak pani Marta. Uściskom i uśmiechom nie było końca, a teraz na samą myśl o tym spotkaniu, aż łezka w oku kręci się ze wzruszenia.

Kremy od si si bee podbiły nasze serca...

...i pozwoliły pozbyć się spędzających sen z powiek problemów skórnych.
Si si bee posiada w swojej ofercie kremy dla osób borykających się ze skórą suchą, popękaną, a także łuszczycą, egzemą oraz atopowym zapaleniem skóry. Więcej o tych produkt przeczytacie w naszym wpisie na Instagramie: [KLIK].

Naturologia

Na targach Ekocuda odwiedziliśmy także stoisko marki Naturologia, gdzie poznaliśmy dwie nowości - szampony w kostkach: Odżywcza Malina oraz Oczyszczający Skrzyp. Na stoisku był również ogromny wybór mydełek, więc naprawdę było w czym wybierać. W ofercie marki oprócz produktów do pielęgnacji ciała i włosów znajdziemy także świece z wosku pszczelego i do masażu.

Szampon w kostce Oczyszczający skrzypnie zawiera SLS ani żadnych szkodliwych substancji.
Z pudrami i solami, szybki relaks gwarantowany!
Bartos

Naszą uwagę przykuło także stoisko marki Bartos, na którym znaleźliśmy unikalne kokony jedwabnika Silk do peelingu i masażu skóry. Kokony nie są dla nas czymś nowym i swego czasu lubiliśmy po nie sięgać, jednak gdy je poznawaliśmy, były one produktem trudno dostępnym, a żadna marka nie posiadała ich w ofercie. Cieszymy się zatem, że firma Bartos wprowadziła je do swojego asortymentu. 

Pięknie wyeksponowane kokony od razu rzuciły nam się w oczy.
W ofercie tej marki znajdziemy także dezodorant magnezowy, krem odmładzający Apple Queen, krem rozjaśniający Ruby Vine oraz płyn micelarny Blue Velvet. 

Naszej uwadze nie umknęły także kremy odmładzające Apple Queen.
Miodowa Mydlarnia

To stoisko mijaliśmy kilkukrotnie i zawsze natrafialiśmy na tłumy. Podejrzewamy, że to sprawka tych słodkich zapachów, które działały na zmysły klientów i zwabiały ich w to miejsce :)

Czy te mydełka nie wyglądają jak smakołyki?
Na stoisku Miodowej Mydlarni oprócz znanych nam dobrze produktów, natrafiliśmy również na całkowitą nowość perfumy w wosku pszczelim, zamknięte w niewielkich szklanych słoiczkach. 

Jeśli chcecie poczytać więcej o kosmetykach tej wyjątkowej marki, to odsyłamy Was do naszej recenzji: [KLIK]. W roli głównej wystąpił musujący puder do kąpieli „Malinowa Landrynka” relaksacyjna sól do kąpieli „Lawendowe Wzgórza” i odmładzający peeling ryżowy.

Gdyby nie zapas peelingów w naszym domu, skusilibyśmy się i na ten morelowy.

Suszone kwiaty w pudrze do kąpieli Róża angielska.
Miodowa Mydlarnia była ostatnią marką, której stoisko odwiedziliśmy tego dnia. Mieliśmy jeszcze sporo sił i z chęcią odwiedzilibyśmy stoiska pozostałych marek, jednak czas biegł tak nieubłaganie, że z bólem serca musieliśmy podjąć decyzję o powrocie do domu. Czekała nas w końcu dwugodzinna podróż.  

Nasze cuda - ekocuda

A teraz nadszedł czas na prezentację produktów, jakie przywieźliśmy z naszych pierwszych targów kosmetyków naturalnych w Poznaniu. Najwięcej z nich mamy od marki Klareko. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, prawie wszystkie są o zapachu Słodka Pomarańcza, z wyjątkiem naturalnego środka czystości do zadań specjalnych. W naszym domu specem od takich zadań jest Julek, więc i on będzie miał produkt o ulubionym zapachu do użytku na własność. Mam nadzieję, że dzięki temu zacznie częściej sprzątać i to nie tylko od święta :)

Zmywające GARmydło i Odplamiające Mega Mydło - wielka siła w małych kostkach.

Wyłącznie naturalne substancje oraz idealne ich proporcje...

 ...pozwalają uniknąć chemicznych inhalacji podczas stosowania produktów Klareko.

Mus Czyszczący bezkonkurencyjnie wyczyści wszystkie powierzchnie gładkie.  

Nadaje się m.in. do umywalek, wanien, toalet, piekarników, a nawet garnków i patelni.

Produkty marki Klareko możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Od marki Senkara otrzymaliśmy dwa cudowne hydrolaty: aloesowy i z róży damasceńskiej oraz balsam do ust. Hydrolaty wprost uwielbiamy, ale tego w wersji aloesowej nie mieliśmy jeszcze okazji poznać. 

Hydrolaty to produkty destylacji roślin lub ich części.
Hydrolaty cenimy sobie za ich uniwersalność. Można je używać jako zamienniki tradycyjnych toników lub jako mgiełki do włosów. Co do balsamu do ust - trafił on w ręce Julka i tak mu przypadł do gustu, już do mnie nie powrócił. Trzeba jednak przyznać, że zapach ma obłędny.

Hydrolaty od Senkara są zakonserwowane układem konserwantów, dopuszczonych przez Ecocert.
Produkty marki Senkara możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Stoisko Miodowej Mydlarni kusiło zapachami i kolorami, a my postawiliśmy na produkt sprawdzony - puder Malinowa landrynka oraz dwa, których jeszcze nie testowaliśmy: masło do ciała Buziaczek oraz perfumy w wosku pszczelim o zapachu zielonych pomidorów. To właśnie one najbardziej nas zaintrygowały. Mają świeży, kwiatowo-owocowy aromat skąpany w słońcu aksamitek, cytrusów i czarnej porzeczki, pośród liści dojrzewających pomidorów. Perfumy mają wprawdzie zbitą konsystencję, jednak pod wpływem ciepła skóry topnieją i dobrze się wchłaniają. Są też trwałe, co jest ich ogromnym plusem.

To małe czarne cudo, to właśnie perfumy w wosku pszczelim o zapachu zielonych pomidorów.
Na Ekocudach można było znaleźć nie tylko kosmetyki. Na stoisku Essences poznaliśmy przepyszne ziołowe herbatki, a gdy przyszło do zakupu okazało się, że trudno nam było zdecydować się na jedną. Ostatecznie uległam namowom Julka i zakupiliśmy herbatkę Niebiosa. To mieszanka wyselekcjonowanych ziół: Damiana, Passiflory, Lukrecji, Melisy, Klitorii Ternateńskiej, Mirty Cytrynowej, Różańca Górskiego, Miłorząbu Japońskiego i Stevi. 

Unikalne połączenie ziół w herbatce Niebiosa...
Jeśli natkniecie się na to stoisko podczas kolejnych targów, to z całego serducha polecamy je odwiedzić. Przemiła obsługa i możliwość poznania nieznanych dotąd smaków sprawi, że nie będziecie chcieli od niego odejść.

...podnosi na duchu i pomaga poprawić nastrój.
Produkty marki Essences możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Na stoisku Savon poznaliśmy nowość tej marki, jaką jest mus kiwi na bazie oleju z pestek kiwi, oleju z pestek malin oraz masła Shea. To ekspresowy emolient o pięknym zielonkawym zapachu i delikatnym aromacie. Kosmetyk jest bogaty w przeciwutleniacze, które zapobiegają starzeniu się skóry. Szybko się wchłania i świetnie nawilża oraz odżywia skórę.

Mus kiwi jest przeznaczony dla osób ze skórą suchą bądź normalną... 

...świetnie nadaje się również jako kosmetyk dla skóry dojrzałej.
Produkty marki Savon możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Przy okazji prezentacji stoiska marki Naturologia wspomnieliśmy o tym, że poznaliśmy na nim dwa nowe szampony w kostkach. Do domu zabraliśmy Odżywczą Malinę, która uwiodła nas swoim zapachem. Oprócz tego postawiliśmy na ręcznie wyrabiane mydło z olejem z kiełków pszenicy, kwas hialuronowy oraz sól do kąpieli z suszonymi płatkami róż.

Szampon w kostce Malina oczyszcza włosy, pozostawiając je miękkie i łatwiejsze w rozczesywaniu.

Sól zawiera płatki róży damasceńskiej, które wzbogacą nasz domowy rytuał o niepowtarzalny klimat.

Kąpiel w soli himalajskiej przynosi ulgę skórze, która cierpi na wysypki alergiczne, łuszczycę, egzemę i AZS.

Produkty marki Naturologia możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Co sądzimy o targach Ekocuda?

Targi kosmetyków naturalnych Ekocuda zachwyciły nas tak bardzo, że chcemy pojawić się na nich po raz kolejny. Po cichu liczymy jednak na to, że zawitają one do miast, które są nam znacznie bliższe, niż Poznań. Kujawy czekają zatem na Ekocuda :) Jeśli jednak okaże się, że jest to niemożliwe, to i tak zdecydujemy się ponownie wyruszyć w podróż do Poznania.

Ekocuda dostarczyły nam wielu pozytywnych emocji oraz wrażeń. Poznaliśmy wiele inspirujących i przesympatycznych ludzi, dla których praca stanowi prawdziwą pasję. Do tej pory zwiedziliśmy masę innych targów, ale na żadnych z nich nie zostaliśmy tak miło odebrani. Tutaj sprzedawca otwiera się na potrzeby klienta i doradza mu z uśmiechem na twarzy, który nie jest w żadnym stopniu wymuszony.

Na targach Ekocuda pojawiliśmy się po raz pierwszy, dlatego nie porównamy ich z poprzednimi edycjami. Możemy jednak zestawić je z innymi targami - LOOK i beautyVISION, które odbywały się tydzień wcześniej w Poznaniu, i w których również uczestniczyliśmy.

Mimo iż Ekocuda są targami o wiele mniejszymi od LOOK i beautyVISION, to i tak zanotowały u nas więcej plusów. Jedną z większych zalet jest to, że są one bezpłatne, a to pozwala zaoszczędzić na wejściówce i przeznaczyć więcej pieniędzy na zakupy. LOOK i beautyVISION to targi płatne, a jednorazowy wstęp to wydatek blisko 40 złotych. Za tę cenę moglibyśmy zakupić nawet kilka perełek na Ekocudach.

Kolejny plus dla Ekocudów musimy przyznać za promowanie naszych krajowych produktów oraz niewielkich manufaktur, które na większych targach, w gąszczu znanych i bardzo popularnych marek, mogłyby zostać niezauważone. Poza tym wybierając się na te targi mamy pewność, że nie znajdziemy tu firm, które zapewniają o naturalności swoich produktów, podczas gdy te wcale takimi nie są.

O pozytywnych ludziach na Ekocudach już wspominaliśmy, ale zrobimy to jeszcze raz - tu ludzie są tu po prostu cudowni! Przemili sprzedający sprawiają, że od razu chce się kupować, a z ich stoisk bije wyjątkowe ciepło. Warto także wspomnieć o samych uczestnikach targów Ekocuda, którzy również zasługują na pochwałę. Mimo tłumów, nie panowała tu nerwowa atmosfera i nikt się na siłę nie przepychał lub wciskał w kolejkę. W takim klimacie zakupy okazały się dla nas prawdziwą przyjemnością. Po minach innych kupujących i papierowych torbach jakie dźwigali wywnioskowaliśmy, że taka atmosfera udzieliła się nie tylko nam :)

Na zakończenie dodamy, że podczas Ekocudów zrobiliśmy około 2 000 kroków (taki wynik pokazywała aplikacja Marty). To było dla nas spore zaskoczenie, bowiem nie czuliśmy aż tak wielkiego zmęczenia. Te Ekocuda mają w sobie jednak coś magicznego :)

A czy Wy byliście w tym roku na Targach Kosmetyków Naturalnych Ekocuda?
Udało Wam się kupić coś ciekawego?
Peelingi solne, masła na mokre ciało i musy mydlane. Czy jeszcze zaskakuje Manufaktura Lawenda?

Peelingi solne, masła na mokre ciało i musy mydlane. Czy jeszcze zaskakuje Manufaktura Lawenda?

W ostatnich tygodniach przyglądałam się produktom pochodzącym z Manufaktury Lawenda ze Szczecina. Producent posiada w swoim asortymencie nie tylko kosmetyki, ale także świece, woski oraz saszetki i mgiełki do pościeli. Oferta jest bardzo rozbudowana, dlatego każdy powinien znaleźć tu coś ciekawego. A co dobrego wybrałam dla siebie? Odpowiedź znajdziecie poniżej :)

Wszystkie produkty Manufaktury Lawenda znajdziecie po przejściu do oficjalnego sklepu: [KLIK].

Krótko o marce

Nasze produkty wytwarzamy ręcznie według własnej receptury. Każdy z nich starannie pakujemy w szklany słoiczek. Dbamy o wysoką jakość składników, dzięki czemu nasze produkty zaspokoją potrzeby nawet najbardziej wymagającej skóry. Stawiamy wyłącznie na naturalne surowce, takie jak olej kokosowy, masło shea, masło kakaowe, olej słonecznikowy oraz witamina E. To one dostarczają najcenniejszych wartości odżywczych, które są tak niezbędne w codziennej pielęgnacji skóry. Dopełnieniem naszej oferty są ręcznie wykonane świece zapachowe i tarteletki z naturalnego wosku, które zadbają o właściwy nastrój w Twoim domu i rozpieszczą Twoje zmysły”. Źródło: [KLIK].

Jak już wcześniej wspomniałam, oferta Manufaktury Lawenda jest bardzo bogata. Miałam zatem spory problem, gdyż nie mogłam zdecydować się, które z kosmetyków chciałabym wypróbować. 

Ostatecznie wybór padł na:

  • peeling solny z olejami Róża
  • peeling solny z olejami Wanilia z Lawendą
  • peeling solny z olejami Trawa cytrynowa
  • masło na mokre ciało Pomarańcza
  • masło na mokre ciało Wanilia
  • mus mydlany z olejami Lawenda
  • mus mydlany z olejami Wanilia




Kosmetyki zostały zamknięte w szklanych słoiczkach zakręcanych metalową nakrętką. Te z kolei umieszczono w tekturowych kartonikach. To rozwiązanie powinno ucieszyć zwłaszcza zwolenników ruchu Zero Waste, którzy starają się ograniczać ilość produkowanych odpadów. Szklane słoiczki po wykończeniu kosmetyków można umyć i przeznaczyć na różne drobnostki, np. na guziki. Z tekturowych pudełeczek można natomiast wykonać zabawkę interaktywną dla pupila. Mój Puszek już taką ma i jest z tego powodu przeszczęśliwy :)



Słoiki, w których mieszczą się kosmetyki są wprawdzie takie same, jednak mają różną wagę. Musy oraz masła mają 150 gram, natomiast peelingi solne - 250 gram. Opakowania zostały oparzone estetycznymi etykietami. Mimo swojej prostoty, całość prezentuje się naprawdę okazale.

Peelingi solne

Stali czytelnicy mojego bloga doskonale wiedzą, że mam ogromną słabość do peelingów. Posiadam ich pełno w łazience, a mimo to nadal kupuję kolejne. Wypróbowałam ich już tak wiele, że doskonale wiem, czego oczekuję od tego typu kosmetyków i patrzę na nie bardziej krytycznym okiem. Dobry peeling musi nie tylko usuwać martwy naskórek, ale dodatkowo pielęgnować ciało. Musi być także naturalny i nie zawierać w sobie plastikowych drobinek, które szkodzą naszemu środowisku. Peelingi solne z Manufaktury Lawenda spełniają wszystkie powyższe kryteria, dlatego polubiliśmy się już od pierwszej kąpieli.

Kosmetyki mają oleistą konsystencję, w której odnajdziemy niewielkich rozmiarów drobinki. Przed użyciem polecam wymieszać je drewnianą szpatułką, ponieważ faza oleista lubi oddzielać się od reszty.


Kosmetyki posiadają zniewalające aromaty i nie umiem zdecydować, który z nich najbardziej przypadł mi do gustu. Sporym zaskoczeniem okazał się dla mnie peeling Trawa cytrynowa. Przyzwyczajona do silnego aromatu tej rośliny spodziewałam się bardzo mocnego i orzeźwiającego zapachu. Jest on jednak stonowany i czuć w nim słodycz. W kategorii kolor bezkonkurencyjnie wygrywa natomiast peeling różany. Uwielbiam kosmetyki w odcieniu różu, więc ten produkt od razu przyprawił mnie o szybsze bicie serca.


Peelingi od Manufaktury Lawenda nie tylko dobrze złuszczają naskórek, ale przede wszystkim pielęgnują ciało podczas kąpieli. Zawarte w nich oleje znakomicie odżywiają i nawilżają skórę sprawiając, że staje się ona miękka i jedwabista w dotyku. Dzięki nim produkty nie mają także suchej konsystencji i dobrze się aplikują.

Po użyciu peelingów solnych skóra jest dobrze natłuszczona, a my nie musimy aplikować na nią innych kosmetyków. To świetne rozwiązanie zwłaszcza dla osób, które zapominają o tak ważnym etapie pielęgnacji, jakim jest nałożenie na skórę balsamu lub olejku.

Skład peelingu solnego z olejami Róża

  • Maris Sal (sól morska) - zawiera w sobie m.in. krzem, magnez, potas, selen, fosfor, wapń oraz żelazo. Sól morska łuszcza zrogowaciały naskórek, ujędrnia oraz poprawia ukrwienie skóry.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Citral (citral) - imituje zapach cytryny.
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium.
  • Geraniol (geraniol) - imituje zapach pelargonii.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii.


Peeling solny z olejami Róża możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Skład peelingu solnego z olejami Wanilia z Lawendą

  • Maris Sal (sól morska) - zawiera w sobie m.in. krzem, magnez, potas, selen, fosfor, wapń oraz żelazo. Sól morska łuszcza zrogowaciały naskórek, ujędrnia oraz poprawia ukrwienie skóry.
  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Parfum (substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy) - imituje zapach jaśminu. Występuje w owocach, kwiatach i olejkach eterycznych. Jest składnikiem dopuszczonym do stosowania w kosmetykach naturalnych i aprobowany przez jednostki certyfikujące kosmetyki organiczne.
  • Lavandula Hybrida Oil (olejek lawendowy) - działa odmładzająco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
  • CI 75470 (karmina) - barwnik pochodzenia naturalnego o czerwonym kolorze.
  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.


Peeling solny z olejami Wanilia z Lawendą możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Skład peelingu solnego z olejami Trawa cytrynowa

  • Maris Sal (sól morska) - zawiera w sobie m.in. krzem, magnez, potas, selen, fosfor, wapń oraz żelazo. Sól morska łuszcza zrogowaciały naskórek, ujędrnia oraz poprawia ukrwienie skóry.
  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Citral (citral) - imituje zapach cytryny.
  • Canola Oil (olej rzepakowy) - bogaty w antyoksydanty i witaminę E (zwaną witaminą młodości). Witamina E wspomaga skórę w walce z wolnymi rodnikami oraz niekorzystnymi czynnikami środowiskowymi. Olej rzepakowy zawiera także prowitaminę A (beta-karoten) - przeciwutleniacz wspomagający naturalne procesy ochronne skóry oraz witaminę K - istotną dla jej naturalnego koloru.
  • CI 75810 (naturalna zieleń 3, chlorophyll) - zielony barwnik naturalny.
  • Cymbopogon Flexuosus Herb Extract (ekstrakt z trawy cytrynowej) - wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwzapalne, odświeżające i oczyszczające. Reguluje wydzielanie sebum, znosi zmęczenie i poprawia samopoczucie. Ponadto niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku.
  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Geraniol (geraniol) - imituje zapach pelargonii.


Peeling solny z olejami Trawa cytrynowa możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Masła na mokre ciało

Te produkty to dla mnie całkowita nowość. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z podobnymi kosmetykami. Mimo, iż nazwano je masłami, to posiadają płynną i oleistą konsystencję. Wszystko zależy oczywiście od temperatury, w jakiej są przechowywane. Ja aktualnie trzymam je w łazience. Możemy oczywiście włożyć kosmetyki do lodówki, by stały się bardziej zbite. Mnie płynna formuła jednak nie przeszkadza, dlatego nie widzę takiej potrzeby.

Masło pomarańczowe w formie płynnej jest klarowne, natomiast waniliowe posiada w sobie mięciutkie drobinki niewielkich rozmiarów.


Masła używamy po kąpieli na mokre ciało. Mimo oleistej konsystencji dość szybko wchłaniają się i nie pozostawiają na skórze lepkiego filmu. Świetnie nawilżają i odżywiają ciało oraz sprawiają, że jest ono gładkie i aksamitne w dotyku, aż do samego rana.

Kosmetyki zachwycają nie tylko swoim działaniem, ale i słodkimi zapachami. Mają one działanie aromaterapeutyczne i wprowadzają w dobry nastrój. Tak bardzo pokochałam ich aromat, że poszalałam i dodałam je do mydeł w płynie, które stosuję na co dzień do mycia rąk. Zazwyczaj wybieram mydła bezzapachowe, dlatego aromat tych kosmetyków świetnie dopełnił ich działanie. Nigdy wcześniej nie praktykowałam takich działań i nie byłam pewna, jaki będzie efekt końcowy, ale jestem zachwycona. Po umyciu dłonie są nawilżone i otulone pięknym aromatem.

Skład masła na mokre ciało Pomarańcza

  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil (olejek ze słodkiej pomarańczy) - łagodzi obrzęki i ciężkość nóg, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia i uelastycznia naczynia krwionośne oraz chroni skórę przed jej przedwczesnym starzeniem.
  • Capsanthin/Capsorubin (kapsantyna, kapsorubina) - barwnik o pomarańczowo - czerwonym odcieniu. Wykazuje działanie łagodzące i przeciwzmarszczkowe oraz redukuje blizny i rozstępy.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.


Masło na mokre ciało Pomarańcza możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Skład masła na mokre ciało Wanilia

  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Parfum (substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy) - imituje zapach jaśminu. Występuje w owocach, kwiatach i olejkach eterycznych. Jest składnikiem dopuszczonym do stosowania w kosmetykach naturalnych i aprobowany przez jednostki certyfikujące kosmetyki organiczne.


Masło na mokre ciało Wanilia możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Musy mydlane

To już ostatnie produkty, z którymi chciałabym Was dziś zapoznać. Także i one bardzo mnie zaskoczyły, a szczególnie ich konsystencja, która jest bardzo lekka, puszysta i przypomina bitą śmietanę. Kosmetyki mają cudne zapachy. Uwiodła mnie szczególnie lawenda, do której mam ogromną słabość.


Musy stosujemy podobnie jak żele pod prysznic. Namaczamy ciało, aplikujemy kosmetyk, wykonujemy delikatny masaż i spłukujemy jego pozostałości. Musy mydlane pienią się całkiem dobrze. Nie wytwarzają jednak tak obfitej piany jak drogeryjne żele pod prysznic. Kosmetyki podczas kąpieli uwalniają swój piękny zapach, który relaksuje i pomaga zapomnieć o napięciu i problemach.

Ciało po zastosowaniu musów jest dobrze oczyszczone i przygotowane do dalszych etapów pielęgnacyjnych. Możemy nałożyć na nie balsam lub nie robić nic. Kosmetyki zawierają w sobie olej kokosowy oraz masła shea i kakaowe, dlatego skóra jest odpowiednio nawilżona i miękka w dotyku.

Skład musu mydlanego z olejami Lawenda

  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Aqua (woda).
  • Sorbitol (sorbitol) - wykazuje działanie nawilżające, zmiękczające, wygładzające i regenerujące skórę. Ponadto zapobiega wysychaniu kosmetyków oraz podnosi ich lepkość.
  • Sodium Cocoyl Isethionate (kokoiloizetionian sodowy) - delikatny detergent na bazie kwasów tłuszczowych pochodzących z oleju kokosowego. Odpowiada za oczyszczanie skóry z zanieczyszczeń.
  • Disodium Lauryl Sulfosuccinate (laurylosiarczanobursztynian dwusodu) - łagodna i niedrażniąca substancja pianotwórcza. Może wysuszać wrażliwą skórę oraz włosy.
  • Sodium Chloride (chlorek sodu, sól) - substancja polerująca, ścierająca i redukująca nieprzyjemny zapach. Może wysuszać skórę głowy i działać na nią drażniąco wywołując świąd.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Tetrasosium EDTA (sól tetrasodowa kwasu wersenowego) - poprawia lepkość kosmetyku oraz wydłuża jego trwałość. Substancja ta bywa często zanieczyszczona. Posądza się ja także o wywoływanie raka. W wysokim stężeniu drażni skórę i błony śluzowe. Rozpylona może powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Tetrasosium EDTA posiada zdolność wiązania metali ciężkich, dlatego nie należy jej łączyć z lekami zawierającymi miedź, żelazo, cynk, ołów, glin oraz bizmut. Odradza się także stosowanie kosmetyków zawierających w sobie Tetrasosium EDTA w trakcie kuracji antybiotykowej.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Lavandula Hybrida Oil (olejek lawendowy) - działa odmładzająco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
  • CI 75470 (karmina) - barwnik pochodzenia naturalnego o czerwonym kolorze.
  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.


Mus mydlany z olejami Lawenda możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Skład musu mydlanego z olejami Wanilia

  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Aqua (woda).
  • Sorbitol (sorbitol) - wykazuje działanie nawilżające, zmiękczające, wygładzające i regenerujące skórę. Ponadto zapobiega wysychaniu kosmetyków oraz podnosi ich lepkość.
  • Sodium Cocoyl Isethionate (kokoiloizetionian sodowy) - delikatny detergent na bazie kwasów tłuszczowych pochodzących z oleju kokosowego. Oczyszcza oraz odtłuszcza skórę i włosy
  • Disodium Lauryl Sulfosuccinate (laurylosiarczanobursztynian dwusodu) - łagodna i niedrażniąca substancja pianotwórcza. Może wysuszać wrażliwą skórę oraz włosy.
  • Sodium Chloride (chlorek sodu, sól) - substancja polerująca, ścierająca i redukująca nieprzyjemny zapach. Może wysuszać skórę głowy i działać na nią drażniąco wywołując świąd.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Tetrasosium EDTA (sól tetrasodowa kwasu wersenowego) - poprawia lepkość kosmetyku oraz wydłuża jego trwałość. Substancja ta bywa często zanieczyszczona. Posądza się ja także o wywoływanie raka. W wysokim stężeniu drażni skórę i błony śluzowe. Rozpylona może powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Tetrasosium EDTA posiada zdolność wiązania metali ciężkich, dlatego nie należy jej łączyć z lekami zawierającymi miedź, żelazo, cynk, ołów, glin oraz bizmut. Odradza się także stosowanie kosmetyków zawierających w sobie Tetrasosium EDTA w trakcie kuracji antybiotykowej.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) - przyczynia się do wygładzenia skóry, działa kojąco, niweluje ewentualne stany zapalne oraz zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych.
  • Parfum (substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy) - imituje zapach jaśminu. Występuje w owocach, kwiatach i olejkach eterycznych. Jest składnikiem dopuszczonym do stosowania w kosmetykach naturalnych i aprobowany przez jednostki certyfikujące kosmetyki organiczne.


Mus mydlany z olejami Wanilia możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Co powiecie o kosmetykach z Manufaktury Lawenda?
Które z nich spodobały Wam się najbardziej?
Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka