IDEA BLOGA


W czasach powszechnego kłamstwa mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym 
(George Orwell)


Od kiedy sięgnę pamięcią, zawsze lubiłam doradzać innym w kwestii doboru odpowiednich dla nich preparatów. W swoim otoczeniu byłam jedyną osobą, która potrafiła rozłożyć kosmetyk na czynniki pierwsze, dlatego też wiele osób zwracało się do mnie o poradę. To z kolei sprawiło, że zaczęłam zagłębiać się w tym temacie jeszcze bardziej, a rozszyfrowywanie składów kosmetyków stało się moim przysłowiowym konikiem.

Trzy lata temu postanowiłam podzielić się swoją wiedzą z szerszym gronem odbiorców. Nie sądziłam jednak, że trafię na tak podatny grunt. Blog z każdym dniem zdobywał coraz więcej czytelników a ja cieszyłam się, że to co robię ma jakikolwiek sens. 

Moi czytelnicy wielokrotnie podkreślali, że  nie ma w sieci bloga, który tak rzeczowo podchodzi do tematu analizy składów kosmetyków. Czytając moje wpisy przyznawali również, że nie zdawali sobie sprawy z tego, jak wiele substancji zawartych w popularnych produktach może negatywnie oddziaływać na nasz organizm. Każdego dnia otrzymywałam masę wiadomości z prośbą o wykonanie szczegółowej analizy różnorodnych kosmetyków oraz zapytania o to, jakich substancji należy unikać i na co zwracać szczególną uwagę podczas zakupów. Wielu czytelników wdrożyło naturalne produkty do swojej codziennej pielęgnacji, a moje porady wpłynęły na kształtowanie ich dotychczasowych postaw.

Blog zmienił także moje życie. Chcąc zapewnić swoim odbiorcom  dostęp do rzetelnych informacji, postanowiłam podnieść swoje kwalifikacje. Nie wystarczyło mi już spędzanie czasu nad książkami z własnej i nieprzymuszonej woli. Zapragnęłam czegoś więcej, dlatego we wrześniu ubiegłego roku rozpoczęłam przygotowywania do zdobycia kolejnego - czwartego już zawodu. Czy na tym poprzestanę? Zapewne nie, gdyż stale dążę do samorozwoju w myśl maksymy Isaaca Newtona: Co my wiemy, to tylko kropelka. Czego nie wiemy, to cały ocean. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka