Naturalne dezodoranty od marki Schmidt’s: Cedarwood + Juniper, Fragrance-Free oraz Rose + Vanilla

Naturalne dezodoranty od marki Schmidt’s: Cedarwood + Juniper, Fragrance-Free oraz Rose + Vanilla

W listopadzie ubiegłego roku po raz pierwszy poznałam markę Schmidt’s oraz jej produkty. Dla niewtajemniczonych - marka ta słynie z produkcji naturalnych kosmetyków unisex, których skład bazuje na substancjach pochodzenia roślinnego i mineralnego. Każdy z nich jest certyfikowanym produktem wegańskim oraz posiada certyfikat Leaping Bunny.

Pamiętam, że zrobiły one na mnie bardzo dobre wrażenie, dlatego postanowiłam przyjrzeć się bliżej kolejnym. Na moją opinię czeka łącznie pięć produktów, a dziś zapraszam Was na recenzję trzech z nich. Będą to tak lubiane przez sympatyków kosmetyków naturalnych dezodoranty. 

Do tej pory miałam okazję testować dwa produkty tego typu od marki Schmidt’s: sztyft do skory wrażliwej Coconut + Pineapple oraz dezodorant w kulce Bergamot + Lime. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z recenzją, to odsyłam Was tutaj: [KLIK]. Dziś poznacie natomiast moją opinię o dezodorantach:

  • w sztyfcie Cedarwood + Juniper
  • w sztyfcie dla skóry wrażliwej Fragrance-Free
  • dezodorant w kulce Rose + Vanilla





Dezodorant w sztyfcie Cedarwood + Juniper 

Dezodorant mieści się w wygodnym opakowaniu, które ma pojemność 58 ml. Aby wydobyć kosmetyk ze środka wystarczy użyć okrągłego pokrętła umieszczonego w podstawie. 


Kosmetyk posiada zbitą formułę, jednak w kontakcie ze skórą dobrze się rozprowadza. Pierwsza aplikacja sprawia, że staje się ona miękka i dalsze użytkowanie nie stanowi problemu. Producent zaleca, żeby przy każdym użyciu przyłożyć na kilka sekund sztyft do skóry, aby kosmetyk zmiękł. 



Dezodorant w sztyfcie Cedarwood + Juniper posiada zjawiskowy zapach, który szybko stał się moim ulubionym. Jego kompozycja bazuje na ciepłych nutach drzewnych, tworzących wspólnie intrygujący aromat, który utrzymuje się przez jakiś czas na skórze. Początkowo zapach ten wydawał mi się bardzo silny, jednak przekonałam się do niego i już wiem, że jest on odpowiedni także dla kobiet. Dezodorant nie pozostawia zabrudzeń na ubraniach, jednak przed założeniem koszulki warto chwilę odczekać, by całkowicie się wchłonął.


Dezodorant w sztyfcie jest bardzo wydajny i już jedno - dwa pociągnięcia całkowicie wystarczą, by pokryć skórę pod pachami cienką warstwą produktu i zapewnić sobie świeżość przez cały dzień. Dzięki zawartości sody oczyszczonej w składzie neutralizuje on przykre zapachy oraz pozostawia skórę suchą i świeżą. I najważniejsza cecha – jest to naturalny deo, który jest naprawdę skuteczny.

Skład dezodorantu w sztyfcie Cedarwood + Juniper

  • Maranta Arundinacea (Arrowroot) Root Powder (puder z maranty trzcinowej) - substancja naturalna absorbująca wilgoć. Pełni również rolę zagęstnika.
  • Sodium Bicarbonate (Baking Soda) (wodorowęglan sodu) - w tym produkcie głównie neutralizuje nieprzyjemne zapachy. Ponadto pełni funkcje pomocnicze w kosmetyku: reguluje pH, zmiękcza wodę i zwiększa rozpuszczalność innych związków. Jako substancja aktywna wykazuje korzystne działanie antyseptyczne, przeciwzapalne, oczyszczające, zmiękczające i łagodzące podrażnienia.
  • Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające.
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka.
  • Euphorbia Cerifera (Candelilla) Cera (wosk kandelila) - natłuszcza, wygładza oraz pielęgnuje skórę.
  • Cedrus Deodara (Cedarwood) Wood Oil (olejek cedrowy) - wykazuje właściwości przeciwzapalne, łagodzące, nawilżające, odżywiające oraz wzmacniające. Ponadto opóźnia procesy starzenia skóry wygładza zmarszczki, a także przyspiesza proces gojenia się ran.
  • Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba) - wspomaga naturalne funkcjonowanie skóry, reguluje ilość wydzielanego sebum oraz wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, zachowując naturalną, kwaśną warstwę ochronną skóry.
  • Juniperus Communis (Juniper) Fruit Oil (olejek z jałowca) - wykazuje właściwości antyseptyczne, bakteriostatyczne, ściągające, przeciwobrzękowe oraz antycellulitowe. Ponadto reguluje pracę gruczołów łojowych.
  • Tocopherol (Vitamin E) (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne. Jest również przeciwutleniaczem.
  • Limonene (limonen) - naturalnie występująca substancja w olejkach eterycznych, których użyto do stworzenia tego produktu. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.


Dezodorant w sztyfcie dla skóry wrażliwej Fragrance-Free

Ten produkt ma wiele wspólnego z ww. dezodorantem Cedarwood + Juniper. Mieści się on w takim samym opakowaniu, posiada taką samą pojemność, a także działanie. Od poprzednika różni go konsystencja - dezodorant w sztyfcie ma ją bardziej kremową od linii z sodą oczyszczoną, zapach - a raczej jego brak, co sugeruje oczywiście etykieta na opakowaniu oraz skład.


Dezodorant w sztyfcie Fragrance-Free posiada delikatną, naturalną formułę bez dodatku substancji zapachowych, dlatego mogą po niego sięgać nawet osoby o wrażliwej skórze. Ryzyko wystąpienia reakcji alergicznej jest więc zredukowane. Produkt nie jest tłusty ani lepki w dotyku. Łatwo wchłania się w skórę, a aplikacja wymaga jedynie niewielkiej ilości produktu.




Skład dezodorantu dla skóry wrażliwej Fragrance-Free

  • Magnesium Hydroxide (wodorotlenek magnezu) - składnik pochodzenia naturalnego o właściwościach antybakteryjnych. Stosowany także jako absorbent oraz regulator pH w kosmetykach. Neutralizuje również nieprzyjemny zapach.
  • Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające.
  • Maranta Arundinacea (Arrowroot) Root Powder (puder z maranty trzcinowej) - substancja naturalna absorbująca wilgoć. Pełni również rolę zagęstnika.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka.
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Euphorbia Cerifera (Candelilla) Cera (wosk kandelila) - natłuszcza, wygładza oraz pielęgnuje skórę.
  • Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba) - wspomaga naturalne funkcjonowanie skóry, reguluje ilość wydzielanego sebum oraz wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, zachowując naturalną, kwaśną warstwę ochronną skóry.
  • Tocopherol (Vitamin E) (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne. Jest również przeciwutleniaczem.


Dezodorant w kulce Rose + Vanilla 

Z dezodorantów w kulce marki Schmidt's przetestowałam do tej pory jedynie wersję z bergamotką i limonką. Przypadła mi ona do gustu dlatego byłam bardzo ciekawa, jak będzie z wersją różaną. Bardzo lubię kosmetyki o kwiatowym zapachu i sięgam po nie najczęściej, dlatego w stosunku do tego dezodorantu miałam wysokie wymagania.

Kosmetyk posiada certyfikat Eco Cert Cosmos Natural, posiada 99% składników pochodzenia naturalnego i nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego (odpowiedni dla wegan). Ma lekką i dobrze rozprowadzającą się formułę, która nie lepi się i nie pozostawia po sobie nieprzyjemnej warstwy, dlatego już po chwili możemy założyć koszulkę, bez obaw o powstanie ewentualnych plam.


Dezodorant najlepiej używać po kąpieli lub prysznicu. Na całkowicie suchą skórę należy zaaplikować niewielką ilość produktu. Kosmetyk wchłania się bardzo szybko. Jest skuteczny, dlatego możemy zapomnieć o dyskomforcie w postaci nieprzyjemnego zapachu.



Skład dezodorantu w kulce Rose + Vanilla

  • Aqua (woda).
  • Caprylic/Capric Triglyceride (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka.
  • Parfum (substancja zapachowa) - może działać alergennie.
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry.
  • Glyceryl Stearate Citrate (ester gliceryny z kwasami cytrynowym i stearynowym) - naturalny emulgator pozyskiwany z soi. Pełni rolę substancji zapachowej oraz działa nawilżająco i zmiękczająco.
  • Triethyl Citrate (cytrynian trietylu) - posiada właściwości dezodorujące i zapobiega powstawaniu nieprzyjemnych zapachów, nie wpływając przy tym na naturalną florę skóry. Ponadto poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - regulator pH, zwiększa trwałość kosmetyku. Dodatkowo usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę.
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetearylowy) - składnik pozyskiwany z oleju palmowego i kokosowego. Tworzy na powierzchni skóry cienką warstwę utrudniającą odparowywanie wody. To z kolei powoduje, że staje się ona miękka i delikatna. Substancja ta nie wysusza skóry jak pospolite alkohole.
  • Magnesium Hydroxide (wodorotlenek magnezu) - składnik pochodzenia naturalnego o właściwościach antybakteryjnych. Stosowany także jako absorbent oraz regulator pH w kosmetykach.
  • Myristyl Myristate (mirystynian mirystylu) - tłusty emolient o właściwościach natłuszczających i ochronnych. Jest silnie komedogenny, dlatego osoby ze skórą tłustą i trądzikową powinny go unikać.
  • Xanthan Gum (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - przedłuża trwałość kosmetyku.
  • Levulinic Acid (kwas lewulinowy) - konserwant różnego pochodzenia. Bywa pomocny przy tworzeniu kompozycji zapachowych Po zastosowaniu tej substancji nie powinniśmy wystawiać się na działanie promieni słonecznych.
  • Sodium Levulinate (sól sodowa kwasu lewulinowego) - przedłuża trwałość kosmetyku.
  • Tocopherol (Vitamin E) (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne. Jest również przeciwutleniaczem.
  • Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder (puder z liści aloesu) - zawiera dużo mikroelementów (potas, magnez, cynk, żelazo, wapń, fosfor) oraz witaminy A i C. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco oraz przeciwzapalnie.
  • Helianthus Annuus (Sun_ower) Seed Oil (olej słonecznikowy) - regeneruje naskórek, wzmacnia jego naturalną barierę ochronną oraz działa przeciwzapalnie.
  • Maltodextrin (maltodekstryna) - odżywia i wygładza skórę. Substancja bezpieczna.
  • Moringa Oleifera Seed Extract (olej z nasion moringi olejodajnej) - wykazuje właściwości nawilżające, odżywcze, regenerujące i łagodzące. Polecany szczególnie osobom o skórze suchej, wrażliwej oraz dojrzałej.
  • Sodium Hydroxide (wodorotlenek sodu) - regulator pH.
  • Benzyl Benzoate (benzoesan benzylu) - składnik kompozycji zapachowej o kwiatowo - balsamicznym zapachu. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Benzyl Cinnamate (cynamonian benzylu) - składnik kompozycji zapachowej. Maskuje niepożądane zapachy innych składników w kosmetyku. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Citral (citral) - imituje zapach cytryny. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Eugenol (eugenol) - imituje zapach goździków. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Geraniol (geraniol) - imituje zapach pelargonii. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.



Naturalne dezodoranty oraz inne produkty marki Schmidt's możecie zakupić
z 30% zniżką w drogerii e-melissa na hasło: MELISSA 25: [KLIK].

A po jakie dezodoranty Wy sięgacie?
Czy znacie już te od marki Schmidt’s?
Makijaż permanentny brwi krok po kroku [Lilamo]

Makijaż permanentny brwi krok po kroku [Lilamo]

Oczy są zwierciadłem duszy, dlatego zasługują na piękną oprawę w postaci naturalnych i symetrycznych brwi. Niestety wiele z nas nie jest zadowolona z ich wyglądu. Także i ja należę do tej grupy. Moje brwi są specyficzne i niekiedy bardzo trudno jest mi wykonać perfekcyjny makijaż. Aby wyglądały naprawdę dobrze, czasami potrzebuję nawet kilku poprawek kredką lub cieniem, co bywa bardzo męczące. A to wszystko przez to, że na samym ich początku mam niewielką ilość włosków. Moje brwi są także cienkie. Nie dlatego, że tak je reguluję, ale po prostu taka już moja natura. Gdy plemniki były w modzie, nie miałam żadnych kompleksów, jednak teraz, gdy nastała era szerokich, naturalnych brwi, chwilami czułam się zwyczajnie goła.

O makijażu permanentnym brwi myślałam już od jakiegoś czasu i cieszę się, że w końcu się na niego zdecydowałam. W dzisiejszym wpisie przeczytacie, jak wygląda zabieg krok po kroku i jakich efektów możemy się spodziewać.

Makijaż permanentny w Lilamo

Zabieg wykonałam w salonie Lilamo w Gnieźnie. Zależało mi na naturalnym i nie przerysowanym efekcie, dlatego właścicielka salonu - przesympatyczna Pani Natalia, poleciła mi metodę pudrową.





Przed samym zabiegiem wykonuje się rysunek techniczny brwi. Dzięki niemu będą one symetryczne i wspaniale podkreślą rysy twarzy. Rysunek tworzy się nitką, która przyłożona do skóry pozostawia po sobie linię. 




Kolejny etap to obrysowanie brwi kredką w celu nadania im kształtu, który później akceptujemy, lub wprowadzamy poprawki. Ja poprawek nie zgłaszałam. Pani Natalia tak perfekcyjnie wykonała rysunek, że od razu go zaakceptowałam :) Przy okazji okazało się, że moja prawa brew jest niesymetryczna, o czym przez całe życie nie miałam pojęcia. Dowiedziałam się o tym dopiero za sprawą rysunku technicznego. Konieczne było zatem wprowadzenie minimalnej korekty kształtu, co możecie zobaczyć na powyższych zdjęciach.


Zanim linergistka przystąpiła do właściwej części zabiegu, dobrała jeszcze odpowiedni odcień barwnika. W tym celu nałożyła na czoło trzy kolory i doradziła, który najlepiej pasuje do mojego  typu urody. Po tym mogłyśmy już przejść do właściwej części zabiegu, jakim jest aplikacja pigmentu.

Na początek pani Natalia obrysowała kontur brwi. Zabieg wykonywany jest przy użyciu jednorazowej igły, za pomocą której wprowadza się pigment pod skórę. Zastanawiałam się wcześniej, czy to będzie bolało, jednak okazało się, że jest do przeżycia. Zabieg nie był dla mnie bolesny, jednak pod jego koniec czułam już pewien dyskomfort. Jeśli miałabym go do czegoś przyrównać, to z pewnością byłoby to takie drapanie końcówką pęsety po skórze, a nie nakłuwanie igłą.



Podczas zabiegu skóra pigmentowana jest dokładnymi ruchami. Każda brew w moim przypadku była opracowywana trzykrotnie. Pomiędzy seriami linergistka nakładała na nie produkt znieczulający, bym nie odczuwała żadnego dyskomfortu. Odczuwanie bólu to zawsze indywidualna kwestia, dlatego znieczulenie bywa bardzo pomocne. Ja akurat mogę się poszczycić wysokim progiem bólowym i dla mnie ten zabieg był praktycznie nieodczuwalny.


Po skończonym makijażu mogłam przejrzeć się w lustrze i podziwiać proste, symetryczne dzieło. Efekt końcowy naprawdę mnie zaskoczył. Nigdy nie miałam takich pięknych brwi. Na koniec otrzymałam zalecenia pozabiegowe oraz produkt, który powinnam na nie aplikować po trzech dniach od pigmentacji.

Efekty

Brwi po zabiegu mogą wydawać się ciemne i przerysowane, jednak ten stan utrzymuje się tylko przez jakiś czas. Po kilku dniach rozpoczyna się proces ich wyłuszczania i jest on chyba bardziej męczący, niż sam zabieg. Skóra może wtedy delikatnie szczypać i dlatego należy ją smarować otrzymanym preparatem. Ten stan utrzymuje się do czasu odpadnięcia wszystkich strupków. Kolor staje się również bledszy, a miejscami wygląda tak, jak gdyby wcale go nie było. Na szczęście to mija. Po miesiącu możemy umówić się na korektę, która jest wliczona w cenę zabiegu.

O brwi permanentne należy dbać, dlatego po zabiegu nie wolno m.in. opalać się, korzystać z sauny oraz basenu. Do 3 dni po zabiegu nie powinno się także nakładać na nie makijażu. Nie wolno również odrywać tworzących się strupków, które utrzymują się ok. 7-10 dni. Jeśli zastosujemy się do tych zaleceń, będziemy mogły cieszyć się pięknymi brwiami przez bardzo długi czas.

Efekt po pierwszej serii

Brwi - dzień po zabiegu

Jestem ciekawa, co sądzicie o makijażu permanentnym.
Dajcie znać, czy Wam się podoba i czy planujecie zrobić go w niedalekiej przyszłości.
Krakowskie Ekotyki na Dzień Kobiet

Krakowskie Ekotyki na Dzień Kobiet

Idzie wiosna, a zatem czas zadbać o naszą skórę po długiej, mrocznej zimie - naturalnie oczywiście! Gdzie jednak zaopatrzyć się w dobrej jakości kosmetyki? Podpowiadam - na targach kosmetyków naturalnych.  Już w następny weekend w Forum Wydarzeń w Krakowie odbędzie się kolejna edycja Ekotyków. Jeśli interesujecie się tematyką naturalnych produktów i chcecie odświeżyć swoje kosmetyczki wraz z nadejściem wiosny, to nie może Was tam zabraknąć.


Ekotyki to autorski pomysł Karoliny Kiepas - wegetarianki i aktywistki prozwierzęcej. Pomysł na targi zrodził się w 2016 roku, gdy zmieniła swoją pielęgnację i znalazła naturalne zamienniki ulubionych kosmetyków z drogerii.

Ekotyki są wydarzeniem dla osób w każdym wieku, lubiących proste ale skuteczne kosmetyki do pielęgnacji skóry. Dzięki dużej ilości stoisk oraz różnorodności oferty wystawców, każdy znajdzie tu coś dla siebie - od kosmetyków do twarzy, włosów, dla dzieci czy mężczyzn, po bezpieczne detergenty, świece sojowe czy artykuły higieniczne w duchu zero waste. Nasze targi to świetne miejsce dla osób, które dopiero szukają alternatywy dla kosmetycznej chemii, są ciekawe nowości kosmetycznych i chciałyby przetestować je na sobie. Warto rozpocząć swoją drogę ku naturalnej pielęgnacji właśnie tutaj - na targach pełnych fachowych porad i darmowych konsultacji, a przy okazji skorzystać z atrakcyjnych ofert, zniżek i próbek produktów - mówi Karolina Kiepas.


Ekotyki i ich wystawcy pomogą zregenerować skórę po zimowych miesiącach i przygotować ją na wiosenną ekspozycję! Odżywią roślinnymi masłami do ciała, odświeżą owocowymi peelingami, uraczą bogactwem kolorowych, ręcznie wykonanych mydeł, pachnących olejków do ciała, nawilżających kremów i innych naturalnych mikstur!

Organizatorzy targów przygotowali ogrom niespodzianek dla odwiedzających, w tym m.in. specjalną strefę, przygotowaną przez Drogerię Pigment! Kupicie tam kosmetyki i spotkacie specjalistów takich marek jak D'Alchemy, Shy Deer, Ovium, PuroBio, Make Me Bio, Anwen, Cztery Szpaki, Clochee, Lynia, Zuzii, Nature Queen, The Ordinary oraz Alkemie. Na odwiedzających Ekotyki czeka także Akademia Kultury Piękna, a w jej ramach darmowe prelekcje i wykłady ekspertów kosmetycznych z całej Polski!

W programie m.in:

  • Ekologia w biznesie, społeczna odpowiedzialność biznesu (produkcja kosmetyków od kuchni, jakie ograniczenia pojawiają się na drodze, podjęte inicjatywy, czy w Polsce da się produkować zachowując dbałość o środowisko),
  • Innowacje w branży kosmetycznej (bardzo szeroki temat, który może odnieść się do składników, formuł, opakowań, preferencji klientów itp.),
  • Trendy roku 2020 (co w najbliższych miesiącach będzie hitem, jakie szykują się premiery, w którą stronę podążać będzie branża kosmetyczna),
  • Świadoma, naturalna pielęgnacja - jak zacząć?
  • Henna do włosów - jak się do tego zabrać?
  • Jak uzupełnić naturalną pielęgnację?

Na odwiedzających targi będzie czekało ponad 100 wystawców z naturalnymi kosmetykami, a także zdrowymi detergentami, naturalnymi świecami i ekoakcesoriami.

Wstęp na targi jest całkowicie bezpłatny, a stoiska możecie zwiedzać w godzinach 11:00 - 18:00.

Więcej informacji o targach znajdziecie tutaj:

Link do wydarzenia: [KLIK]
Facebook: [KLIK]
Instagram: [KLIK]

Mieliście już okazję pojawić się na Ekotykach? 
Lubicie targi kosmetyków naturalnych?
Ekocudowna wiosna nadchodzi!

Ekocudowna wiosna nadchodzi!

Kosmetyki naturalne są coraz chętniej wybierane przez Polaków. Badania przeprowadzone przez Instytut Badawczy SW Research w czerwcu 2019 roku pokazują, że przeważająca liczba ankietowanych kobiet (70 proc.) w ostatnich latach gruntownie zmieniła podejście do składu wybieranych produktów – teraz są o wiele bardziej skłonne sięgać po kosmetyki naturalne, niż w przeszłości. 65 proc. z nich deklaruje natomiast, że jest w stanie wydać więcej na produkty zawierające większą ilość naturalnych składników. Najczęściej pojawiające się kwoty oscylują między 50 a 99 zł. Taki wynik napawa optymizmem.

Kosmetyki naturalne od kilku lat są motywem przewodnim targów Ekocuda. To wydarzenie już tradycyjnie odbywa się dwa razy w roku: wiosną i jesienią - porach idealnych na to, żeby najpierw przygotować skórę na zbliżające się lato, a następnie ją po nim zregenerować. 

Targi Ekocuda to niepowtarzalna okazja do tego, aby spotkać się z polskimi oraz zagranicznymi producentami kosmetyków organicznych, naturalnych i wegańskich. Dają one możliwość poznania nowych marek, o których istnieniu nie mieliście nawet pojęcia. Imprezy w ramach najbliższego wiosennego cyklu odbędą się w Gdańsku, Warszawie oraz Poznaniu. 

Obserwując rozwój rynku kosmetyków naturalnych od ponad trzech lat widzę, że to nie jest chwilowa moda, lecz styl życia, który wybiera coraz więcej Polaków. A co najważniejsze, właśnie podczas Ekocudów producenci spotykają się ze swoimi klientami i uważnie słuchając opinii, tworzą produkty szyte na miarę ich potrzeb. To znakomita przestrzeń do spotkań i wymiany doświadczeń – mówi Zuzanna Mierzejewska, pomysłodawczyni targów oraz właścicielka marki Ekocuda. Dodaje: My już wiemy, jakie niespodzianki dla uczestników mają producenci, którzy zaprezentują się na najbliższych targach. To dla wielu marek znakomity moment na komunikację nowych, premierowych produktów. Tym bardziej, nie możemy się doczekać spotkań na wiosennej ekocudnej trasie.
Misją Ekocudów jest edukowanie na temat zdrowego stylu życia oraz odpowiedzialnej i świadomej konsumpcji. Podczas weekendowych wydarzeń uczestnicy mogą także wziąć udział w warsztatach czy wykładach. Dodatkowo w Warszawie, już po raz trzeci odbędzie się panel dyskusyjny z udziałem zaproszonych gości. Tym razem tematem przewodnim będzie cruelty free.

Podczas wiosennej edycji targów Ekocuda będziecie mieli możliwość poznania
oferty m.in. takich marek jak: 

Sylveco







Be The Sky Girl



Wiosenna edycja targów Ekocuda:

14-15.03.2020 r. – Poznań – Concordia Design, vol. 4
21-22.03.2020 r. – Gdańsk – Stadion Energa, vol. 5
18-19.04.2020 r. – Warszawa – Centrum Praskiej Koneser, vol. 8

Więcej informacji o targach Ekocuda znajdziecie tutaj: 

www.ekocuda.com
www.facebook.com/ekocudacom
www.instagram.com/ekocuda
www.linkedin.com/company/ekocuda.com

Wstęp na targi jest całkowicie bezpłatny. 

Wybieracie się na wiosenną edycję targów Ekocuda?
Macie już zrobioną listę zakupów?
Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka