Kosmetyki prosto z Prowansji. Recenzja kremu Delicate oraz mgiełki rozświetlającej od La Fare 1789

Kosmetyki prosto z Prowansji. Recenzja kremu Delicate oraz mgiełki rozświetlającej od La Fare 1789

Czy jest coś takiego, co kojarzy Wam się tylko z Francją? Zapewne większości z Was od razu na myśl przyszła Wieża Eiffla, inni pomyśleli o pocałunku, a jeszcze inni o francuskim stylu, cieście lub bagietce. Mnie natomiast od niedawna, Francja kojarzy się z naturalnymi kosmetykami. Jakimi dokładnie? O tym dowiecie się z dzisiejszego wpisu.

Kilka tygodni temu zaczęłam poznawać produkty marki La Fare 1789, o której jak dotąd jeszcze nie słyszałam. Firma wywodzi się z Prowansji, czyli historycznej krainy leżącej w południowo - wschodniej Francji. W ofercie producenta znajdziemy m.in. kremy do twarzy, szampony i odżywki do włosów, oraz mleczka do ciała i demakijażu. Pełna ofertę znajdziecie tutaj: [KLIK]

Ja natomiast miałam przyjemność testować dwa produkty do twarzy:
  • krem Delicate
  • mgiełkę rozświetlającą




Kosmetyki La Fare 1789 posiadają certfikat ECOCERT (zawierają minimum 95% składników pochodzenia naturalnego i przynajmniej 50% surowców naturalnych pochodzących z upraw ekologicznych. Dodatkowo zawierają maksymalnie 5% składników syntetycznych) oraz COSMEBIO - BIO (zawierają co najmniej 95% składników naturalnych lub pochodzących ze źródeł naturalnych i co najmniej 95% składników roślinnych certyfikowanych zgodnie z zasadami rolnictwa ekologicznego). Dodatkowo wyposażono je w 3-krotnie większą ilość składników organicznych, niż jest to wymagane przez ECOCERT.

Krem do twarzy Delicate

Ten produkt bardzo mnie zaskoczył, a szczególnie jego nietypowe opakowanie - szklany i niewielkich rozmiarów słoiczek, w którym zamknięto największe skarby natury. Dodatkowo umieszczono go w tekturce, na której znajdziemy informacje o produkcie. Całość mimo swojej prostoty, od razu przyciąga wzrok. Krem przed rozlaniem chroni natomiast metalowa nakrętka, na której umieszczono naklejkę z nazwą produktu. Krem Delicate posiada także papierową banderolę, która świadczy o tym, że nikt wcześniej nie otwierał naszego kremu i nie maczał w nim swoich palców.




Krem od La Fare 1789 posiada puszystą oraz szybko wchłaniającą się konsystencję, która nie pozostawia na twarzy tłustego filmu. Wyróżnia go również delikatny, lecz energetyzujący aromat, który od razu polubiłam. Zapach nie utrzymuje się wprawdzie zbyt długo na skórze, ale nie o niego tutaj chodzi, ale o działanie kosmetyku.


Po krem Delicate sięgam zarówno rano, jak i wieczorem. Produkt ma lekką konsystencję, dlatego możemy go nałożyć jako bazę pod makijaż. Ponadto dobrze łączy się innymi kosmetykami i nie powoduje rolowania podkładu. Ogromną zaletą tego produktu jest również to, że działa on w ekspresowym tempie. Efekty zaobserwujemy już po pierwszej aplikacji. Buzia staje się odpowiednio odżywiona i nawilżona. Jest także matowa i nie błyszczy się.



Kosmetyk mimo niewielkiej pojemności (30 ml) jest dość wydajny. Myślę, że przy codziennym stosowaniu wystarczy nam na cały miesiąc, a może nawet i dłużej. Wszystko zależy od tego, jak grubą warstwę produktu lubimy aplikować na twarz.

Skład kremu do twarzy Delicate

  • Aqua (Water) (woda).
  • Anthemis Nobilis Flower Water** (woda kwiatowa z rumianku rzymskiego) - posiada właściwości przeciwzapalne i regenerujące.
  • Glyceryl Stearate (stearynian glicerolu) - substancja zapobiegająca nadmiernemu odparowywaniu wody, zmiękczająca, wygładzająca i nawilżająca skórę.
  • Butyrospermum Parkii Butter** (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka.
  • Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Water** (woda z kwiatów gorzkiej pomarańczy) - tonizuje, oczyszcza, zwęża pory oraz działa kojąco na okolice oczu i cerę naczyniową. Łagodzi obrzęki, lekko ściąga skórę, przeciwdziała jej wiotczeniu oraz nadaje produktowi zmysłowy zapach.
  • Helianthus Annuus Seed Oil Unsaponifiables** (niezmydlona frakcja oleju słonecznikowego) - nawilża i odżywia skórę oraz zapobiega jej wiotczeniu. Ponadto reguluje pracę gruczołów łojowych, wzmacnia skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi oraz łagodzi objawy stresu oksydacyjnego.
  • Hydrogenated Olive Oil Caprylyl Esters (estry decylowe uwodornionych kwasów tłuszczowych z oliwy z oliwek) - nawilżający składnik pochodzenia naturalnego. Wpływa również na konsystencję kosmetyku.
  • Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil** (olej migdałowy) - substancja bogata w witaminy młodości (A i E). Poprawia ukrwienie skóry, wyrównuje jej koloryt, łagodzi stany zapalne oraz chroni ją przed warunkami atmosferycznymi takimi jak silny wiatr lub słońce. Dodatkowo nawilża, zmiękcza i wygładza oraz wpływa na prawidłowe funkcjonowanie cementu międzykomórkowego.
  • Thymus Vulgaris (Thyme) Leaf Water** (hydrolat z liści tymianku) - wykazuje działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne, działa ściągająco i doskonale oczyszcza. Dodatkowo nadaje kosmetykom piękny zapach. Hydrolat z liści tymianku poleca się szczególnie osobom o skórze tłustej i trądzikowej.
  • Olus Oil (Vegetable Oil) (olej roślinny) - substancja hipoalergiczna, wygładzająca oraz zmiękczająca skórę. Zapobiega odparowywaniu wilgoci i chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak wiatr, mróz czy klimatyzowane pomieszczenia.
  • Acacia Decurrens/Jojoba/Sunflower Seed Cera/Polyglyceryl-3 Esters (ACTICIRE®, kombinacja naturalnych wosków z kwiatów mimozy oraz z jojoby i słonecznika) - emollient, substancja odpowiedzialna za gładką i nawilżoną skórę.
  • Glycerin** (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Oryza Sativa (Rice) Hull Powder (proszek z otrąb ryżowych) - łagodzi stany zapalne, zmiękcza skórę, matuje ją i ujednolica jej koloryt.
  • Parfum (Fragrance) (substancja zapachowa) - nie wiadomo, czy jest ona pochodzenia naturalnego, czy też syntetyczna.
  • Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil** (olej z pestek moreli) - odbudowuje i chroni barierę skóry, pomaga utrzymać jej prawidłowe nawilżenie oraz zmiękcza i wygładza.
  • Squalane (skwalen) - aktywny składnik otrzymywany z oliwy z oliwek. Posiada własności antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, odżywcze i regenerujące.
  • Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu, biel tytanowa, biały pigment) - może indukować zmiany genetyczne i uszkadzać DNA, przez co został sklasyfikowany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem jako substancja „prawdopodobnie” rakotwórcza dla ludzi.
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy) - imituje zapach jaśminu. Występuje w owocach, kwiatach i olejkach eterycznych. Jest składnikiem dopuszczonym do stosowania w kosmetykach naturalnych i aprobowany przez jednostki certyfikujące kosmetyki organiczne.
  • Bisabolol (alfa-bisabolol) - substancja czynna pozyskiwana z rumianku lekarskiego. Posiada właściwości antybakteryjnie, przeciwzapalne oraz łagodzące.
  • Cetearyl Glucoside (poliglukozyd alkoholu cetylostearylowego) - substancja pochodzenia roślinnego, która wpływa na lepsze nawilżenie. Jest ona całkowicie przyjazna i bezpieczna dla naszej skóry.
  • Olea Europaea (Olive) Leaf Extract** (ekstrakt z liści oliwki europejskiej) - wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, przyspiesza proces gojenia się ran, zmian trądzikowych i przebarwień.
  • Sodium Stearoyl Lactylate (stearylomleczan sodu) - emulgator różnego pochodzenia. Wykazuje właściwości oczyszczające i lekko złuszczające.
  • Hydrogenated Vegetable Oil (uwodorniony olej roślinny) - otrzymywany najczęściej z oleju palmowego lub oleju kokosowego. Tworzy na skórze okluzyjną, natłuszczającą i ochronną powłokę. Nadaje także kremową konsystencję kosmetykom.
  • Tocopherol (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Xanthan Gum (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Sodium Levulinate (sól sodowa kwasu lewulinowego) - stosowana jako zamiennik szkodliwych parabenów, zmniejszająca ryzyko rozwoju infekcji o podłożu bakteryjnym.
  • Polyhydroxystearic Acid (kwas polihydroksystearynowy) - emulgator, zagęstnik. Jest bezpieczny, jednak w wysokim stężeniu i często stosowany może nasilać problemy trądzikowe.
  • Alcohol*** (alkohol) - konserwant otrzymywany z roślin, np. z buraków cukrowych. Wykazuje działanie dezynfekujące.
  • Leontopodium Alpinum Extract** (ekstrakt z szarotki alpejskiej) - substancja o działaniu ochronnym, nawilżającym, przeciwstarzeniowym i przeciwutleniającym. 
  • Sclerotium Gum (żywica sclerotium) - naturalny zagęstnik, substancja żelująca.
  • Sodium Anisate (sól sodu kwasu anyżowego) - bezpieczny konserwant o właściwościach antyseptycznych.
  • Candelilla Cera (Cerifera Wax) (wosk kandelila) - natłuszcza, wygładza oraz pielęgnuje skórę.
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami i rozwojem mikroorganizmów.
  • Alumina (korund) - wykazuje właściwości przeciwzapalne, a w grubszej postaci - ścierające. Jest również substancją przeciwzbrylającą i regulującą lepkość.
  • Stearic Acid (kwas stearynowy) - to naturalny kwas tłuszczowy otrzymywany z oleju kokosowego. Substancja ta nawilża i ułatwia przedostawanie się substancji czynnych do głębszych warstw skóry.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii.
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.

** Składniki z upraw ekologicznych
*** Przetwarzane z organicznych składników


Mgiełka rozświetlająca do twarzy

Kosmetyk umieszczono w buteleczce wykonanej z ciemnego tworzywa o pojemności 200 ml. Opakowanie posiada atomizer, który dobrze rozpyla produkt. Wystarczy psiknąć raz lub dwa, aby pokryć produktem całą twarz. Butelka jest spłaszczona, dlatego mogę ją bez problemu wrzucić do torebki i zraszać swoją skórę, kiedy tylko mam na to ochotę. Sam płyn jest natomiast bezbarwny i posiada miły dla nosa zapach. Nie wiem jednak, do czego mogłabym przyrównać tę woń.




Mgiełkę możemy aplikować tradycyjnie, czyli na płatek kosmetyczny, którym przecieramy twarz, lub bezpośrednio na skórę. Ze względu na aktualnie panujące temperatury, opcja druga wydaje się bardziej odpowiednia. Robimy to oczywiście zawsze na oczyszczoną skórę, przed nałożeniem kremu.


Mgiełka rozświetlająca do twarzy bardzo dobrze się wchłania, relaksuje i przynosi skórze natychmiastowe ukojenie, jednocześnie intensywnie ją nawilżając oraz tonizując. Jej regularne stosowanie sprawia, że przebarwienia, zaczerwienia i podrażnienia znikają, a cera nabiera młodzieńczego blasku.

Na plus oceniam także wydajność produktu - duża butla starczy nam naprawdę na długo.

Skład mgiełki rozświetlającej do twarzy

  • Aqua (Water) (woda).
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice** (sok z liści aloesu) - zawiera dużo mikroelementów (potas, magnez, cynk, żelazo, wapń, fosfor) oraz witaminy A i C. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco oraz przeciwzapalnie.
  • Alcohol*** (alkohol) - konserwant otrzymywany z roślin, np. z buraków cukrowych. Wykazuje działanie dezynfekujące.
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Coco - Betaine (betaina kokosowa) - poprawia jakość piany, zwiększa lepkość preparatu.
  • Olea Europaea (Olive) Leaf Extract** (ekstrakt z liści oliwki europejskiej) - wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne i przeciwgrzybiczne. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, przyspiesza proces gojenia się ran, zmian trądzikowych i przebarwień.
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy) - imituje zapach jaśminu. Występuje w owocach, kwiatach i olejkach eterycznych. Jest składnikiem dopuszczonym do stosowania w kosmetykach naturalnych i aprobowany przez jednostki certyfikujące kosmetyki organiczne.
  • Capryloyl Glycine (lipoglicyna) - wykazuje działanie bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwtrądzikowe i przeciwzmarszczkowe. Stymuluje syntezę kolagenu w skórze, reguluje pracę gruczołów łojowych, nawilża i regeneruje.
  • Levulinic Acid (kwas lewulinowy) - konserwant różnego pochodzenia. Bywa pomocny przy tworzeniu kompozycji zapachowych Po zastosowaniu tej substancji nie powinniśmy wystawiać się na działanie promieni słonecznych.
  • Undecylenoyl Glycine (undecylenoiloglicyna) - emulgator, substancja powierzchniowo - czynna. Dobrze myje, złuszcza oraz hamuje wydzielanie łoju.
  • Sodium Hydroxide (wodorotlenek sodu) - substancja dozwolona do stosowania w ograniczonym stężeniu. 
  • Parfum (Fragrance) (substancja zapachowa) - nie wiadomo, czy jest ona pochodzenia naturalnego, czy też syntetyczna.
  • Sodium Levulinate (sól sodowa kwasu lewulinowego) - stosowana jako zamiennik szkodliwych parabenów, zmniejszająca ryzyko rozwoju infekcji o podłożu bakteryjnym.
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami i rozwojem mikroorganizmów.
  • Camellia Sinensis Leaf Extract** (ekstrakt z zielonej herbaty) - wykazuje silne działanie przeciwutleniające, antyzapalne i łagodzące. Stymuluje regenerację i podziały komórkowe oraz zwalcza wolne rodniki przyczyniające się do przedwczesnego starzenia i niszczenia skóry.
  • Maltodextrin*** (maltodekstryna) - odżywia i wygładza skórę oraz włosy. Substancja bezpieczna.
  • Olive Oil Polyglyceryl-6 Esters (pochodna oliwy z oliwek) - naturalny emulgator.
  • Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract** (ekstrakt z ogórka) - zawiera witaminę C oraz wykazuje właściwości przeciwzapalne, łagodzące, ochronne i odżywcze. Napina również skórę i sprawia, że zmarszczki stają się mniej widoczne.
  • Cedrus Atlantica Bark Oil** (olejek z cedru atlaskiego) - wykazuje właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwzapalne, przeciwłojotokowe i regenerujące. Neutralizuje niepożądane zapachy w kosmetyku.
  • Citrus Limon Peel Oil** (olejek cytrynowy) - działa przeciwbakteryjnie, antyoksydacyjnie i wybielająco. Eliminuje nadmiar łoju i zaskórników oraz poprawia zapach kosmetyku.
  • Cymbopogon Martini Oil** (olejek palmarozowy) - olejek eteryczny otrzymywany z palczatki imbirowej. Wykazuje działanie przeciwzapalne i nadaje piękny zapach kosmetykom. Polecany szczególnie do cery tłustej i trądzikowej.
  • Leontopodium Alpinum Extract** (ekstrakt z szarotki alpejskiej) - substancja o działaniu ochronnym, nawilżającym, przeciwstarzeniowym i przeciwutleniającym. 
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Linalool (linalol) - imituje zapach konwalii.
  • Limonene (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium.

** składniki z upraw ekologicznych
*** przetwarzane z organicznych składników


Jak oceniacie produkty La Fare 1789?
Który z nich bardziej przypadł Wam do gustu?
Terapia zimnem z turbanem HAIR SPA - kilka praktycznych zastosowań

Terapia zimnem z turbanem HAIR SPA - kilka praktycznych zastosowań

Z turbanem termicznym Hair Spa zapoznałam Was już w ostatnim poście [KLIK]. Z niego dowiedzieliście się także o jednym z jego zastosowań, czyli terapii na ciepło, stosowanej w celu wzmocnienia działania kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów (np. masek, odżywek i olejów). Dziś natomiast chciałabym Wam przedstawić praktyczne zastosowania turbanu w terapii zimnem. 

Zastosowanie turbanu Hair Spa podczas chemioterapii 

Niskie temperatury powszechnie wykorzystuje się we współczesnej medycynie. Krioterapię, czyli zimnolecznictwo stosuje się m.in. w przypadku zapalenia stawów, naderwania ścięgien i innych urazów. Terapię zimnem poleca się także osobom będącym w trakcie i po zakończeniu chemioterapii. 


Pacjenci onkologiczni zmagają się z problemem utraty włosów. Jest to jeden z wielu efektów ubocznych podejmowanej terapii. Proces ten można jednak zahamować. Pacjentom z pomocą przychodzi turban Hair Spa, którego skuteczność działania potwierdzają badania firmy PAXMAN dowodzące, że schładzanie skóry głowy pozwala ograniczyć ilość wypadanych włosów. 

Poprzez schłodzenie temperatury skóry głowy powodujemy skurcz naczyń krwionośnych, a tym samym ograniczamy przepływ krwi zawierającej cytostatyk (lek przeciwnowotworowy) przez skórę głowy, co ostatecznie ma zapobiec utracie włosów.” Źródło: [KLIK].

Turban termiczny jest zatem w stanie ograniczyć liczbę wypadanych włosów, a to z kolei może przełożyć się na lepsze samopoczucie pacjenta oraz jego wiarę we własne siły i wyzdrowienie. 

Inne zastosowania turbanu od Hair Spa 

Oprócz medycyny, krioterapię wykorzystuje się także w zabiegach pielęgnacyjnych. Z jej dobrodziejstwa korzystają np. fryzjerzy, którzy do regeneracji włosów wykorzystują urządzenie o nazwie Criokur. Zimno w połączeniu z kompleksem kreatynowym wpływa na znaczną poprawę stanu włosów, a efekty można dostrzec już po jednym zabiegu. Ze względu na innowacyjność urządzenia, wykonywane za jego pomocą zabiegi są jednak dość drogie. Decydując się na zakup turbanu Hair Spa możemy jednak uzyskać podobny efekt, sporo na tym oszczędzając.


Po turban termiczny powinny sięgnąć osoby posiadające zniszczone zabiegami chemicznymi włosy oraz te, którym zależy na dodaniu im witalności. Turban pomaga odbudować strukturę włosa, zamyka łuski, wzmacnia włosy oraz nadaje im połysk. 

Niska temperatura stymuluje dodatkowo produkcję substancji przeciwbólowych oraz endorfin („hormonów szczęścia”) a to sprawia, że zabieg wprowadza w głęboki relaks i poprawia nasze samopoczucie. Terapię zimnem z turbanem Hair Spa docenią szczególnie osoby zmęczone i zestresowane. Będzie on pomocny również podczas zbijania gorączki oraz przy bolesnych stłuczeniach i obrzękach.

Jak używać termicznego turbanu w terapii zimnem? 

W przypadku kuracji na zimno wykonujemy te same czynności jak przy kuracji na ciepło, z tym wyjątkiem, że nie nakładamy foliowego czepka na głowę.

Przed rozpoczęciem zabiegu, żelowe wkłady należy schłodzić w lodówce albo zamrażarce, po czym umieścić je w specjalnie przygotowanych do tego kieszonkach. Tak przygotowany turban nakładamy na głowę i zwijamy go tak długo aż poczujemy, że dobrze trzyma się on na głowie. Końcówkę natomiast podpinamy pod rzep, który umieszczono na jego przodzie (dokładnie nad czołem). 



Kompresy wykorzystywane w turbanie Hair Spa nadają się do wielokrotnego użytku, a po zamrożeniu pozostają plastyczne i dają się modelować w kieszonkach turbanu. Wkłady wykonano z nietoksycznego organicznego żelu oraz nietoksycznej folii, które czynią produkt całkowicie bezpiecznym. Są one lekkie i nie czuć ich ciężaru na głowie. 

Wkłady zachowują swoją temperaturę przez ok 20 - 30 minut. Po upływie wyznaczonego czasu możemy ściągnąć całość z głowy.

Moja opinia o turbanie od Hair Spa + ocena osiągniętych rezultatów

Dla lepszej oceny ewentualnych rezultatów zdecydowałam, że przez pierwszy tydzień będę stosowała tylko terapię na ciepło, natomiast przez kolejny - tylko na zimno. Trudno ocenić mi jednak, która z nich przyniosła lepsze efekty, ponieważ w obu przypadkach były one podobne (czyt. świetne). Ze względu na obecną aurę i wysoką temperaturę pozostanę jednak przy chłodzeniu wkładów. 

Po dwóch tygodniach użytkowania turbanu wiem, że spełnił on moje oczekiwania. Jest już po pierwszym praniu i nic się z nim nie stało. Także żelowe wkłady pozostają w nienaruszonym stanie co daje mi pewność, że turban od Hair Spa posłuży mi jeszcze przez długi czas.


A co Wy sądzicie o turbanie termicznym?
Wolelibyście stosować terapie na ciepło, czy na zimno? A może obie?
Jestem ciekawa Waszych komentarzy :)

Turban termiczy od Hair Spa - must have każdej włosomaniaczki?

Turban termiczy od Hair Spa - must have każdej włosomaniaczki?

Z kondycji moich włosów, jak sięgnę pamięcią, nigdy nie byłam zadowolona. A to brakowało im blasku, a to znów wypadały… jednym słowem armagedon :/ Mimo stosowania specjalistycznych kosmetyków cały czas odnosiłam wrażenie, że czegoś im brakuje. Nie miałam jednak pojęcia, co tak naprawdę jest tego powodem.

Do niedawna (oprócz standardowej pielęgnacji) wspomagałam się turbanem. Moja fryzjerka poleciła mi po niego sięgnąć, by po umyciu czupryny, zatrzymać we włosach wilgoć na dłużej. To miało wpłynąć na poprawę ich kondycji i zapobiec kruszeniu końcówek. W taki oto sposób zostałam skutecznie zmotywowana do zakupu tego wynalazku.

Pierwszy turban który wpadł w moje dłonie, był wykonany z mikrofibry. Niestety materiał był dość cienki i po kilku tygodniach regularnego użytkowania, zrobiła się z niego szmata. 

Kolejny zakupiony przeze mnie turban był już grubszy i bardziej miękki, ale okazało się, że jest wykonany z poliestru i słabo trzyma ciepło. Sięgałam więc po niego sporadycznie, aż w końcu przestałam używać w ogóle. Zrezygnowałam także z ręcznika, gdyż przekształcanie go w turban bardzo mnie irytowało. Nie wspomnę już o tym, że był on szorstki i ciągnął za włosy, a całość musiałam kilkakrotnie poprawiać, bo co chwila coś się rozplątywało.

Niedawno trafiłam jednak na wynalazek, który bardzo mnie zaintrygował - bawełniany turban termiczny od Hair Spa. Muszę Wam się przyznać, że nigdy wcześniej nie słyszałam o tak ciekawym rozwiązaniu. Być może dlatego, że to jedyny taki produkt na naszym rynku.


Turban termiczny i turban klasyczny - czym się różnią?

Produkt Hair Spa jest troszkę zbliżony wyglądem do klasycznego turbanu z mikrofibry. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Turban termiczny wyposażono w żelowe wkłady i to właśnie dzięki nim uchodzi on za produkt innowacyjny. Wkłady wykonano z nietoksycznego organicznego żelu oraz nietoksycznej folii, które czynią produkt całkowicie bezpiecznym. Są one lekkie i nie czuć ich ciężaru na głowie.



Podstawową zaletą żelu wypełniającego wkłady jest długotrwałe oddawanie zakumulowanego w nim zimna lub ciepła. Kupując jeden produkt, możemy zatem korzystać z dwóch rodzajów zabiegu. 



Żelowe wkłady utrzymują ciepło pod turbanem, a to z kolei pozwala na znacznie lepszą penetrację składników odżywczych zawartych w preparatach kosmetycznych w głąb włosa i skóry głowy. Zabieg z użyciem produktu od Hair Spa przypomina nieco efekt fryzjerskiej sauny z tą jednak różnicą, że możemy wykonać go w domowym zaciszu, sporo na tym oszczędzając.

Terapię na ciepło możemy wykorzystać do wzmacniania działania:
  • masek
  • odżywek
  • olejków
  • wcierek
  • ampułek pielęgnacyjnych
  • produktów przeciw wypadaniu włosów

Po turban od Hair Spa możemy także sięgać podczas farbowania włosów henną.




Jak używać termicznego turbanu w terapii cieplnej?

Przed rozpoczęciem zabiegu, żelowe wkłady należy umieścić w misce z wrzącą wodą lub w mikrofalówce. „W przypadku podgrzewania ich w kuchence mikrofalowej należy ustawić najniższą moc i ogrzewać produkt w 30 sek. etapach.” Źródło: [KLIK]. W czasie gdy wkłady będą pobierały ciepło, należy umyć włosy i zaaplikować na nie wybrany kosmetyk. 


Kolejnym krokiem jest nałożenie na głowę foliowego czepka, dołączonego do zestawu. Po wykonaniu tej czynności należy włożyć podgrzane wkłady w specjalne kieszonki turbanu i zabezpieczyć ich wylot poprzez zapięcie rzepów. 

Tak przygotowany turban nakładamy na foliowy czepek i zwijamy go tak długo aż poczujemy, że dobrze trzyma się on na głowie. Końcówkę natomiast podpinamy pod rzep, który umieszczono na jego przodzie (dokładnie nad czołem). Warto tutaj dodać, że turban występuje w rozmiarze uniwersalnym co oznacza, że będzie dobrze dobrze leżał na każdej głowie.


Turban termiczny możemy nosić tak długo, jak tylko chcemy. Ja zazwyczaj trzymam go na głowie przez około 25 - 30 minut. Po zdjęciu turbanu wyjmuję żelowe wkłady, a turban składam i chowam do kartonika. Pozostaje jeszcze umycie włosów w celu pozbycia się maski lub olejku. Jak sami widzicie, używanie tego turbanu nie należy do skomplikowanych czynności.

Efekty stosowania turbanu Hair Spa

Turban termiczny stosuję od blisko dwóch tygodni dlatego uważam, że mogę już wydać o nim opinię. Zacznę może od tego, jakie uczucia towarzyszą mi podczas jego użytkowania. 


Zabieg jest bardzo przyjemny i pomaga nie tylko zadbać o nasze włosy, ale i uzyskać stan głębokiego odprężenia. Stały dopływ ciepełka powoduje, że czujemy się zrelaksowani i zapominamy o problemach dnia codziennego. Polecam stosowanie turbanu od Hair Spa podczas kąpieli w wannie. Efekt błyskawicznego błogostanu gwarantowany :)


Pierwsze efekty działania turbanu zauważymy już po dwóch - trzech użyciach. Tak było przynajmniej w moim przypadku. Myślę jednak, że uzyskany efekt będzie uzależniony od preparatów kosmetycznych, po jakie sięgniecie. Ja stosowałam maskę na skórę głowy Natural Me oraz nawilżającą odżywkę do włosów Bio - owoc Granatu & Bio - Aloes od Alterra. 

Dzięki turbanowi od Hair Spa moje włosy stały się lśniące i mięciutkie w dotyku. Sprawiają również wrażenie nawilżonych i odżywionych, aż po same końce. Jestem bardzo ciekawa, czy turban wpłynie jeszcze bardziej na ich kondycję przy dłuższym jego użytkowaniu. Z pewnością dam Wam za jakiś czas znać :)

W kolejnym wpisie przedstawię Wam także pomysły na wykorzystanie turbanu w terapii zimnem.

Co sądzicie o turbanie termicznym od Hair Spa? 
Spotkaliście się już z nim wcześniej, czy jest to dla Was nowość tak jak i dla mnie?
EKOTYKI w Katowicach! Pierwsza edycja targów kosmetyków naturalnych już za tydzień!

EKOTYKI w Katowicach! Pierwsza edycja targów kosmetyków naturalnych już za tydzień!

Podbiły Kraków, teraz ruszają do Katowic - 26 maja (dokładnie w Dzień Matki) odbędzie się pierwsza edycja targów kosmetyków naturalnych Ekotyki.

Już w przyszłą sobotę w Galerii Szyb Wilson spotkamy w jednym miejscu wyjątkowe marki, które opierają produkcję swoich produktów na naturalnych surowcach. Na gości targów czeka 70 wystawców i ponad 100 marek kosmetyków naturalnych - polskich i zagranicznych.

Pierwsza edycja targów Ekotyki w Katowicach potrwa jeden dzień, dlatego już teraz powinniśmy zaplanować sobie ten czas. 


Na odwiedzających czekają liczne niespodzianki - darmowe próbki, prezenty, spotkania ze specjalistami i wiele więcej!

Targi Ekotyki to świetne miejsce dla tych, którzy lubią dotknąć, powąchać i wypróbować kosmetyki na własnej skórze. Dają możliwość bezpośredniego kontaktu z twórcami naturalnych kosmetyków i dobrania produktów do potrzeb własnej skóry. Ekotyki to także wyjątkowe promocje i mega rabaty. Warto zatem zrobić większe zapasy :)


Ekotyki to autorski pomysł Karoliny Kiepas - wegetarianki, miłośniczki naturalnej pielęgnacji, psów i dobrego dizajnu. Pomysł na targi przyszedł 2 lata temu, gdy postanowiła zmienić swoją codzienną pielęgnację i szukała naturalnych zamienników ulubionych produktów z drogerii.

Kogo spotkamy na Ekotykach?

Jak już wcześniej wspomniałam, na targach spotkacie się z 70 wystawcami kosmetyków naturalnych. Wśród nich będą marki większości Wam już znane oraz te, których produkty prezentowałam Wam w ostatnim czasie na blogu: Cares Body, Earthnicity Cosmetics, Ecolore, Fresh&Natural, Natu Handmade, czy Savon Cosmetics. Pełną listę wystawców znajdziecie za poniższym plakacie:


Wstęp na Ekotyki jest całkowicie bezpłatny. 
Stoiska możecie zwiedzać w sobotę w godzinach 10:00 - 18:00.

Więcej informacji znajdziecie tutaj:

Link do wydarzenia: [KLIK]
Facebook: [KLIK]
Instagram: [KLIK] 

Wybieracie się na Ekotyki do Katowic? 
Będziecie szaleć na zakupach? 
Czekam na Wasze komentarze:)
Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka