Czy polski lokalizator notiOne play pomoże odnaleźć każdą zgubę?

Czy polski lokalizator notiOne play pomoże odnaleźć każdą zgubę?

Na moim blogu do tej pory prezentowałam recenzje produktów kosmetycznych i akcesoriów związanych z tą branżą. Dziś jednak chciałabym odbiec od tego tematu i zaprezentować Wam pewne urządzenie, które jakiś czas temu wpadło w moje ręce. Mowa o lokalizatorze Bluetooth notiOne


Dlaczego o nim piszę?

Jestem zwierzolubem i nie raz podkreślałam, że mam bzika na punkcie wszystkiego, co ma cztery łapy. Uwielbiam wprawdzie psy, ale moją miłością są tylko i wyłącznie koty. 

Aktualnie mam tylko jednego sierściucha, gdyż na więcej zwierząt (mimo iż bardzo bym chciała), nie mogę sobie pozwolić. Nie chodzi o kwestie finansowe, ale lokalowe. Mieszkam w samym centrum miasta i to w dodatku w dzielnicy uzdrowiskowej, przez którą zwłaszcza w sezonie letnim przewija się masa osób. 

Mój Puszek (bo tak nazwałam swojego pupila) jest kotem wychodzącym, który nie potrafi wysiedzieć w domu. Wolałabym, by był typowym domownikiem, ale nie taka jego natura :/

W okolicy mojego domu przebiega ruchliwa ulica, a właściwie dwie. Kot ma  do dyspozycji niewielkie podwórko, które dzieli razem z psiakiem sąsiada, a z którym niestety nie nawiązał przyjacielskiej relacji. Z tego powodu wybrał park usytuowany w niewielkiej odległości od mojego domu. Z tego miejsca korzystają jednak ludzie oraz psy, dlatego za każdym razem wypuszczając go z domu mam pewne obawy. Mało tego - na sąsiedniej działce od kilku miesięcy trwa budowa nowego osiedla, co również stanowi dla Puszka pewne zagrożenie. 

Być może stwierdzicie, że moje obawy nie są uzasadnione i że takie zwierzę jak kot poradzi sobie w każdych warunkach, ale ja i tak wiem swoje. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że miasto nie jest odpowiednim miejscem dla zwierzaków, dlatego nie zdecydowałam się na przygarnięcie kolejnego kota.

Puszek jest ze mną już od 4 lat i nie widzę w nim tylko kota. Jest on dla mnie kimś więcej i traktuję go jak członka rodziny. Z tego powodu martwię się o niego i chciałabym wiedzieć, gdzie znajduje się, gdy wychodzi z domu. Z notiOne jestem jednak nieco spokojniejsza.

Czym jest notiOne

notiOne to niewielkich rozmiarów urządzenie, które po połączeniu z aplikacją, ułatwia odnajdywanie tego, do czego zostało przymocowane. „Lokalizuje zgubę nie tylko w pobliżu telefonu, ale nawet na drugim końcu Polski. Lokalizowanie notiOne z dalekich odległości możliwe jest dzięki rozbudowanej społeczności. 

Szukając swojej zguby, nie jesteś sam! Każdy, kto ma w telefonie zainstalowaną jedną z aplikacji współpracującą z systemem, automatycznie odbiera sygnał z notiOne. Obecnie już ponad 1 000 000 telefonów w Polsce pośredniczy w przekazywaniu sygnału z lokalizatora, na telefon Właściciela”. Źródło: [KLIK].

   

   

Lokalizator wysyła ciągły sygnał nadawczy, a znajdujące się w jego pobliżu telefony automatycznie go odbierają, ustalają jego położenie na podstawie danych GPS, a następnie informację o dokładnej lokalizacji urządzenia przesyłają na nasz telefon. 

W aplikacji możemy zobaczyć aktualne położenie notiOne na mapie. Wyświetla nam się również dokładny adres, pod którym był widziany. notiOne dodatkowo wyposażono w radar, który ułatwia jego namierzenie oraz alarm aktywujący się w momencie oddalenia od naszego telefonu.

Warto tutaj dodać, że notiOne to pierwsze tego typu urządzenie w Polsce. Jest ono wszechstronne i pozwoli zabezpieczyć nie tylko pupila jak w moim przypadku, ale także dziecko, osobę starszą, rower, kluczyki, czy portfel. Możliwości jest wiele i to od nas samych zależy, do czego go przyczepimy.

Pierwsze kroki z notiOne

Nie należę do osób, które fascynuje świat nowoczesnych technologii i irytuję się, jeśli nie potrafię nauczyć się obsługi nowego urządzenia w kilka minut. Początkowo sądziłam, że notiOne będzie kolejnym urządzeniem, którego odkrywanie funkcji zajmie mi pół dnia. Okazało się jednak, że jego obsługa jest tak prosta, że każdy z nią sobie poradzi.

Lokalizator posiada krótką instrukcję, która pokazuje jak korzystać z niego krok po kroku.

Krok 1: Pobierz darmową aplikację notiOne ze sklepu Google Play lub App Store.


Krok 2: Wyciągnij z urządzenia pasek zabezpieczający baterię.


Krok 3: Uruchom aplikację na telefonie zgodnie z instrukcjami na ekranie.


Krok 4: Zabezpiecz to, co najcenniejsze.


Czy notiOne działa?

Urządzenie testowałam wspólnie z Puszkiem przez 7 dni. Początkowo miałam obawy, że kocur zgubi je albo zniszczy spacerując w deszczu, lub tarzając się w piasku i cała zabawa szybko się zakończy. Okazało się jednak, że materiały z których wykonano notiOne są dobrej jakości, a jednocześnie odporne na warunki atmosferyczne. 

Spokoju nie dawało mi jednak to, czy kot zaakceptuje urządzenie i czy nie będzie mu ono przeszkadzało i narażało na niepotrzebny stres. Kocur przyjął je jednak bardzo dobrze. Urządzenie jest niewielkich rozmiarów i waży zaledwie 6 gram, przez co Puszek nawet nie zwrócił uwagi na to, że ma je przy obróżce. Podejrzewam jednak, że nie byłby zadowolony gdyby wiedział, że tak bardzo ingeruję w jego kocie sprawy :)

Pierwszego dnia przekonałam się, że notiOne faktycznie działa. Gdy Puszek się przemieszczał, odnotowywałam to na mapce w aplikacji. Dzięki temu wiedziałam gdzie się znajduje i poznałam jego tajne ścieżki. Uspokoiłam się także bo zauważyłam, że nie odchodzi daleko od domu i ruchliwe ulice omija szerokim łukiem.

      

      

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z lokalizatora notiOne. Aktualnie odpięłam go od obróżki, ponieważ wiem, że kotu nic się nie stanie. Niedługo czeka mnie jednak kilka wyjazdów, na które niestety nie będę mogła zabrać go ze sobą. Wówczas notiOne ponownie zawiśnie na jego obróżce, a ja będę miała podgląd na to, co robi mój kot pozostawiony pod opieką sąsiadów.

Dajcie znać, czy spotkaliście się już z notiOne i jak podoba się takie urządzenie? 
Jestem także bardzo ciekawa, co lub kogo byście za jego pomocą monitorowali :)
Spotkanie z naturą ukrytą w polskich kosmetykach marki shy deer

Spotkanie z naturą ukrytą w polskich kosmetykach marki shy deer

Pamiętacie jaki cel postawiłam sobie na początku tego roku? Stali czytelnicy bloga zapewne wiedzą o moich założeniach. Nowym natomiast napomknę, że zdecydowałam się prezentować w moich wpisach kosmetyki naturalne pochodzące od polskich producentów. 

Nasze rodzime marki posiadają w swojej ofercie godne polecenia produkty, które niekiedy są o wiele lepsze od tych wyprodukowanych przez zagraniczne koncerny. Z tego właśnie powodu postanowiłam, że będę je wspierać. W końcu to, co najlepsze mamy na wyciągniecie ręki.

Jedną z polskich marek, specjalizującą się w wytwarzaniu świetnej jakości kosmetyków naturalnych jest shy deer. Bazują one tylko na szlachetnych, naturalnych oraz certyfikowanych składnikach, których minimalna zawartość wynosi 99%. Produkty tej marki są pozbawione substancji pochodzenia zwierzęcego, silikonów, parafiny, parabentów, PEG, SLS i SLES.

Kosmetyki shy deer to moje najnowsze odkrycie. Aktualnie poznaję trzy produkty tej marki:

  • lekką emulsję 2w1 do demakijażu i oczyszczania
  • nawilżająco - odświeżający tonik
  • naturalny krem dla skóry suchej i normalnej



Krótko o shy deer

Shy deer to pierwsza polska marka kosmetyków naturalnych inspirowana naturą i lasem, której słowa przewodnie to „Szukając bliskości natury”. Drewniane elementy w naszych opakowaniach tworzone są ze szlachetnego drzewa bukowego i jesionowego. Pochodzą one z Włoch, z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony. Każde opakowanie jest wyjątkowe, ponieważ nie da się znaleźć dwóch jednakowych kawałków drewna. Dzięki temu każdy nasz produkt stanowi limitowaną edycję.

Shy deer to nie tylko symbol natury, czy drewniane opakowanie, ale przede wszystkim naturalny skład stworzony z myślą o Tobie i z myślą o tym, abyś w pośpiechu i w codziennej rutynie poczuła bliskość natury. Pragniemy, abyś stosując pielęgnację shy deer poznała pełnię dobrodziejstw płynących z naturalnej pielęgnacji opartej na hydrolatach, ekstraktach roślinnych i cytrusowych olejkach eterycznych. W naszych kosmetykach każdy składnik został wyselekcjonowany w taki sposób, aby spełnić oczekiwania względem najlepszej jakości naturalnej pielęgnacji.

Każdy z naszych produktów może stanowić element Twojej codziennej pielęgnacji lub odpowiedni krok w rytuale naturalnej pielęgnacji. Czynności te są wskazówką, w jaki sposób prawidłowo dbać o skórę, aby móc w pełni cieszyć się z dobrodziejstw naturalnej pielęgnacji. Każdy produkt stanowi kolejny krok w rytuale naturalnej pielęgnacji.” Źródło: [KLIK].

Lekka emulsja 2w1 do demakijażu i oczyszczania

W swojej codziennej pielęgnacji, sięgam głównie po płyny micelarne. Emulsja 2w1 do demakijażu i oczyszczania od shy deer bardzo mnie jednak zaintrygowała i dlatego postanowiłam ją przetestować.

Kosmetyk mieści się w smukłej plastikowej buteleczce o pojemności 200 ml, wyposażonej w poręczną pompkę. To, co mnie szczególnie urzekło, to design opakowania. Jest ono proste, a mimo to bardzo szykowne oraz eleganckie. 

Mój wzrok przykuł również drewniany element umiejscowiony pod pompką. Tak, tak - to czyste drewno, które jak się domyślam, nie zostało zaimpregnowane. Uwielbiam przedmioty wykonane z naturalnego drewna ale nie sądziłam, że można z niego zrobić taki właśnie użytek. Za to należą się producentowi wielkie pokłony. Spoglądając na jego produkty od razu czujemy się bliżej natury :)


Emulsja posiada delikatny zapach, który kojarzy mi się z egzotycznymi owocami oraz waniliową barwę. Konsystencja jest typowa jak dla tego typu produktów, a mianowicie lekko kremowa.

Emulsja doskonale radzi sobie z usuwaniem makijażu i to nawet tego wodoodpornego. Pozostawia skórę dokładnie oczyszczoną i nie powoduje przy tym żadnych podrażnień, co z pewnością ucieszy posiadaczy cery wrażliwej. Nie zostawia na twarzy tłustego filmu i nie ściąga skóry. Zamiast tego odświeża ją, zmiękcza i wygładza. Nadaje się nawet dla osób noszących szkła kontaktowe. Emulsję 2w1 możemy aplikować zarówno na wacik, jak i bezpośrednio na skórę.


Po emulsję możemy sięgać także w te dni, w których nie nakładamy makijażu. Kosmetyk oczyści wówczas naszą twarz z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum oraz przygotuje ją do kolejnych etapów pielęgnacji. Wystarczy niewielką ilość emulsji zaaplikować na zwilżone wodą dłonie, potrzeć ją do powstania lekkiej piany, nanieść na twarz wykonując kilkusekundowy masaż i zmyć ciepłą wodą.

Emulsja nadaje się do pielęgnacji każdego typu skóry - suchą odżywia i nawilża, natomiast mieszaną lub tłustą - oczyszcza i reguluje proces wydzielania sebum. Możemy ją stosować zarówno rano, jak i wieczorem.

Skład lekkie emulsji 2w1 do demakijażu i oczyszczania

  • Aqua* (woda).
  • Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil* (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water* (hydrolat z lawendy) - działa odmładzająco, łagodząco, tonizująco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
  • Pelargonium Graveolens (Geranium) Flower Water* (hydrolat geraniowy) - składnik o działaniu łagodzącym oraz nawilżającym. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, reguluje procesy wydzielania sebum, poprawia krążenie krwi oraz wzmacnia naczynia krwionośne.
  • Propanediol** (propanediol) - naturalny konserwant otrzymywany z kukurydzy. Propanediol nawilża skórę oraz poprawia konsystencję produktu.
  • Palm Kernel/Coco Glucoside* (mieszanina oleju kokosowego i cukrów owocowych) - łagodna substancja myjąca pochodzenia naturalnego.
  • Isoamyl Laurate (and) Isoamyl Cocoate* (mieszanina laurynianu izoamylu oraz estrów kwasów tłuszczowych i alkoholu izoamylowego) - wykazuje działanie wygładzające oraz sprawia, że kosmetyk staje się mniej lepki i tłusty.
  • Glycerin* (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil* (olej lniany) - wykazuje działanie zmiękczające, ochronne, przeciwzapalne, wygładzające i nawilżające. Pobudza procesy regeneracji skóry oraz pomaga walczyć z zaskórnikami.
  • Sorbitan Laurate (and) Polyglyceryl-4 Laurate (and) Dilauryl Citrate** (naturalny emulgator olejowy) - zapewnia stabilność emulsji myjącej. Posiada certyfikat EcoCert.
  • Citrus Sinensis (Orange) Peel Oil* (olejek eteryczny pomarańczowy) - wykazuje działanie oczyszczające, odżywcze, regenerujące, tonizujące i odmładzające.
  • Morinda Citrifolia Fruit Powder Extract* (ekstrakt z owoców noni/morwy indyjskiej) - wykazuje właściwości kojące, nawilżające i odżywcze. Ponadto wygładza zmarszczki i zapobiega ich pogłębianiu.
  • Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil* (olej z pestek malin) - zawiera w sobie Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT), głównie kwas linolowy (Omega-6) i alfa-linolenowy (Omega-3), które stanowią główny składnik płaszcza lipidowego skóry. Substancja ta jest silnym antyoksydantem, który chroni skórę przed starzeniem się. Doskonale natłuszcza, uelastycznia, lekko rozjaśnia skórę oraz wpływa na poprawę jej zdolności ochronnych. Jest również naturalnym filtrem przeciwsłonecznym i sprzyja gojeniu rumienia posłonecznego.
  • Tocopherol* (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Sodium Hyaluronate** (kwas hialuronowy małocząsteczkowy) - posiada umiejętność tworzenia na skórze cienkiej, niewidzialnej, przepuszczającej światło, elastycznej warstwy. Warstwa ta nie dopuszcza do utraty wilgotności w skórze. Dzięki niemu skóra jest gładka, elastyczna i jędrna. Skutki działania kwasu nie są jednak trwałe. Skóra ma lepszy wygląd tylko w czasie jego stosowania.
  • Parfum* (substancja zapachowa).
  • Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Glycerine (and) Sorbic Acid** (mieszanina kwasów i gliceryny) - naturalny konserwant, substancja przedłużająca trwałość kosmetyku oraz chroniąca go przed grzybami i drobnoustrojami. Składnik zatwierdzony przez EcoCert. Nie zawiera parabenów i formaldehydu.
  • Xanthan Gum* (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Lactic Acid* (kwas mlekowy) - przenika przez warstwę rogową i pielęgnuje skórę. Wykazuje działanie keratolityczne (złuszcza warstwę rogową) i keratoplastyczne (zmiękcza naskórek).
  • Limonene*** (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Citral*** (citral) - imituje zapach cytryny.

* Składnik pochodzenia naturalnego
** Składnik certyfikowany jako organiczny
*** Składnik naturalnego olejku eterycznego


Lekką emulsję 2w1 do demakijażu i oczyszczania możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Nawilżająco - odświeżający tonik

Kosmetyk mieści się w takiej samej buteleczce jak wyżej wspomniana emulsja. Posiada on wodnistą konsystencję i delikatny, słabo wyczuwalny zapach. Jest on oczywiście przyjemny dla naszego nosa. Niestety nie wiem, do czego mogłabym go przyrównać.


Tonik przywraca prawidłowe pH, a skóra dzięki niemu staje się odświeżona i zrelaksowana. Produkt wchłania się błyskawicznie, nie napina skóry i nie powoduje żadnego dyskomfortu. Nie zawiera w sobie alkoholu, który mógłby wysuszać buźkę, dlatego też można go stosować podczas codziennej pielęgnacji. To produkt uniwersalny i nadaje się do pielęgnacji każdego typu skóry.


Tonik możemy aplikować na wacik i przecierać nim twarz, szyję oraz dekolt lub nanieść na dłonie i wklepać w skórę. To, w jaki sposób będziemy go używać, zależy już tylko od nas samych.

Skład nawilżająco - odświeżającego toniku

  • Aqua* (woda).
  • Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water* (hydrolat z lawendy) - działa odmładzająco, łagodząco, tonizująco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
  • Pelargonium Graveolens (Geranium) Flower Water* (hydrolat geraniowy) - składnik o działaniu łagodzącym i nawilżającym. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, reguluje procesy wydzielania sebum, poprawia krążenie krwi oraz wzmacnia naczynia krwionośne.
  • Propanediol** (propanediol) - naturalny konserwant otrzymywany z kukurydzy. Propanediol nawilża skórę oraz poprawia konsystencję produktu
  • Glycerin** (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Powder Extract* (ekstrakt z owocu granatu) - nawilża, regeneruje oraz chroni skórę przed wolnymi rodnikami powodującymi przedwczesne jej starzenie. Ekstrakt z owocu granatu działa przeciwzapalnie oraz zmniejsza obrzęki. Dodatkowo pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego oraz pomaga walczyć ze zmianami skórnymi spowodowanymi przez promieniowanie UV
  • Glycerin (and) Aqua (and) Echinacea Purpurea Extract* (ekstrakt z jeżówki) - wykazuje właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze, wzmacniające i przeciwzapalne. Dodatkowo działa przeciwzmarszczkowo  i  zapobiega powstawaniu zaskórników.
  • Sodium Hyaluronate** (kwas hialuronowy małocząsteczkowy) - posiada umiejętność tworzenia na skórze cienkiej, niewidzialnej, przepuszczającej światło, elastycznej warstwy. Warstwa ta nie dopuszcza do utraty wilgotności w skórze. Dzięki niemu skóra jest gładka, elastyczna i jędrna. Skutki działania kwasu nie są jednak trwałe. Skóra ma lepszy wygląd tylko w czasie jego stosowania.
  • Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Glycerine (and) Sorbic Acid** (mieszanina kwasów i gliceryny) - naturalny konserwant, substancja przedłużająca trwałość kosmetyku oraz chroniąca go przed grzybami i drobnoustrojami. Składnik zatwierdzony przez Ecocert. Nie zawiera parabenów i formaldehydu.
  • Sodium Lactate*** (mleczan sodu) - podnosi zdolności nawilżające kosmetyków oraz przenika przez warstwę rogową skóry, zatrzymując w niej wilgoć. W wyższych stężeniach działa złuszczająco, oczyszczająco i przeciwłojotokowo. Substancja ta może być stosowana przez kobiety w ciąży oraz karmiące tylko w niskich stężeniach.
  • Lactic Acid* (kwas mlekowy) - przenika przez warstwę rogową i pielęgnuje skórę. Wykazuje działanie keratolityczne (złuszcza warstwę rogową) i keratoplastyczne (zmiękcza naskórek).

* Składnik pochodzenia naturalnego
** Składnik certyfikowany jako organiczny
*** Składnik akceptowany w kosmetykach naturalnych


Nawilżająco - odświeżający tonik możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Naturalny krem dla skóry suchej i normalnej

Kosmetyk mieści się w szklanym słoiczku o pojemności 50 ml, zakręcanym drewnianą nakrętką. Nie jest on „oszukany”, tzn. nie posiada wewnątrz mniejszego pojemnika. Często zdarzyło mi się zakupić jakiś kosmetyk ze względu na jego większe opakowanie, a po otwarciu czekało mnie straszne rozczarowanie. Krem od shy deer wypełnia jednak słoiczek aż po same brzegi.



Produkt posiada lekką konsystencję oraz kolor w odcieniu złamanej bieli. Zapach natomiast jest bardzo orzeźwiający, delikatnie cytrusowy i przez jakiś czas utrzymuje się na naszej skórze. 

Kosmetyk dobrze się rozprowadza i nie pozostawia po sobie tłustego filmu oraz święcącej się skóry. Intensywnie nawilża, odżywia i regeneruje przesuszoną słońcem skórę, eliminując szorstkość, łuszczenie i nieprzyjemne uczucie ściągnięcia. Ponadto dyskretnie rozświetla, dodaje skórze blasku i świeżości oraz usuwa oznaki zmęczenia.


Naturalny krem od shy deer stosuję zarówno na dzień, jak i na noc. Aplikuję go także jako bazę pod makijaż. Produkt świetnie nawilża cerę, a ta dzięki niemu przyjmuje zarówno kosmetyki płynne, jak i sypkie. Make-up na bazie kremu od shy deer nie roluje się i nie podkreśla suchych skórek. 

Skład naturalnego kremu dla skóry suchej i normalnej

  • Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water* (hydrolat z lawendy) - działa odmładzająco, łagodząco, tonizująco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
  • Pelargonium Graveolens (Geranium) Flower Water* (hydrolat geraniowy) - składnik o działaniu łagodzącym i nawilżającym. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, reguluje procesy wydzielania sebum, poprawia krążenie krwi oraz wzmacnia naczynia krwionośne.
  • Propanediol** (propanediol) - naturalny konserwant otrzymywany z kukurydzy. Propanediol nawilża skórę oraz poprawia konsystencję produktu
  • Cetearyl Olivate (and) Sorbitan Olivate** (mieszanina oleinianu cetylostearylu i oliwianu sorbitolu) - naturalny emulgator o właściwościach nawilżających, natłuszczających i wygładzających.
  • Glycerin** (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter* (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Aqua* (woda).
  • Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil* (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (and) Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Extract* (masło aloesowe) - składnik o działaniu przeciwzapalnym, przeciwutleniającym, nawilżającym, zmiękczającym oraz łagodzącym. Przyspiesza gojenie się ran i pobudza komórki do szybszej regeneracji.
  • Isoamyl Laurate (and) Isoamyl Cocoate* (mieszanina laurynianu izoamylu oraz estrów kwasów tłuszczowych i alkoholu izoamylowego) - wykazuje działanie wygładzające oraz sprawia, że kosmetyk staje się mniej lepki i tłusty.
  • Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate** (konserwant Leucidal Eko) - substancja oparta na peptydzie przeciwdrobnoustrojowym pochodzącym pierwotnie z bakterii kwasu mlekowego. Zmiękcza i nawilża skórę.
  • Cetyl Alcohol** (alkohol cetylowy) - alkohol tłuszczowy. Tworzy na powierzchni skóry tzw. film, który zapobiega odparowaniu wody, przez co zmiękcza ją i wygładza.
  • Citrus Sinensis (Orange) Peel Oil* (olejek eteryczny pomarańczowy) - wykazuje działanie oczyszczające, odżywcze, regenerujące, tonizujące i odmładzające.
  • Stearic Acid* (kwas stearynowy) - to naturalny kwas tłuszczowy otrzymywany z oleju kokosowego. Substancja ta nawilża i ułatwia przedostawanie się substancji czynnych do głębszych warstw skóry.
  • Squalane* (skwalen) - aktywny składnik otrzymywany z oliwy z oliwek. Posiada własności antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, odżywcze i regenerujące.
  • Morinda Citrifolia Fruit Powder Extract* (ekstrakt z owoców noni/morwy indyjskiej) - wykazuje właściwości kojące, nawilżające i odżywcze. Ponadto wygładza zmarszczki oraz zapobiega ich pogłębianiu.
  • Acai Fruit Powder Extract* (ekstrakt z owoców acai) - bogate źródło witaminy C, E, kompleksu witamin B-B1, B2, B3, a także fosforu, potasu, wapnia i żelaza. Ekstrakt z owoców acai jest naturalnym przeciwutleniaczem i filtrem promieniochronnym.
  • Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Powder Extract* (ekstrakt z jeżyny) - wykazuje właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Dobrze oczyszcza, rozjaśnia i nawilża skórę oraz chroni ją przed promieniowaniem UV. Produkty z jeżyną polecane są szczególnie dla osób posiadających skórę naczyniową, tłustą i trądzikową.
  • Saccharide Isomerate (and) Aqua (and) Citric Acid (and) Sodium Citrate** (pentavitin) - substancja o działaniu głęboko nawilżającym i natłuszczającym. Niweluje, łuszczenie, pieczenie i swędzenie.
  • Tocopherol* (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Sodium Lactate*** (mleczan sodu) - podnosi zdolności nawilżające kosmetyków oraz przenika przez warstwę rogową skóry, zatrzymując w niej wilgoć. W wyższych stężeniach działa złuszczająco, oczyszczająco i przeciwłojotokowo. Substancja ta może być stosowana przez kobiety w ciąży oraz karmiące tylko w niskich stężeniach.
  • Sodium Hyaluronate** (kwas hialuronowy małocząsteczkowy) - posiada umiejętność tworzenia na skórze cienkiej, niewidzialnej, przepuszczającej światło, elastycznej warstwy. Warstwa ta nie dopuszcza do utraty wilgotności w skórze. Dzięki niemu skóra jest gładka, elastyczna i jędrna. Skutki działania kwasu nie są jednak trwałe. Skóra ma lepszy wygląd tylko w czasie jego stosowania.
  • Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Glycerine (and) Sorbic Acid** (mieszanina kwasów i gliceryny) - naturalny konserwant, substancja przedłużająca trwałość kosmetyku oraz chroniąca go przed grzybami i drobnoustrojami. Składnik zatwierdzony przez EcoCert. Nie zawiera parabenów i formaldehydu.
  • Xanthan Gum* (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Parfum* (substancja zapachowa).
  • Limonene**** (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej.
  • Citral**** (citral) - imituje zapach cytryny.

* Składnik pochodzenia naturalnego
** Składnik certyfikowany jako organiczny
*** Składnik akceptowany w kosmetykach naturalnych
**** Składnik naturalnego olejku eterycznego


Naturalny krem dla skóry suchej i normalnej możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Jestem ciekawa, czy już wcześniej spotkaliście się z kosmetykami shy deer. 

Dajcie znać w komentarzach :)
Zestaw pędzli Gobsmack Glamorous od Nanshy i mój pierwszy pas charakteryzatorski

Zestaw pędzli Gobsmack Glamorous od Nanshy i mój pierwszy pas charakteryzatorski

Jeszcze kilka lat temu byłam przekonana, że do wykonania pięknego makijażu wystarczą jedynie dobre kosmetyki i chęci. Jako amatorka, nie inwestowałam więc w profesjonalne pędzle, bo nie widziałam zwyczajnie takiej potrzeby. Podkłady aplikowałam palcami, cienie pacynkami, a pudry gąbeczkami, które były razem z nimi w zestawie. Ze zdziwieniem patrzyłam też na koleżanki, które przechwalały się swoimi kolekcjami pędzli. Ich zamiłowanie traktowałam jak zwykłą fanaberię i dziwiłam się, że co chwila powiększały swoje zbiory o kolejne modele.

Mój pogląd uległ nieco zmianie, gdy otrzymałam w prezencie swój pierwszy komplet pędzli. Nie był to jednak zestaw profesjonalny, a raczej no name. Mimo tego faktu byłam nimi oczarowana. Szybko zaczęłam wykorzystywać je do wykonywania codziennego makijażu, który wyglądał znacznie lepiej, ale mimo to czułam pewien niedosyt. Uzyskany za ich pomocą efekt końcowy nie powalał mnie bowiem na kolana, a ja oczekiwałam czegoś w stylu „WOW!”

Urodzinowe pędzle po kilku tygodniach systematycznie lądowały w koszu. Pomyślałam wtedy, że nie zostały szczerze ofiarowane, bo zaczęły się dosłownie rozpadać w dłoniach i gubić włosie na potęgę. Początkowo sądziłam, że to moja wina, ponieważ po każdym użyciu od razu je myłam. Z drugiej jednak strony wiedziałam, że należy je oczyszczać, dlatego przestałam się w końcu obwiniać.

Pomimo niesmaku, jaki pozostawił po sobie pierwszy zestaw pędzli, postanowiłam zaopatrzyć się w kolejny. Tym razem postawiłam na znaną większości z Was markę. Dzięki niej przekonałam się, że na dobrych pędzlach nie warto oszczędzać, a inwestycja bardzo szybko się zwraca, gdyż takie pędzle zostają z nami na lata.

Od tamtej pory systematycznie zasilam moją kolekcję o kolejne okazy. Stałam się swego rodzaju pędzloholiczką (czy takie słowo w ogóle istnieje?) i zrozumiałam fascynację koleżanek oraz ich dążenie do powiększania swoich zbiorów.

Niedawno do mojego domu zawitały pędzle brytyjskiej firmy Nanshy, która dostępna jest również na polskim rynku. Czaiłam się na nie już od jakiegoś czasu. Oglądałam vlogi i czytałam opinie blogerek, które były nimi po prostu zauroczone. To mnie przekonało i utwierdziło w przekonaniu, że muszę je mieć.



Pierwsze co rzuciło mi się w oczy podczas otwierania paczki to elegancja i wyjątkowa dbałość o szczegóły. Pędzle zostały zapakowane w gustowne pudełeczko, w którym każdy z nich ma swoje miejsce. 

Kolejną rzeczą, na którą zwróciłam uwagę, był ich wygląd. Pędzle są solidnie wykonane i dość grube, dzięki czemu dobrze trzyma się je w ręku. Każdy z nich posiada opis informujący, do jakiej czynności został stworzony. Jest on wyżłobiony, a nie jak w przypadku większości pędzli namalowany, dlatego nie będzie się ścierał. Skuwkę zdobi natomiast logo producenta.



Na pochwałę zasługuje również włosie. Jest ono sprężyste, gęste i zbite, a jednocześnie bardzo mięciutkie. Trzeba go po prostu dotknąć, by się o tym przekonać. Pędzle Nanshy wykonano z włosia syntetycznego i przyjaznego środowisku. Sięgając po nie mamy pewność, że przy ich produkcji nie ucierpiało żadne stworzenie. To jednak niejedyna zaleta syntetycznego włosia. Jest ono mniej podatne na odkształcenia i łatwiej je domyć. Ponadto dobrze rozprowadza produkt, nie pozostawia smug i nie „wypija” dużej ilości podkładu.


Pędzle Nanshy możecie nabyć w pojedynczych sztukach lub w zestawie. Ja posiadam zestaw Gobsmack Glamorous, w skład którego wchodzi 5 pędzli do makijażu twarzy:

  • Flawless Foundation (F01) - ścięty na prosto, klasyczny flat top do aplikacji podkładu,
  • Buffed Base (R01) - pędzel idealny do nałożenia podkładu,
  • Blush & Bronze (A01) - pędzel do konturowania, można nałożyć nim róż i brązer,
  • Conceal Perfector - przeznaczony do aplikacji podkładu, jego kształt pozwoli również na wykonturowanie twarzy za pomocą różu, brązera czy rozświetlacza,
  • Angled Airbrush (FA01) - ścięty na skos pędzel typu flat top. Pozwoli na równomierne rozprowadzenie fluidu oraz dokładne wykonturowanie twarzy przy pomocy brązera lub różu.


Nanshy posiada w swojej ofercie nie tylko godne polecenia pędzle. Znajdziemy tu także kosmetyczki, torby kosmetyczne oraz etui na pędzle. Od producenta otrzymałam dodatkowo czarny ręczniczek w wyhaftowanym logo marki, który służy mi jako podkładka - ociekacz do umytych pędzli. W moje dłonie wpadł także pas charakteryzatorski.  Jest on tak gustowny, że przypomina mi wieczorową kopertówkę.


Pas wykonano z czarnej skóry ekologicznej i przyozdobiono pikowaniem z ćwiekami w kolorze srebrnym. Posiada także regulowany pasek, który można dopasować do własnych potrzeb. To bardzo praktyczne rozwiązanie, pozwalające na posiadanie wszystkich niezbędnych narzędzi pod ręką. Może on służyć także jako etui do przechowywania pędzli i wszelkiego rodzaju akcesoriów kosmetycznych w domu. Producent podaje, że pomieści on około 30 sztuk narzędzi. Ja natomiast spakowałam do niego prawie 40 pędzli i nadal mam jeszcze trochę miejsca.




Podsumowanie

Jestem zadowolona zarówno z pędzli Nanshy, jak i z pasa charakteryzatorskiego. Myślę także o zaopatrzeniu się w zestaw The Necessities Collection z trzonkami z drewna bukowego. 

Aktualnie moje pędzle były myte kilka razy i w ogóle na tym nie ucierpiały. To pozwala mi sądzić, że tak szybko się nie rozstaniemy i zbudujemy idealny związek na długie lata.

Jeśli zainteresowały Was produkty Nanshy, to polecam zapoznać się z ofertą poniższych sklepów:

https://nanshy.pl/
https://mintishop.pl/firm-pol-1475069031-Nanshy.html
https://www.ladymakeup.pl/sklep/nanshy.html
http://www.cocolita.pl/s?q=Nanshy
https://makeup.pl

Dajcie również znać, czy znacie te pędzle i co o nich sądzicie :)
Piękna skóra i jędrne ciało latem. Czy naturalny peeling trawa cytrynowa od Majru pomoże zabłysnąć na plaży?

Piękna skóra i jędrne ciało latem. Czy naturalny peeling trawa cytrynowa od Majru pomoże zabłysnąć na plaży?

Na blogu od bardzo dawna nie gościł już żaden peeling. Sama się sobie dziwię, ponieważ jest to jeden z produktów do którego mam wielką słabość i który najchętniej poddaję testowaniu. Czas zatem odświeżyć sobie informacje o cennych właściwościach i zastosowaniu tego kosmetyku. Uczynię to na przykładzie peelingu, który niedawno zdenkowałam i z którym miałam okazję spotkać się po raz pierwszy. Nie przedłużając, zapraszam Was na recenzję naturalnego peelingu trawa cytrynowa od Majru



Na początek przyjrzyjmy się informacji o produkcie zamieszczonej na stronie producenta: 

Peeling naturalny zawiera w składzie m.in. cukier trzcinowy, naturalne oleje i masła kosmetyczne, witaminę E oraz olejek eteryczny z trawy cytrynowej (lemongrasowy). Połączenie tych składników pozwoliło uzyskać produkt o właściwościach złuszczających i usuwających martwy naskórek, jak również jednocześnie nawilżających i natłuszczających. Po zastosowaniu peelingu skóra staje się miękka, jędrna i odżywiona. Poprawia się krążenie, wyrównuje koloryt. Zapach pochodzący z naturalnego olejku eterycznego z trawy cytrynowej (lemongrasowy) działa pobudzająco, energetyzująco, aż chce się żyć! (…). Produkt posiada pozytywną ocenę bezpieczeństwa produktu kosmetycznego oraz został wpisany do unijnego rejestru produktów kosmetycznych CPNP.” Źródło: [KLIK]


Peeling został zamknięty w plastikowym opakowaniu, zabezpieczonym białą solidną nakrętką. Pojemnik mieści w sobie 250 ml produktu. 

Kosmetyk posiada naturalny aromat trawy cytrynowej, który jakiś czas utrzymuje się na skórze oraz gruboziarnistą konsystencję. Peeling wygląda wprawdzie niepozornie, ale dobrze zdziera naskórek, a zawarte w nim oleje i masło shea dobrze odżywiają skórę sprawiając, że staje się ona miękka i jedwabista w dotyku. Mimo mocnego zdzierania nie jest ona w ogóle podrażniona. 


Po zabiegu z użyciem peelingu naturalnego od Majru skóra jest oczyszczona i jędrna. Możemy zatem zażywać kąpieli słonecznych, a nasza równomierna opalenizna będzie prezentowała się naprawdę rewelacyjnie. Peeling ma jeszcze jedną zaletę. Masaż z jego użyciem oprócz działania pielęgnacyjnego, rozluźnia napięcie mięśni i wprowadza w doskonały, wakacyjny nastrój. 


Po peeling możemy sięgać tak często, jak tylko chcemy. Ja zazwyczaj robię to dwa lub trzy razy w tygodniu, gdyż taka częstotliwość w zupełności mi wystarcza. Aplikacja kosmetyku nie jest trudna. Wystarczy zmoczyć ciało ciepłą wodą, wykonać kilkuminutowy masaż z użyciem produktu, spłukać jego pozostałości i cieszyć się pięknym i zadbanym ciałem. 

Skład naturalnego peelingu trawa cytrynowa

  • Sucrose (cukier, sacharoza) - naturalna substancja ścierająca wierzchnie warstwy naskórka. Wykazuje właściwości nawilżające, kojące i łagodzące. 
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi. 
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje. 
  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy) - substancja bogata w witaminy młodości (A i E). Poprawia ukrwienie skóry, wyrównuje jej koloryt, łagodzi stany zapalne oraz chroni ją przed warunkami atmosferycznymi takimi jak silny wiatr lub słońce. Dodatkowo nawilża, zmiękcza i wygładza oraz wpływa na prawidłowe funkcjonowanie cementu międzykomórkowego. 
  • Cymbopogon Flexuosus Herb Oil (olejek z trawy cytrynowej) - wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwzapalne, odświeżające i oczyszczające. Reguluje wydzielanie sebum, znosi zmęczenie i poprawia samopoczucie. Ponadto niweluje niepożądane zapachy w kosmetyku. 
  • Dehydroacetic Acid & Benzyl Alcohol (mieszanina kwasu dehydrooctowego i alkoholu benzylowego) - naturalny konserwant posiadający certyfikat Ecocert. Chroni kosmetyk przed rozwojem bakterii. 
  • Citral* (citral) - imituje zapach cytryny. 
  • Citronellol* (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium. 
  • Eugenol* (eugenol) - imituje zapach goździków. 
  • Geraniol* (geraniol) - imituje zapach pelargonii. 
  • Limonene* (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej. 
  • Linalool*(linalol) - imituje zapach konwalii. 
        * potencjalne alergeny występujące w olejku eterycznym


Co sądzicie o naturalnym peelingu od Majru?
Mieliście okazję już się z nim spotkać? 
Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka