Nowości od Shy Deer, czyli o słońcu zamkniętym w słoikach

Z dzisiejszym wpisem przynoszę Wam odrobinę słońca i lata. Wiem, że do wakacji zostało jeszcze sporo czasu, jednak najnowsze produkty z oferty Shy Deer już teraz przeniosły mnie do tego okresu. Mam nadzieję, że i Wy dzięki nim poczujecie ciepełko i zapomnicie na chwilę o aurze panującej za oknem. Nie przedłużając - zapraszam Was na recenzję naturalnego masła do ciała i balsamu brązująco - pielęgnującego.



Naturalne masło do ciała

Tropikalne masło mieści się w szklanym słoiczku o pojemności 100 ml, zamykanym drewnianą, charakterystyczną dla produktów Shy Deer nakrętką. Kosmetyk posiada zbitą konsystencję, która w kontakcie z ciepłem naszych dłoni błyskawicznie się topi. Początkowo można wyczuć pod palcami małe grudki, jednak kosmetyk bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Te mikrogranulki po rozpuszczeniu w dłoniach tworzą bogaty olejek, który następnie aplikujemy na skórę ciała.



W składzie kosmetyku odnajdziemy kilka olejów, jednak mimo to masło nie jest tłuste i nie pozostawia po sobie lepkiego filmu. Czuć wprawdzie, że zaaplikowaliśmy je na naszą skórę, jednak nie wiąże się to z żadnym dyskomfortem. Możemy zatem śmiało wskoczyć do łóżka po nasmarowaniu się i to bez obaw, że kosmetyk pozostawi ślady na naszej pościeli.

Naturalne masło do ciała posiada energetyzujący zapach, który nie dość, że otula moje ciało subtelnym aromatem, to jeszcze długo utrzymuje się na skórze. Zapach ten jest bardzo naturalny, a nie chemiczny.



Kosmetyk staram się aplikować na swoje ciało każdego wieczoru. Po wyjściu z kąpieli i osuszeniu skóry ręcznikiem smaruję nim nogi oraz ręce. Te partie ciała w okresie jesienno - zimowym są u mnie najbardziej narażone na przesuszenia, więc nie szczędzę im tropikalnego masła.

Produkt w ekspresowym tempie nawilża i odżywia skórę, niwelując dyskomfort związany ze ściągnięciem i przesuszeniem. Dzięki niemu staje się ona bardzo miękka i przyjemna w dotyku. Masło dba także o moje dłonie. Kilka razy w tygodniu (oczywiście wieczorem) nakładam na nie większą ilość produktu i zakładam bawełniane rękawiczki, a po przebudzeniu mogę się cieszyć ich wyjątkową gładkością.


Skład naturalnego masła do ciała

  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter* (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Cocos Nucifera (Coconut) Oil* (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter* (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil* (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Mangifera Indica (Mango) Seed Butter* (masło mango) - wykazuje właściwości nawilżające i regenerujące. Jest również naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Masło mango poleca się osobom o skórze suchej i bardzo suchej.
  • Tocopherol* (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Isoamyl Laurate (and) Isoamyl Cocoate* (mieszanina laurynianu izoamylu oraz estrów kwasów tłuszczowych i alkoholu izoamylowego) - wykazuje działanie wygładzające oraz sprawia, że kosmetyk staje się mniej lepki i tłusty.
  • Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil* (olej sezamowy) - działa przeciwzapalnie oraz odżywia skórę.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (and) Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Extract* (masło aloesowe) - substancja o działaniu nawilżającym, regenerującym, przeciwzapalnym oraz łagodzącym stany zapalne.
  • Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil* (olej buriti) - substancja nawilżająca i wygładzająca. Chroni skórę przed wolnymi rodnikami i jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym.
  • Persea Gratissima (Avocado) Oil* (olej z awokado) - posiada 7 witamin: A, B, D, E, H, K, PP. Silnie nawilża i odżywia naskórek. Poleca się go szczególnie osobom o skórze suchej, dojrzałej, starzejącej się i wrażliwej.
  • Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil* (olej jojoba) - wspomaga naturalne funkcjonowanie skóry, reguluje ilość wydzielanego sebum oraz wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, zachowując naturalną, kwaśną warstwę ochronną skóry.
  • Azadirachta Indica (Neem) Seed Oil* (olej z miodli indyjskiej) - wykazuje właściwości łagodzące, antybakteryjne i przeciwwirusowe, zapobiega oznakom starzenia oraz łagodzi objawy trądziku i atopowego zapalenia skóry.
  • Parfum** (substancja zapachowa) - kompozycja zapachowa, mieszanina olejków eterycznych. Może działać alergennie.
  • Moringa Oleifera Seed Oil* (olej z nasion moringi olejodajnej) - wykazuje właściwości nawilżające, odżywcze, regenerujące i łagodzące. Polecany szczególnie osobom o skórze suchej, wrażliwej oraz dojrzałej.
  • Citral*** (citral) - imituje zapach cytryny. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Limonene*** (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Citronellol*** (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Geraniol*** (geraniol) - imituje zapach pelargonii. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

* składnik pochodzenia naturalnego
** składnik akceptowany w kosmetykach naturalnych
*** składnik substancji zapachowej


Naturalne masło do ciała możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Balsam brązująco - pielęgnujący

Kosmetyk mieści się w dużej szklanej butelce o pojemności 200 ml, który wydobywamy ze środka za pomocą wygodnej pompki. Balsam brązująco - pielęgnujący posiada piękną słoneczną barwę i przyjemną, gładką konsystencję. Podoba mi się także jego zapach. Jest on zbliżony do aromatu wcześniej wspomnianego masła i także utrzymuje się przez dłuższy czas na skórze.



Balsam brązująco - pielęgnujący od Shy Deer pozwala w naturalny sposób przedłużyć wakacyjną opaleniznę i uzyskać efekt muśniętej słońcem skóry, który jest widoczny po kilku godzinach od aplikacji. Powstaje on w wyniku naturalnej reakcji składników preparatu z aminokwasami zawartymi w naskórku, bez konieczności narażania skóry na negatywny wpływ promieniowania UV.


Kosmetyk nie jest tradycyjnym samoopalaczem, którego nieumiejętne nakładanie wiąże się z wystąpieniem nieestetycznych plam. Balsamem brązująco - pielęgnującym możemy więc smarować się bez obaw i to nawet codziennie. Zanim jednak przystąpimy do tej czynności, warto potraktować nasze ciało peelingiem, a po aplikacji odczekać chwilę, aby całkowicie wchłonął się on w skórę. Oprócz funkcji brązującej produkt posiada jeszcze jedną zaletę - wspaniale pielęgnuje skórę i zapewnia jej odpowiedni poziom odżywienia i nawilżenia. Dzięki niemu jest ona jędrna i wyjątkowo przyjemna w dotyku.


Skład balsamu brązująco - pielęgnującego

  • Aqua* (woda).
  • Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water* (hydrolat z lawendy) - działa odmładzająco, łagodząco, tonizująco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
  • Propanediol** (propanediol) - naturalny konserwant otrzymywany z kukurydzy. Propanediol nawilża skórę oraz poprawia konsystencję produktu.
  • Isoamyl Laurate (and) Isoamyl Cocoate* (mieszanina laurynianu izoamylu oraz estrów kwasów tłuszczowych i alkoholu izoamylowego) - wykazuje działanie wygładzające oraz sprawia, że kosmetyk staje się mniej lepki i tłusty.
  • Cetyl Alcohol** (alkohol cetylowy) - alkohol tłuszczowy. Tworzy na powierzchni skóry tzw. film, który zapobiega odparowaniu wody, przez co zmiękcza ją i wygładza.
  • Dihydroxyacetone** (dihydroksyaceton) - posiada właściwości samoopalające. Zabarwia skórę w wyniku reakcji z aminokwasami zawartymi w naskórku.
  • Glycerin** (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil* (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (and) Beta-Carotene* (olej marchwiowy) - wpływa na zwiększenie jędrności i napięcia skóry oraz likwiduje drobne zmarszczki. Zawarte w nim karoteny przyspieszają proces opalania, nadając skórze jednolity kolor. Dzięki właściwościom fotoochronnym, olej marchwiowy chroni skórę także przed szkodliwym działaniem promieni UV.
  • Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil* (olej buriti) - substancja nawilżająca i wygładzająca. Chroni skórę przed wolnymi rodnikami i jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym.
  • Glyceryl Stearate Citrate* (ester gliceryny z kwasami cytrynowym i stearynowym) - naturalny emulgator pozyskiwany z soi. Pełni rolę substancji zapachowej oraz działa nawilżająco i zmiękczająco.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (and) Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Extract* (masło aloesowe) - substancja o działaniu nawilżającym, regenerującym, przeciwzapalnym oraz łagodzącym stany zapalne.
  • Citrus Sinensis (Orange) Peel Oil* (olejek eteryczny pomarańczowy) - wykazuje działanie oczyszczające, odżywcze, regenerujące, tonizujące i odmładzające.
  • Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter* (masło kakaowe) - uzupełnia w skórze niedobory witamin, nawilża, regeneruje, wygładza, przyspiesza opalanie i nadaje skórze piękny blask. Ponadto działa przeciwzmarszczkowo i stanowi naturalny filtr słoneczny.
  • Tocopherol* (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Saccharide Isomerate (and) Aqua (and) Citric Acid (and) Sodium Citrate** (Pentavitin) - substancja naturalnego pochodzenia. Głęboko nawilża oraz redukuje efekt swędzenia, pieczenia, zaczerwienienia i łuszczenia się skóry.
  • Aqua (and) Lactobacillus/Bambusa Arundinacea Stem Extract Ferment (and) Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate* (ekstrakt z bambusa) - substancja o działaniu nawilżającym, oczyszczającym, tonizującym i odświeżającym. Stymuluje produkcję kolagenu w skórze.
  • Benzyl Alcohol (and) Salicylic Acid (and) Glycerin (and) Sorbic Acid** (mieszanina alkoholu benzylowego, kwasu salicylowego, gliceryny i kwasu sorbowego) - konserwant zatwierdzony przez Ecocert. Przedłuża trwałość kosmetyku oraz chroni go przed grzybami i drobnoustrojami.
  • Sodium Hyaluronate** (kwas hialuronowy małocząsteczkowy) - posiada umiejętność tworzenia na skórze cienkiej, niewidzialnej, przepuszczającej światło, elastycznej warstwy. Warstwa ta nie dopuszcza do utraty wilgotności w skórze. Dzięki niemu skóra jest gładka, elastyczna i jędrna. Skutki działania kwasu nie są jednak trwałe. Skóra ma lepszy wygląd tylko w czasie jego stosowania.
  • Parfum* (substancja zapachowa) - kompozycja zapachowa, mieszanina olejków eterycznych. Może działać alergennie.
  • Xanthan Gum* (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Limonene*** (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Citral*** (citral) - imituje zapach cytryny. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

* składnik pochodzenia naturalnego
** składnik certyfikowany jako organiczny
*** składnik naturalnego olejku eterycznego


Balsam brązująco-pielęgnujący możecie zakupić tutaj: [KLIK].

Jak Wam się podobają nowości od marki Shy Deer?
Mieliście już okazję po nie sięgnąć?

65 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji testować kosmetyków tej marki, jednak muszę przyznać że mnie nimi zaciekawiłaś. Chętnie wypróbuje to masło do ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta marka ciekawi mnie już od dłuższego czasu. Ma ciekawą ofertę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i jakie piękne opakowania, super wyglądają. Musze sie za nimi rozjerzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ogromną słabość do tych opakowań z drewnianymi akcentami 💚

      Usuń
  4. Same skarby, nie pogardziła bym takimi kosmetykami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam tej marki, ale strasznie mi się podoba jej szata graficzna. Wygląda przecudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również bardzo się ona podoba. Jest taka oryginalna i niespotykana.

      Usuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tej marce, ale masło do ciała mnie zainteresowało. Lubię tego typu kosmetyki podczas zimowej pielęgnacji skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu chociaż na chwilę można poczuć powiew lata 😁

      Usuń
  7. Kochana, pierwszym o czym muszę wspomnieć to zdjęcia - są obłędne.
    Z chęcią przetestowałabym naturalne masło do ciała, jestem wielką miłośniczką takich produktów <3
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak miłe słowa zwłaszcza, że ostatnio mam niechęć do robienia zdjęć 😓

      Usuń
  8. Balsam bronzujacy to może niekoniecznie produkt dla mnie, ale masełko od razu zwróciło moją uwagę. Tym bardziej, że dawno nie stosowałam tego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nowości fajne, szczególnie masło do ciała :). Ogólnie ich produkty od dawna mnie ciekawią, w końcu udało mi się coś kupić i używam kremu do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki kremik do twarzy używasz? Ja miałam ten do cery suchej i świetnie się u mnie sprawdził.

      Usuń
  10. Co się będę rozpisywał, gubię się w tym wszystkim. Dobrze, że w mojej minimalistycznej kosmetyczce mam kilka pewnych dla mnie produktów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że męska kosmetyczka zawsze zawiera znacznie mniej kosmetyków, niż ta kobieca 😁

      Usuń
  11. pierwsze widzę ta markę ale po Twojej recenzji spodobało mi się to masełko, może wypróbuję jak skończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej marki. Ale tak jest w przypadku połowy kosmetyków na Twoim blogu. To dobrze, bo dzięki Tobie mogę poznać coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Te produkty mają przepiękną szatę graficzną! Chętnie skusiłabym się szczególnie na masełko do ciała <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Masło, które długo pachnie na skórze to coś z czego szukam. Bardzo lubię takie masła jak i balsamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam, gdy przez dłuższy czas czuję zapach kosmetyku na mojej skórze 🙂

      Usuń
  15. Oj przydalby mi sie ten olejkowy balsam do ciala ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta marka ma bardzo ładne opakowania. Z chęcią bym przetestowała balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masło na pewno bym polubiła, uwielbiam takie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znałam wcześniej dotąd tej marki, ale bardzo podobają mi się opakowania tych kosmetyków!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nigdy nie używałam kosmetyków tej marki :) Balsamu brązujacego chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam ich, o marce czytam pierwszy raz, ale zaintrygowały mnie. Bardzo ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mi się podobają te nowości i z chęcią poznałabym ich działanie :) Zwłaszcza masło do ciała, kusi mnie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety nie i nie są one dla mnie ;) Nie mam nawet ich komu dać, tak szczerze mówiąc :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tej marki ale bardzo podobają mi się opakowania :) Uwielbiam takie drewniane detale :p

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli interesuje Cię temat zdrowia i pielęgnacji, to warto również sprawdzić stronę https://top-supplemente.de/3-umstrittene-haarausfall-rubbelungen/ gdzie znajdziesz wiele ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Brzmi ciekawie, składy świetne, a szata graficzna bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale fajne kosmetyki. Chętnie bym spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  27. jakie piękne opakowania, super wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  28. Oba produkty bardzo ciekawe i kuszące, a ich opakowania na wielki plus. Najbardziej mnie ciekawi balsam brązująco - pielęgnujący, bo lubię takie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwszy raz widzę te kosmetyki, zainteresowały mnie, ale bardziej ten balsam brązująco - pielęgnujący :) Szata graficzna jest skromna, ale śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo zachęciłaś mnie tym masłem do ciała, a balsam brązujący polecę koleżance która zawsze lubi takie kosmetyki w swojej łazience mieć.

    OdpowiedzUsuń
  31. Z tą marką chyba jeszcze się wcześniej nie spotkałam, ale od razu mogę powiedzieć że urzekła mnie ich szata graficzna! Jest przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się w niej zakochałam od razu po pierwszym spotkaniu.

      Usuń
  32. Bardzo ciekawe produkty i świetne mają opakowania! Muszę kiedyś wypróbować coś z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowania to jest to, co mnie naprawdę urzeka. Oczywiście zaraz po składach i działaniu 💚

      Usuń
  33. Wiele razy, widziałam tą markę w drogeriach naturalnych czy na blogach. Ale za każdym razem, nie potrzebowałam nic by kupić. Aktualnie zmniejszam zapasy, więc szansa jest wieksza że poznam tą markę. Nareszcie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam zatem kciuki aby udało ci się coś wypróbować 💚

      Usuń
  34. That seems to be great products :)
    I'm following you now and I would be happy
    if you have the time and desire to follow my blog.
    https://katrinausdd.blogspot.com/

    LG Katrin

    OdpowiedzUsuń
  35. Kupiłabym dla samych opakowań, wyglądają ślicznie, no i takie kosmetyki bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Klimatyczne zdjęcia i aż szkoda, że nie da się naprawdę zamknąć słońca w słoiku :) Przydałoby się na tak pochmurne dni jak dziś.

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj to chyba wynalazki bardziej dla kobiet niż mężczyzn ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. bardzo mi się podobają te kosmetyki, zwłaszcza ich kolor. Zastosowanie i efekty też nie pozostawiają złudzeń... must have ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zdecydowanie najbardziej zainteresowało mnie to masło! Szata graficzna stanowczo przyciąga wzrok!

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale, abstrahując od tego... Rany, jakie piękne zdjęcia! Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. faktycznie, nigdy ich nie widziałam, ale wydają się niesamowite! chętnie bym je wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka