Mrs Potter’s - jak się sprawują produkty marki, którą znały nasze babcie?

Swoim włosom poświęcam bardzo dużo uwagi, mimo iż nie uważam, bym zaliczała się do typowych włosomaniaczek. A może jednak… :) Do pielęgnacji swojej skóry wybieram produkty naturalne, a jak jest z włosami? Tutaj również kieruję się w stronę natury, unikając drażniących i potencjalnie szkodliwych składników jak np. SLS. To wyjątkowo wredna substancja, która sieje spustoszenie na mojej głowie. Kupując produkty do włosów, zwracam zatem uwagę, czy nie posiadają jej w swoim składzie. 

Jeszcze nie tak dawno zdobycie kosmetyków pozbawionych SLS w stacjonarnych drogeriach graniczyło z cudem, jednak dziś na szczęście jest inaczej i wszystko idzie w prawidłowym kierunku. Na dowód tego przedstawię Wam kosmetyki do pielęgnacji włosów, które możecie zakupić w sieciach Auchan, Selgros, Eleklerk oraz w wybranych drogeriach NATURA, e-sklepach STREFA URODY, Aptece Gemini oraz na horex.pl.

Bohaterami dzisiejszego wpisu będą produkty Mrs. Potter’s. Myślę, że każdy z Was z pewnością je kojarzy, gdyż na rynku są już od ponad 40 lat. Pamiętacie kosmetyki, na etykietach których dumnie prezentowała się kobieta z bujną czupryną i w sporym kapeluszu? To właśnie one - produkty Mrs. Potter’s, znane nie tylko w naszym kraju, ale i poza jego granicami.

Mrs. Potter była Brytyjką żyjącą w XIX wieku w Anglii, której pasją było ziołolecznictwo, uprawa roślin, a także ich zastosowanie w codziennej pielęgnacji i higienie ciała – w tym szczególnie włosów. Na przełomie XIX i XX wieku przeniosła się do Szwecji, gdzie zafascynowała ją dziewicza natura tego kraju. Chętnie czerpała z bogatych lokalnych tradycji i była przekonana, że zioła i kwiaty mają dobroczynne działanie dla skóry i włosów. Pod koniec XIX wieku przygotowała pierwszą miksturę służącą do mycia włosów – wiele lat później mikstury takie zaczęto nazywać szamponami. Zgromadzona przez dziesięciolecia wiedza Mrs. Potter umożliwiła stworzenie wielu receptur najlepiej odpowiadających różnym potrzebom włosów. Źródło: [KLIK].

Kosmetyki Mrs. Potter's dedykowane są do różnych rodzajów włosów, jak i ich potrzeb. Aktualnie możemy wybierać spośród czterech linii:

  • potrójna moc ziaren i zbóż,
  • potrójna moc ziół,
  • potrójna moc polnych kwiatów,
  • potrójna moc korzeni.

Z racji tego, iż mamy lato, a moje kosmyki stają się wówczas bardziej wysuszone, zdecydowałam się sięgnąć po linię potrójna moc ziół, która dedykowana jest właśnie włosom wymagającym nawilżenia. W jej skład wchodzi szampon, odżywka i kremowa maska, a każdy z tych produktów zawiera ponad 90% składników pochodzenia naturalnego. Szampony ponadto są pozbawione SLES, SLS i silikonów, natomiast odżywki i kremowe maski - silikonów i olejów mineralnych.



Szampon do włosów suchych

Szampon znajduje się w ciemnej plastikowej butelce o pojemności 390 ml. To dość sporo biorąc pod uwagę fakt, że większość tego typu produktów występuje przeważnie w opakowaniach 200 - 250 ml. Butelka szamponu Mrs. Potter’s posiada spory korek, w którym ukryto poręczne zamykanie typu klik (press). Po jego wciśnięciu ukazuje się niewielki otwór, który dozuje odpowiednią ilość produktu. Kosmetyk posiada przejrzystą etykietę, a cała szata graficzna, utrzymana nieco w stylu vintage, jest spójna z pozostałymi produktami, czyli odżywką, jak i kremową maską.


Formuła produktu jest przeźroczysta i dość gęsta, dlatego nie przecieka od razu przez palce. To również czyni ten produkt bardzo wydajnym. Szampon posiada piękny ziołowy zapach okraszony odrobiną słodkiej nuty. Nie potrafię go jednak jednoznacznie sklasyfikować. Najważniejsze jest jednak to, że jest on miły dla nosa i jest na tyle uniwersalny, że spodoba się zarówno kobietom, jak i mężczyznom.


Szampon wytwarza porządną pianę, chociaż nie znajdziemy w nim SLS. Dobrze oczyszcza skórę głowy i usuwa wszelkie zanieczyszczenia z włosów. Mimo, iż jest on pozbawiony silikonów to sprawia, że włosy są miękkie, przyjemne w dotyku oraz pozwalają na bezproblemowe rozczesanie je palcami, a po wysuszeniu - także szczotką. Nie są także „sianowate”, a na tym zależało mi najbardziej. Produkt spełnił zatem swoje zadanie i nawilżył moje kosmyki. Plusem jest również to, że nie wywołał u mnie podrażnienia, ani przesuszenia sklapu.

Skład szamponu do włosów suchych

  • Aqua (woda).
  • Sodium Coco-Sulfate (sól sodowa siarczanu alkoholi tłuszczowych z oleju kokosowego) - odpowiada za powstawanie piany. Jest łagodniejszy od SLS, ale nadal drażniący i wysuszający skórę.
  • Cocamidopropyl Betaine (kokamidopropylobetaina) - substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Nawilża i redukuje podrażnienia.
  • Decyl Glucoside (glukozyd decylowy) - delikatny detergent. Usuwa brud i bakterie z powierzchni skóry i włosów, wpływa na konsystencję emulsji oraz tworzy pianę.
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Lauryl Glucoside (poliglukozyd laurylowy) - składnik pochodzenia naturalnego, łagodzący ewentualne działanie drażniące, wywołane przez inne substancje.
  • Polyquaternium-7 (polikwaternium) - syntetyczny polimer, mikroplastik. Wygładza włosy i zapobiega ich elektryzowaniu się. Dodatkowo poprawia stabilność piany oraz wpływa na poślizg kosmetyku. Składnik kontrowersyjny, stanowiący zagrożenie dla połykających je ryb i innych wodnych stworzeń, które uważają je za pokarm, a które my później razem z tym plastikiem zjadamy.
  • Parfum (substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - zawiera dużo mikroelementów (potas, magnez, cynk, żelazo, wapń, fosfor) oraz witaminy A i C. Działa łagodząco, nawilżająco, wygładzająco oraz przeciwzapalnie.
  • Hippophae Rhamnoides Fruit Extract (ekstrakt z rokitnika) - naturalne źródło witaminy A, C, E i K oraz flawonoidów, karotenoidów, soli mineralnych i kwasów tłuszczowych. Wykazuje właściwości przeciwbólowe, antyoksydacyjne oraz zwalczające wolne rodniki.
  • Urtica Dioica Leaf Extract (ekstrakt z liści pokrzywy) - oparty na zestawie biologicznie aktywnych substancji, które stymulują węglowodanową i białkową przemianę, zwiększając napięcie ścianek naczyń krwionośnych, wzmagając likwidację podrażnień oraz swędzenie.
  • Hydrolyzed Vegetable Protein (hydrolizowane proteiny roślinne) - substancja nawilżająca, odżywiającą, ochronna i zapobiegająca elektryzowaniu się włosów. Ponadto reguluje pH kosmetyku i zmniejsza działanie drażniące anionowych detergentów.
  • Hexylene Glycol (glikol heksylenowy) - substancja syntetyczna, emulgator oraz rozpuszczalnik substancji aktywnych i zapachowych. Nawilża i zmiękcza skórę. Pełni także rolę substancji zapachowej. Może działać drażniąco na skórę i oczy.
  • Polysorbate 80 (monooleinian polioksyetylenosorbitolu, polisorbat 80) - substancja różnego pochodzenia, zwilżająca oraz nadająca kosmetykom puszystą konsystencję. Może uwalniać szkodliwy dioksan i wywoływać reakcje alergiczne oraz świąd skóry. Polisorbat 80 stymuluje rozwój nowotworów. Nie powinien być nakładany na uszkodzoną skórę, okolice ust i oczu. Składnik zakazany do stosowania w kosmetykach dla dzieci oraz kobiet w ciąży.
  • Propylene Glycol (glikol propylenowy) - do jego produkcji używa się szkodliwego gazu Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą i uszkadzającą strukturę genetyczną komórek. Stosowany na skórę wysusza naskórek i podrażnia gruczoły łojowe, wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadza również powłoczki włosów, a w razie dostania się do oczu wywołuje zapalenie spojówek.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Disodium EDTA (kwas etylenodwuaminoczterooctowy) - działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, a u chorych na dychawicę oskrzelową i ciężkie alergie może spowodować wystąpienie ataku astmy, oraz zaostrzenie nieprzyjemnych objawów.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - składnik pochodzenia chemicznego, który rzadko wywołuje reakcje alergiczne. Aprobowany przez EcoCert.
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.


Odżywka do włosów suchych

Odżywka mieści się w takiej samej butli jak wcześniej wspomniany szampon, jednak zamiast korka typu klik, została ona wyposażona w pompkę. Uwielbiam opakowania z praktyczną i higieniczną pompką, dlatego ten kosmetyk ma już u mnie plusa na samym starcie. Pompkę można w każdej chwili zablokować, poprzez jej przekręcenie, co chroni produkt przed wydostaniem się na zewnątrz, np. w trakcie przewożenia go w walizce.


Odżywka posiada biały odcień i gęstawą konsystencję, która jest jakby śliska w dotyku. To jednak sprawia, że bezproblemowo się rozprowadza. Jeśli chodzi o zapach, to jest on nieco inny od tego w szamponie, jednak nadal delikatny i niedrażniący dla nosa.

Ten kosmetyk należy zaaplikować na umyte włosy i pozostawić na 2 minuty, a następnie dokładnie spłukać. Przyznam się szczerze, że kilka razy zdarzyło mi się wydłużyć ten czas o kilka minut. Zazwyczaj robię tak w przypadku gdy wiem, że nie będę swoich włosów traktowała kremową maską. Wówczas kilka minut z odżywką na głowie załatwia sprawę.


Odżywka z linii potrójna moc ziół dobrze się wypłukuje i nie plącze kosmyków. Świetnie odżywia, nawilża i dodaje włosom zdrowego blasku. Ponadto nie obciąża ich i nie powoduje nieestetycznego i mało komfortowego „przyklapu”. Dzięki niej moje włosy są wygładzone i miękkie, przez co aż chce się ich dotykać.

Skład odżywki do włosów suchych

  • Aqua (woda).
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetearylowy) - składnik pozyskiwany z oleju palmowego i kokosowego. Tworzy na włosach cienką warstwę utrudniającą odparowywanie wody. To z kolei powoduje, że stają się one miękkie i delikatne. Substancja ta nie wysusza włosów jak pospolite alkohole.
  • Behentrimonium Chloride (chlorek dokozylotrójmetyloamoniowy) - substancja różnego pochodzenia, zmiękczająca i wygładzająca włosy oraz zapobiegająca ich elektryzowaniu i plątaniu. Sprawia, że stają się one miękkie i wygładzone. Składnik ten może wywoływać podrażnienie skóry oraz zapalenie mieszków włosowych.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy) - tworzy na powierzchni skóry natłuszczającą, wygładzającą, odżywczą i zmiękczającą warstwę ochronną, która zapobiega odparowywaniu wilgoci. Dodatkowo spłyca powstałe zmarszczki, zapobiega powstawaniu kolejnych, niweluje przebarwienia i wspomaga odnowę komórek.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Gardenia Tahitensis Flower Extract (ekstrakt z kwiatów gardenii tahitańskiej, olej MONOI) - działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację skóry oraz zwalcza wolne rodniki.
  • Parfum (substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - zawiera dużo mikroelementów (potas, magnez, cynk, żelazo, wapń, fosfor) oraz witaminy A i C. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco oraz przeciwzapalnie.
  • Hippophae Rhamnoides Fruit Extract (ekstrakt z rokitnika) - naturalne źródło witaminy A, C, E i K oraz flawonoidów, karotenoidów, soli mineralnych i kwasów tłuszczowych. Wykazuje właściwości przeciwbólowe, antyoksydacyjne oraz zwalczające wolne rodniki.
  • Urtica Dioica Leaf Extract (ekstrakt z liści pokrzywy) - oparty na zestawie biologicznie aktywnych substancji, które stymulują węglowodanową i białkową przemianę, zwiększając napięcie ścianek naczyń krwionośnych, wzmagając likwidację podrażnień oraz swędzenie.
  • Hydrolyzed Vegetable Protein (hydrolizowane proteiny roślinne) - substancja nawilżająca, odżywiająca, ochronna i zapobiegająca elektryzowaniu się włosów. Ponadto reguluje pH kosmetyku i zmniejsza działanie drażniące anionowych detergentów.
  • Isopropyl Alcohol (alkohol izopropylowy) - substancja będąca tanim zamiennikiem etanolu i alkoholu denaturowanego. U osób wrażliwych alkohol izopropylowy może powodować mdłości, wymioty, bóle głowy oraz rumieńce.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Propylene Glycol (glikol propylenowy) - do jego produkcji używa się szkodliwego gazu Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą i uszkadzającą strukturę genetyczną komórek. Stosowany na skórę wysusza naskórek i podrażnia gruczoły łojowe, wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadza również powłoczki włosów, a w razie dostania się do oczu wywołuje zapalenie spojówek.
  • Disodium EDTA (kwas etylenodwuaminoczterooctowy) - działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, a u chorych na dychawicę oskrzelową i ciężkie alergie może spowodować wystąpienie ataku astmy, oraz zaostrzenie nieprzyjemnych objawów.
  • Ethylhexylglycerin (etyloheksylogliceryna) - substancja różnego pochodzenia, zapewniająca skórze oraz włosom delikatne nawilżenie oraz wzmacniająca działanie innych konserwantów zawartych w kosmetyku. Może podrażniać oczy.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - składnik pochodzenia chemicznego, który rzadko wywołuje reakcje alergiczne. Aprobowany przez EcoCert.
  • Lactic Acid (kwas mlekowy) - przenika przez warstwę rogową i pielęgnuje skórę. Wykazuje działanie keratolityczne (złuszcza warstwę rogową) i keratoplastyczne (zmiękcza naskórek).
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.


Kremowa maska do włosów suchych

Ostatnim produktem z serii jest maska, która ma za zadanie jeszcze bardziej podkręcić działanie wcześniej zastosowanych produktów.

Kremowa maska została zamknięta w plastikowym słoiczku o pojemności 230 ml, wyposażonym w wieczko. Po jego uchyleniu naszym oczom ukaże się dodatkowe zabezpieczenie przed rozlaniem produktu w postaci przezroczystej, plastikowej nakładki.

Maska posiada treściwą konsystencję i jest aksamitna w dotyku, jak wcześniej wspomniana odżywka. Jest koloru białego i posiada delikatny, słodkawy i nieduszący aromat. Dobrze nakłada się na włosy i co najważniejsze - nie spływa z nich.



Kosmetyk należy aplikować na włosy wykonując delikatny masaż, po czym pozostawić na okres od 3 - 5 minut. Po upływie wyznaczonego przez producenta czasu maskę należy dokładnie spłukać.



Jeśli chodzi o działanie produktu, to oceniam je jak najbardziej na plus. Kremowa maska dobrze wygładza i nawilża włosy, a efekt jest od razu widziany gołym okiem. Kosmyki są mięciutkie i błyszczące, przez co wyglądamy tak, jak byśmy dosłownie przed chwilą opuściły zakład fryzjerski. Oprócz gwarantowanego przez producenta nawilżenia, otrzymałam dodatkowo szczyptę regeneracji i wzmocnienia, a stan moich włosów poprawił się na tyle, że coraz częściej noszę je rozpuszczone, zamiast wiązać w kucyk :)

Skład kremowej maski do włosów suchych

  • Aqua (woda).
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetearylowy) - składnik pozyskiwany z oleju palmowego i kokosowego. Tworzy na włosach cienką warstwę utrudniającą odparowywanie wody. To z kolei powoduje, że stają się one miękkie i delikatne. Substancja ta nie wysusza włosów jak pospolite alkohole.
  • Behentrimonium Chloride (chlorek dokozylotrójmetyloamoniowy) - substancja różnego pochodzenia, zmiękczająca i wygładzająca włosy oraz zapobiegająca ich elektryzowaniu i plątaniu. Sprawia, że stają się one miękkie i wygładzone. Składnik ten może wywoływać podrażnienie skóry oraz zapalenie mieszków włosowych.
  • Butyrospermum Parkii Butter (masło shea) - składnik bogaty w kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, E i F. Regeneruje i odnawia zniszczony naskórek, łagodzi podrażnienia oraz przyspiesza procesy gojenia. Ponadto wygładza skórę i chroni ją przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy) - tworzy na powierzchni skóry natłuszczającą, wygładzającą, odżywczą i zmiękczającą warstwę ochronną, która zapobiega odparowywaniu wilgoci. Dodatkowo spłyca powstałe zmarszczki, zapobiega powstawaniu kolejnych, niweluje przebarwienia i wspomaga odnowę komórek.
  • Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje.
  • Gardenia Tahitensis Flower Extract (ekstrakt z kwiatów gardenii tahitańskiej, olej MONOI) - działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację skóry oraz zwalcza wolne rodniki.
  • Parfum (substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - zawiera dużo mikroelementów (potas, magnez, cynk, żelazo, wapń, fosfor) oraz witaminy A i C. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco oraz przeciwzapalnie.
  • Hippophae Rhamnoides Fruit Extract (ekstrakt z rokitnika) - naturalne źródło witaminy A, C, E i K oraz flawonoidów, karotenoidów, soli mineralnych i kwasów tłuszczowych. Wykazuje właściwości przeciwbólowe, antyoksydacyjne oraz zwalczające wolne rodniki.
  • Urtica Dioica Leaf Extract (ekstrakt z liści pokrzywy) - oparty na zestawie biologicznie aktywnych substancji, które stymulują węglowodanową i białkową przemianę, zwiększając napięcie ścianek naczyń krwionośnych, wzmagając likwidację podrażnień oraz swędzenie.
  • Hydrolyzed Vegetable Protein (hydrolizowane proteiny roślinne) - substancja nawilżająca, odżywiająca, ochronna i zapobiegająca elektryzowaniu się włosów. Ponadto reguluje pH kosmetyku i zmniejsza działanie drażniące anionowych detergentów.
  • Isopropyl Alcohol (alkohol izopropylowy) - substancja będąca tanim zamiennikiem etanolu i alkoholu denaturowanego. U osób wrażliwych alkohol izopropylowy może powodować mdłości, wymioty, bóle głowy oraz rumieńce.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Propylene Glycol (glikol propylenowy) - do jego produkcji używa się szkodliwego gazu Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą i uszkadzającą strukturę genetyczną komórek. Stosowany na skórę wysusza naskórek i podrażnia gruczoły łojowe, wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadza również powłoczki włosów, a w razie dostania się do oczu wywołuje zapalenie spojówek.
  • Disodium EDTA (kwas etylenodwuaminoczterooctowy) - działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, a u chorych na dychawicę oskrzelową i ciężkie alergie może spowodować wystąpienie ataku astmy, oraz zaostrzenie nieprzyjemnych objawów.
  • Ethylhexylglycerin (etyloheksylogliceryna) - substancja różnego pochodzenia, zapewniająca skórze oraz włosom delikatne nawilżenie oraz wzmacniająca działanie innych konserwantów zawartych w kosmetyku. Może podrażniać oczy.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - składnik pochodzenia chemicznego, który rzadko wywołuje reakcje alergiczne. Aprobowany przez EcoCert.
  • Lactic Acid (kwas mlekowy) - przenika przez warstwę rogową i pielęgnuje skórę. Wykazuje działanie keratolityczne (złuszcza warstwę rogową) i keratoplastyczne (zmiękcza naskórek).
  • Citronellol (cytronellon) - imituje zapach róży i geranium. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.


Jeśli potrzebujecie więcej informacji o wszystkich liniach produktów do włosów
Mrs Potter’s, to odsyłam Was tutaj: [KLIK].

Oczywiście dajcie także znać, czy znacie zaprezentowane przeze mnie kosmetyki :)

28 komentarzy:

  1. Podoba mi się ta seria, chętnie sprawdziła bym jej działanie na swoich włosach. Znam linię regeneracyjna i jestem z niej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem bardzo ciekawa jak by się u mnie sprawdziły, dawno już ich nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tę firmę,ale tylko z widzenia.Jakoś zawsze omijałam półki z tymi opakowaniami, już sama nazwa pachniała mi naftaliną.
    Ponieważ mam ogromne problemy z włosami, fajnie,że zwróciłaś uwagę na te produkty.
    Koniecznie muszę je kupic.W zalewie nowości i reklam, gdzie wszystko działa cudownie, zmarszczki znikają,a włosy rosną metr na miesiąc, warto sięgnąc po coś, co produkowane jest od lat.
    Linia dla włosów suchych dla mnie.
    Dzięki za solidnie przygotowaną recencję.
    Pozdrawiam!
    Irena

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem ich używałam, wszak mam swoje lata.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tą markę znam od kilkunastu lat, zawsze gościła w naszej łazience w domu rodzinnym, opakowania teraz wyglądają bardziej nowocześnie i zachęcają do kupna

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi ta marka kojarzy się z dzieciństwem i dzięki temu, że znowu pojawiła się w moim domu, to mam przebłyski wspomnień z moją nieżyjącą od ponad 25 lat mamą.

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ochotę spróbować tej linii, kusząca propozycja do włosów

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio sporo o tych produktach można przeczytać. Pamiętam tą markę z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Panią w kapeluszu z nam z czasów dzieciństwa. Cała seria kosmetyków bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja mama używała tych produktów kiedyś, kiedyś i pamiętam, że była bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo lubie serię tych kosmetyków. Fajnie sprawdzaja się.

    OdpowiedzUsuń
  12. Markę kojarzę, ale sama nie miałam ich produktów :) Najbardziej zaciekawiła mnie maska i to ją bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowania wzbudzają moje zaufanie, aczkolwiek nigdy nie testowałam kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Markę znam doskonale, bo moja Mama często sięgała po jej kosmetyki :) A ta seria to może być coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wieki nie widziałam tych kosmetyków na sklepowych półkach. Widzę zmiany - chociażby jeśli chodzi o design opakowania - trochę unowocześnili je :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta markę oczywiscie znam ale tej Lini niestety nie. Kiedy mialam od nich szampon był bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie produkty tej marki nie sprawdzają się.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa seria, moje włosy coś czuję że są suche więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. te produkty są niemal kultowe, nie wiedziałam że marka jest jeszcze na rynku :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie Znam tych produktów, ale skoro to takie bestsellery to muszę spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mialam okazji jeszcze ich testowac :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kojarzę markę, ale jej jeszcze nie testowałam ;) Przymierzę się, jak skończę moje obecne ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam już dawno o tej marce i jestem ciekawa jakby się sprawdził i czy składy są dalej takie naturalne i skuteczne jak kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kosmetyki Mrs Potter’s miałam, ale już dość dawno. Może do nich wrócę. : )

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj bardzo dawno temu miałam coś tej firmy. Ta seria bardzo mnie ciekawi i chętnie się rozglądnę za tymi produktami.

    OdpowiedzUsuń
  26. Markę kojarzę, ale sama nie miałam jej produktów. Chyba czas poznać któryś ztych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka