CulumNATURA - kosmetyki, których nie kupisz w sklepie

Pod koniec 2018 roku wspólnie z Julkiem miałam okazję przekonać się, jak powstają naturalne kosmetyki CulumNATURA. W tym celu wybraliśmy się do siedziby firmy w Ernstbrunn w Austrii, gdzie miło spędziliśmy weekend. Tych z Was, którzy nie mieli jeszcze okazji przeczytać relacji z tego wypadu, odsyłam tutaj: [KLIK]. Dziś natomiast zapoznam Was z kilkoma produktami tej marki i odpowiem na pytanie, dlaczego tak trudno jest je dostać.






Produkty CulumNATURA - dlaczego są takie dobre i dlaczego nie kupimy ich w sklepie?

Kosmetyki tej marki są wolne od szkodliwych substancji. Nie ma w nich parafiny i jej pochodnych, aluminium, środków pieniących oraz sztucznych barwników i substancji zapachowych. Zamiast tego znajdziemy w nich trzy bazowe składniki: skrzyp polny, rumianek oraz pokrzywę, a także szereg innych wartościowych substancji, w tym m.in. różnorodne oleje, wosk pszczeli, masło kakaowe, proteiny pszenicy czy glinkę. Składy produktów są krótkie i zawierają tylko to, co dla naszej skóry i włosów najlepsze - bez zbędnych dodatków. Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to alkohol denaturyzowany, który jest obecny w składach. Według marki jest on bio, ale dla mnie alkohol to zawsze alkohol :)

CulumNATURA posiada trzy główne linie kosmetyków:
  • oczyszczającą (zieloną),
  • pielęgnacyjną (żółto - pomarańczową),
  • do stylizacji (niebieską).

Plusem jest to, że produkty te nadają się nie tylko do włosów, ale i do całego ciała. Są skoncentrowane i szalenie wydajne. Można je ze sobą łączyć, by uzyskać końcowy produkt dopasowany do naszych potrzeb.

A co z dostępnością? Wiem, że może Wam się wydawać dziwnym to, co teraz napiszę, ale kosmetyków CulumNATURA nie da się zakupić ani w sklepie, ani w sieci. Kosmetyki tej marki są dostępne jedynie w naturalnych salonach współpracujących z marką. W Polsce na chwilę obecną jest ich pięć. Na poniższej mapce możecie zobaczyć, jak wygląda ich rozmieszczenie w Polsce i sąsiadujących z nami krajami. Różnica jest kolosalna, prawda? Czerwony znacznik pokazuje miejsce mojego zamieszkania, a także to, jak daleko mam do najbliższego salonu naturalnego. Ubolewam nad tym nie tylko ja, ale i Julek, gdyż chcielibyśmy mieć te kosmetyki dosłownie na wyciągnięcie ręki.


Glinka Terra

Ten kosmetyk skończył się nam najszybciej, a to dlatego, że stosowaliśmy go zarówno na włosy, jak i na całe ciało.

Glinka Terra ma bardzo ziołowy zapach (jak wszystkie produkty tej marki) i ziemisty kolor. Posiada odpowiednią konsystencję, która umożliwia błyskawiczną aplikację bez konieczności łączenia z płynnym składnikiem, jak np. z hydrolatem. Jej głównym zadaniem jest oczyszczenie skóry oraz włosów z zanieczyszczeń oraz sebum i w tej roli sprawdza się świetnie. Mimo iż działa naprawdę silnie, to mogą ją stosować także osoby o skórze wrażliwej.


Skóra dzięki glince Terra staje się „czysta”, napięta i zmatowiona. Jedyny minus to taki, że pod koniec trudno ją wydobyć z butelki, która została wykonana z twardego plastiku i której nie da się ścisnąć. Ja ją rozcięłam i dzięki temu zużyłam wszystko do samego końca :)


Skład glinki Terra

  • Aqua (woda).
  • Hectorite (glinka ghassoul) - naturalny zagęstnik. Jest bogata w magnez i stanowi naturalny filtr UV.
  • Vinum* (wino ziołowe) - substancja o działaniu leczniczym i wzmacniającym. CulumNATURA przygotowuje je z ziół nagietka, skrzypu polnego i pokrzywy.
  • Alcohol Denat. (alkohol denaturowany) - składnik o działaniu tonizującym, oczyszczającym, odświeżającym i odtłuszczającym. Zabezpiecza kosmetyk przed drobnoustrojami oraz pełni rolę rozpuszczalnika i przekaźnika innych substancji. Może wysuszać, podrażniać skórę oraz alergizować.
  • Helianthus Annuus Seed Oil* (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Urtica Dioica Extract* (ekstrakt z pokrzywy) - wzmacnia zniszczone włosy, przeciwdziała ich przetłuszczaniu i wypadaniu oraz zapobiega łupieżowi
  • Equisetum Arvense Extract* (ekstrakt ze skrzypu polnego) - zawiera głównie krzem, potas i wapń, a także flawonoidy i saponiny. Działa ściągająco oraz poprawia mikrokrążenie krwi.
  • Calendula Officinalis Flower Extract* (ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego) - substancja bogata w karoteny oraz flawonoidy. Stymuluje proces odnowy naskórka, łagodzi podrażnienia, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka oraz zapobiega niekorzystnym zmianom w śluzówce. Posiada również działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.
  • Styrax Benzoin Gum (guma benzoesowa) - substancja pochodzenia naturalnego. Wykazuje właściwości antyseptyczne, antybakteryjne, antyoksydacyjne i ściągające. Poprawia elastyczność i gładkość włosów.
  • Pelargonium Graveolens Oil* (olejek geraniowy) - składnik o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwwirusowym i antyseptycznym.

* z kontrolowanych biologicznych upraw (kbA)

Krem bazowy Sanare i balsam Sanare

CulumNATURA posiada w swojej ofercie dwa produkty o tej samej nazwie. Jednym z nich jest krem bazowy umieszczony w słoiczku, natomiast drugi - balsam, posiada takie samo opakowanie jak wcześniej wspomniana glinka Terra.


Krem bazowy ma zbitą formułę, jednak dobrze się aplikuje. Balsam natomiast bez problemu wydobywa się z opakowania, gdyż ma płynną konsystencję. Zapach tych dwóch produktów jest do siebie zbliżony - bardzo ziołowy, ale miły dla nosa.


Krem bazowy Sanare został stworzony z myślą o skórze twarzy. Dobrze nawilża, odżywia i zapewnia maksymalną ochronę. Będzie odpowiedni dla każdej skóry, w tym również tej problematycznej.

Balsam Sanare posiada podobne właściwości do kremu bazowego. Dobrze nawilża i odżywia skórę i dodatkowo otula ją pięknym ziołowym aromatem.

Skład kremu bazowego Sanare

  • Helianthus Annuus Seed Oil* (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Aqua (woda).
  • Beeswax* (wosk pszczeli) - substancja natłuszczająca, uelastyczniająca i zmiękczająca skórę. Zapobiega również jej przesuszeniu.
  • Alcohol Denat. (alkohol denaturowany) - składnik o działaniu tonizującym, oczyszczającym, odświeżającym i odtłuszczającym. Zabezpiecza kosmetyk przed drobnoustrojami oraz pełni rolę rozpuszczalnika i przekaźnika innych substancji. Może wysuszać, podrażniać skórę oraz alergizować.
  • Simmondsia Chinensis Seed Oil* (olej jojoba) - wspomaga naturalne funkcjonowanie skóry, reguluje ilość wydzielanego sebum oraz wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, zachowując naturalną, kwaśną warstwę ochronną skóry.
  • Sesamum Indicum Seed Oil* (olej sezamowy) - działa przeciwzapalnie oraz odżywia skórę.
  • Zea Mays Starch* (skrobia kukurydziana) - organiczny wypełniacz kosmetyczny o białej lub żółtawej barwie. Skrobia kukurydziana wchłania sebum i wilgoć ze skóry, dlatego polecana jest osobom posiadającym cerę tłustą lub mieszaną. Skóra po jej aplikacji staje się gładka i matowa.
  • Oenothera Biennis Oil* (olej z wiesiołka) - poprawia elastyczność skóry, wpływa na jej prawidłowe funkcjonowanie oraz zapobiega utracie wody. Substancja ta bogata jest w egzogenne kwasy tłuszczowe (NNKT), których nasz organizm nie potrafi sam wytworzyć, a które są bardzo istotne do zachowania młodego wyglądu skóry.
  • Alchemilla Vulgaris Extract* (ekstrakt z przywrotnika pospolitego) - wykazuje właściwości ochronne, regenerujące i wygładzające. Sprawia, że skóra staje się miękka i elastyczna. Dodatkowo pozwala walczyć ze zmarszczkami i przebarwieniami oraz przyśpiesza gojenie ran i łagodzi stany zapalne.
  • Urtica Dioica Extract* (ekstrakt z pokrzywy) - wzmacnia zniszczone włosy, przeciwdziała ich przetłuszczaniu i wypadaniu oraz zapobiega łupieżowi.
  • Equisetum Arvense Extract* (ekstrakt ze skrzypu polnego) - zawiera głównie krzem, potas i wapń, a także flawonoidy i saponiny. Działa ściągająco oraz poprawia mikrokrążenie krwi.
  • Calendula Officinalis Flower Extract* (ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego) - substancja bogata w karoteny oraz flawonoidy. Stymuluje proces odnowy naskórka, łagodzi podrażnienia, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka oraz zapobiega niekorzystnym zmianom w śluzówce. Posiada również działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.
  • Citrus Nobilis Peel Oil* (olejek mandarynkowy) - wykazuje działanie tonizujące, odświeżające i antyseptyczne. Wspomaga gojenie ran, walkę z trądzikiem i cellulitem oraz opóźnia procesy starzenia skóry.
  • Tocopherol (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Xanthan Gum (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Pelargonium Graveolens Oil* (olejek geraniowy) - składnik o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwwirusowym i antyseptycznym.
  • Potassium Carbonate (węglan potasu) - regulator pH.
  • Cannabis Sativa Leaf Extract* (ekstrakt z konopi siewnej) - wykazuje właściwości odżywcze, nawilżające, przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie oraz chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.
  • Astragalus Gummifer Gum (guma tragankowa) - posiada właściwości ochronne oraz wygładzające. Ponadto pełni funkcję regulatora lepkości i stabilizatora emulsji.

* z kontrolowanych biologicznych upraw (kbA)

Skład balsamu Sanare

  • Aqua (woda).
  • Helianthus Annuus Seed Oil* (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Alcohol Denat. (alkohol denaturowany) - składnik o działaniu tonizującym, oczyszczającym, odświeżającym i odtłuszczającym. Zabezpiecza kosmetyk przed drobnoustrojami oraz pełni rolę rozpuszczalnika i przekaźnika innych substancji. Może wysuszać, podrażniać skórę oraz alergizować.
  • Oenothera Biennis Oil* (olej z wiesiołka) - poprawia elastyczność skóry, wpływa na jej prawidłowe funkcjonowanie oraz zapobiega utracie wody. Substancja ta bogata jest w egzogenne kwasy tłuszczowe (NNKT), których nasz organizm nie potrafi sam wytworzyć, a które są bardzo istotne do zachowania młodego wyglądu skóry.
  • Calendula Officinalis Flower Extract* (ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego) - substancja bogata w karoteny oraz flawonoidy. Stymuluje proces odnowy naskórka, łagodzi podrażnienia, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka oraz zapobiega niekorzystnym zmianom w śluzówce. Posiada również działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.
  • Urtica Dioica Extract* (ekstrakt z pokrzywy) - wzmacnia zniszczone włosy, przeciwdziała ich przetłuszczaniu i wypadaniu oraz zapobiega łupieżowi
  • Equisetum Arvense Extract* (ekstrakt ze skrzypu polnego) - zawiera głównie krzem, potas i wapń, a także flawonoidy i saponiny. Działa ściągająco oraz poprawia mikrokrążenie krwi.
  • Alchemilla Vulgaris Extract* (ekstrakt z przywrotnika pospolitego) - wykazuje właściwości ochronne, regenerujące i wygładzające. Sprawia, że skóra staje się miękka i elastyczna. Dodatkowo pozwala walczyć ze zmarszczkami i przebarwieniami oraz przyśpiesza gojenie ran i łagodzi stany zapalne.
  • Citrus Nobilis Peel Oil* (olejek mandarynkowy) - wykazuje działanie tonizujące, odświeżające i antyseptyczne. Wspomaga gojenie ran, walkę z trądzikiem i cellulitem oraz opóźnia procesy starzenia skóry.
  • Tocopherol (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Xanthan Gum (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Pelargonium Graveolens Oil* (olejek geraniowy) - składnik o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwwirusowym i antyseptycznym.
  • Cannabis Sativa Leaf Extract* (ekstrakt z konopi siewnej) - wykazuje właściwości odżywcze, nawilżające, przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie oraz chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi.

* z kontrolowanych biologicznych upraw (kbA)

Balsam do ust Facile

Ten produkt zachwycił mnie, gdy tylko spojrzałam na jego oprawę. Ekologiczne opakowanie tego kosmetyku składa się w 100% z papieru, tuszu na bazie wody i biologicznego kleju kazeinowego, przez co ulega biodegradacji. Marka CulumMATURA stara się dbać o środowisko na każdym kroku, a ten produkt jest tego świetnym przykładem.




Balsam do ust wysuwa się po naciśnięciu opakowania na samym końcu. Jego formuła jest wprawdzie zbita, ale w kontakcie z ustami topi się i dobrze rozprowadza.

Balsam Facile błyskawicznie regeneruje przesuszone wargi i nawilża je sprawiając, że stają się gładkie i miękkie. Produkt chroni także usta przed bolesnymi pęknięciami, a przy katarze łagodzi podrażnioną skórę nosa.

Skład balsamu do ust Facile

  • Papaver Orientale Seed Oil* (olej z maku wschodniego) - substancja antyseptyczna, natłuszczająca, ochronna oraz łagodząca. Ponadto wzmacnia naczynia krwionośne.
  • Beeswax* (wosk pszczeli) - substancja natłuszczająca, uelastyczniająca i zmiękczająca skórę. Zapobiega również jej przesuszeniu.
  • Alcohol Denat. (alkohol denaturowany) - składnik o działaniu tonizującym, oczyszczającym, odświeżającym i odtłuszczającym. Zabezpiecza kosmetyk przed drobnoustrojami oraz pełni rolę rozpuszczalnika i przekaźnika innych substancji. Może wysuszać, podrażniać skórę oraz alergizować.
  • Shellac (szelak) - żywica o właściwościach zmiękczających i natłuszczających.
  • Urtica Dioica Extract* (ekstrakt z pokrzywy) - wzmacnia zniszczone włosy, przeciwdziała ich przetłuszczaniu i wypadaniu oraz zapobiega łupieżowi.
  • Equisetum Arvense Extract* (ekstrakt ze skrzypu polnego) - zawiera głównie krzem, potas i wapń, a także flawonoidy i saponiny. Działa ściągająco oraz poprawia mikrokrążenie krwi.
  • Calendula Officinalis Flower Extract* (ekstrakt z kwiatów nagietka lekarskiego) - substancja bogata w karoteny oraz flawonoidy. Stymuluje proces odnowy naskórka, łagodzi podrażnienia, przeciwdziała nadmiernemu złuszczaniu się naskórka oraz zapobiega niekorzystnym zmianom w śluzówce. Posiada również działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.
  • Tocopherol (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.

* z kontrolowanych biologicznych upraw (kbA)

Szczotka z włosa dzika

To chyba mój ulubiony produkt z oferty CulumNATURA. Ta ergonomiczna, idealnie dopasowana do kształtu dłoni szczotka została wyprodukowana z wysokiej jakości drewna (np. orzecha, klonu lub wiśni). Jest nie tylko użytecznym, ale i pięknym przedmiotem o indywidualnym przekroju słojów. Występuje w dwóch wariantach: dla osób prawo- i leworęcznych.

Każda szczotka znajduje się w drewnianej skrzynce wypełnionej siankiem.

W środku oprócz szczotki znajdziemy instrukcję obsługi, ściereczkę oraz czyścik.

Ta szczotka składa się w 100% z naturalnego włosa dzika z pierwszego cięcia. Jest ono bardzo twarde i szorstkie, ale nie robi krzywdy skórze naszej głowy. Wręcz przeciwnie - pobudza mięsień przywłosowy i ułatwia dostarczanie krwi i składników odżywczych do korzenia włosa. Dodatkowo usuwa zanieczyszczenia, które osiadają na włosach, a także sebum, które jest rozprowadzane na całej powierzchni włosów podczas szczotkowania. Włosy dzięki temu zyskują naturalną ochronę i stają się wygładzone.






Szczotka ma jeszcze jedną zaletę. Masaż nią dostarcza przyjemnych doznań i pozwala się zrelaksować. Gdy Julek masuje mi nią głowę zawsze dostaję gęsiej skórki, a potem odpływam :) Żadna inna szczotka, jaką miałam do tej pory nie oferowała mi tyle, co ta od CulumNATURA.

Co sądzicie o produktach marki CulumNATURA i o tym,
że są one dostępne tylko w naturalnych salonach?
Czy któryś z nich szczególnie Was zainteresował?

67 komentarzy:

  1. wyjątkowo pieknie wyglądają. Idealne na nie sztampowy prezent

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że z takiego prezentu każdy sympatyk eco pielęgnacji byłby zadowolony 💚

      Usuń
  2. Bardzo interesuje mnie balsam do ust, choć i reszta kosmetyków wydaje się być ciekawa. Mam nadzieję, że kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uda Ci się je wypróbować to koniecznie daj znać, jakie są Twoje wrażenia 😊

      Usuń
  3. Nie słyszałam o nich, ale raczej nie trafię do salonu, by je kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się to, że pojawiają się ekologiczne opakowania :) A do salonu możesz kiedyś po drodze trafię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam również podobają się te ekologiczne opakowania 🙂

      Usuń
  5. Jaka szkoda, że nie ma w mojej okolicy salonu, w którym można zakupić te kosmetyki. Chetnie by wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też bardzo ubolewamy. Najbardziej nam jest żal tego, że nie możemy zaopatrzyć się w szampon do włosów, który jest według nas najlepszym szamponem jaki do tej pory stosowaliśmy 😭

      Usuń
  6. Balsam do ust świetnie się prezentuje, zresztą wszystkie kosmetyki z przyjemnością bym poznała oraz szczotkę. Szkoda, że tak słabo z dostępnością, ale widzę, że niedaleko mnie jest jeden salon :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz wyjątkowe szczęście. Polecam zatem wybrać się do salonu i przekonać się, jak działają kosmetyki tej marki.

      Usuń
  7. O Cię pieseł, ale smutek z tymi salonami w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka szczotka by mi się przydała. Szkoda tak słabej dostępności.

    OdpowiedzUsuń
  9. ten krem dość mocno mnie zainteresował! co do szczotki z takim włosiem ma mój mąż do brody, świetne są te grabki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie nazwałaś ten czyścik. Grabki to świetna nazwa :)

      Usuń
  10. Szkoda, że tak słaba jest dostępność tych produktów. Marka wiele traci nie udostępniając swojego asortymentu choćby online

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka ma takie standardy i nie chce ich zmieniać. Poza granicami naszego kraju nie trudno jest kupić te produkty. Miło by było, gdyby chociaż w Polsce była możliwość zamówienia ich z oficjalnej strony producenta.

      Usuń
  11. Myślę, że po serię oczyszczającą bardzo chętnie bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłabyś bardzo zadowolona z tych produktów :)

      Usuń
  12. Szkoda, że mają taką słabą dostępność, bo chętnie bym się skusiła.
    Ale rozumiem, że to zielone zagęszczenie to dostępność marki w Niemczech? Może poproszę koleżankę żeby mi przywiozła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Poza tym, że świetnie, że pojawia się ich coraz więcej na półkach i w internecie, choć jak widać po mapce mi bliżej do Niemiec, niż polskich sklepów, ale najbardziej mnie cieszy ciekawy pomysł na kolorystyczne podzielenie linii. I od razu wiem co mam kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to świetny pomysł. W dodatku opakowania są utrzymane w minimalistycznym stylu nawiązującym do natury, co również sprawia, że nie trudno ich nie zauważyć.

      Usuń
    2. Własne to też zauważyłam. Lubię takie minimalistyczne podejście w każdym aspekcie.

      Usuń
  14. Szkoda, że tak słabo u nas z dostępnością. Wydaje mi się, że te kosmetyki są warte zainteresowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są i bardzo ubolewamy nad tym, że tak trudno jest je dostać :/

      Usuń
  15. Nie słyszałam o tych produktach, szkoda że nie są ogólno dostępne. Ja bym najchętniej wypróbowała kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępność to jedyny minus w przypadku produktów tej marki :/

      Usuń
  16. Imponujący zestaw kosmetykow, szkoda że nie można je kupić w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale jak to nie da się w internecie? Trochę dziwne podejście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest. Po prostu marka ma taki system sprzedaży jaki ma i tego nie zmienimy :/

      Usuń
  18. Ja nigdy nie kupuję w ciemno, też wolałabym wypŕobawać, zanim kupię 😉

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda, że na razie Polsce jest tak mało miejsc, w których można kupić produkty tej marki

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tej firmie, ale musze przyznać, że czuje się nią zaintrygowana po Twoim wpisie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o! naprawdę bardzo ciekawe kosmetyki. Mam nadzieje, że powiększy się ilośc sklepów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na to liczymy. Takich salonów powinno być zdecydowanie więcej na naszej mapie ❤️

      Usuń
  22. Kosmetyki prezentują się naprawdę dobrze. Chętnie bym ich spróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę koniecznie po nie sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie, na mapie jest tych punktów mało, ale z biegiem czasu będzie na pewno więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pamiętam ten Wasz wypad i bardzo Wam go wtedy zazdrościłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Najbardziej wpadła mi w oko szczotka z naturalnym włosiem. Jeszcze chyba na taką z dzika nie trafiłam. Ciekawe jak sobie radzi z długimi elektryzującymi się włosami.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądają naprawdę ciekawie, ale szkoda, że są dostępne w tak niewielu miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo ciekawe są te kosmetyki CulumNATURA. Chętnie je wypróbuję. : )

    OdpowiedzUsuń
  29. W tych czasach coś nie jest dostępne w internecie? Aż dziw ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie tylko wy nad tym ubolewacie, sama używam kosmetyków naturalnych. Problemem nie jest brak punktów, a brak odpowiedniego rozgłosu w tym temacie oraz duże korporacje kosmetyczne w polsce. Trzeba nam więcej takich osób jak wy. Z tymi kosmetykami nie miałam do czynienia, ale z chęcią zapoznam się z serią oczyszczającą.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wyglądają bardzo ciekawie. Takich sklepów powinno być zdecydowanie więcej.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawe i zachęcające, ale jednak dostęp bardzo ograniczony :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Chętnie bym wypróbowała, może moja skóra by się do nich przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jak będę w pobliżu któregoś z salonów, to kupię na spróbowanie chociaż po jednym z każdej ich linii. Zobaczymy, czy są warte uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
  35. I kolejny raz coś innego, nowego i zupełnie mi nieznanego. Dzięki Tobie już kilka takich perełek odkryłam. Fajnie, bo lubię czytać o nowościach.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie słyszałam o tych produktach nigdy . Wydają się być fajne i ciekawe chętnie spróbuję jak tylko będę miała okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kosmetyki kosmetykami, ale ta szczotka bardzo mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  38. Wygląda to naprawdę fajnie, jednak ja chyba tylko zdecydowałabym się na balsam do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie słyszałam o tych kosmetykach i nie znam ich. Szkoda, że są tak słabo dostępne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Chętnie kupiłabym sobie tę szczotkę do włosów i balsam do ust, strasznie mnie nimi zaciekawiłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. U Ciebie jak zwykle kolejne fajne i ciekawe nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Najbardziej zaciekawił mnie ten balsam do ust. Ciekawa jestem, jak takie opakowanie sprawdzi się w praktyce, gdy jest upał na dworze :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka