Strony

29 stycznia 2017

Analiza składów chusteczek nawilżanych dla dzieci: Babydream, Tami, Kindii, Pampers oraz Dada (cz. 1).

W końcu przychodzę do Was z wpisem, którego tak bardzo oczekiwaliście. Nie było dnia abyście nie dopytywali mnie, kiedy zostanie w końcu opublikowany. Wiem, że musieliście na niego troszkę poczekać i bardzo Was za to przepraszam. Mam jednak nadzieję, że treściwa analiza składów chusteczek oraz moje osobiste spostrzeżenia na ich temat, wynagrodzą Wam ten czas.

Post o chusteczkach dla dzieci nie jest pierwszym, jaki pojawił się na moim blogu. Tych z Was, którzy nie mieli jeszcze okazji poczytać o chusteczkach Fitti, odsyłam tutaj: [KLIK]

W dzisiejszym wpisie wezmę pod lupę sześć paczek znanych Wam (tak sądzę) chusteczek. Dlaczego tylko tyle? Już śpieszę z odpowiedzią.

Chusteczki, które pojawią się w tym poście pochodzą z pierwszego mojego zakupu. Zanim wrzuciłam ich fotkę na funpage nie sądziłam, że spotkam się z tak wielkim odzewem z Waszej strony. W komentarzach prosiliście o to, abym przygotowała analizę chusteczek także innych marek. Wszystkie z nich dodałam do listy zakupów. Cześć z nich już posiadam, za innymi natomiast musze się jeszcze rozejrzeć.

Z racji tego, że jesteśmy przy temacie zakupów, muszę Wam się przyznać, że poszukiwania kolejnych opakowań chusteczek przypominają trochę popularną grę w pokemony. Latam po całym mieście i odwiedzam sporą ilość miejsc w dość krótkim czasie. O zjawisku teleportacji pomiędzy sklepowymi półkami nawet nie wspomnę. Przemilczę również to, że kolejne panie przy kasie patrzą na mnie jak na kosmitkę, kiedy wykładam z koszyka kilka różnych opakowań chusteczek dla dzieci. Podejrzewam, że co druga z nich myśli, że to efekt 500+ :)

Odłóżmy jednak żarty na bok i weźmy się za sprawy wyższej rangi.
Analizę pozostałych chusteczek o których recenzję prosiliście mnie pod wpisem na facebooku, zamieszczę w kolejnych postach. Musicie mi wybaczyć, ale nie jestem w stanie wrzucić wszystkiego na raz. Podejrzewam, że nawet gdyby mi się to jakimś cudem udało, to i tak nie chciało by Wam się tego czytać. Wiecie, co za dużo, to nie zdrowo :)

Zanim przejdę do właściwej części wpisu, zamieszczę Wam jeszcze marki chusteczek, jakie wpisałam na swoją listę zakupową. Oto one:

  • Babydream*
  • Bambino
  • Bobini
  • Dada*
  • Gaga
  • Happy
  • Hipp
  • Huggies
  • Johnson Baby
  • Kindii*
  • Linteo baby
  • Loves Baby
  • Mustela
  • Pampers*
  • Penaten
  • Toujours
  • Water Wipes

* z wyłączeniem chusteczek zawartych w dzisiejszym poście.

Jeśli przyjdą Wam do głowy jeszcze inne propozycje, to koniecznie dajcie znać w komentarzu.


Nawilżane chusteczki pielęgnacyjne Babydream Feucht-Comforttücher






Informacja o produkcie umieszczona na jego opakowaniu:

  • Z dodatkiem olejków roślinnych
  • Nie zawierają barwników
  • Oczyszczają łagodnie i dokładnie skórę
  • Zapewniają delikatną pielęgnację skóry

Analiza składu:

  • Aqua (woda)
  • Propylene Glycol (glikol propylenowy) - do jego produkcji używa się szkodliwego gazu Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą i uszkadzającą strukturę genetyczną komórek. Stosowany na skórę wysusza naskórek i podrażnia gruczoły łojowe, wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadza również powłoczki włosów, a w razie dostania się do oczu wywołuje zapalenie spojówek.
  • Glycerine (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.
  • Chamomilla Recutita Flower Extrakt (ekstrakt z rumianku pospolitego) - substancja bogata w witaminę C. Doskonale regeneruje, łagodzi, przyspiesza gojenie, przeciwdziałała zapaleniom oraz wzmacnia naczynia krwionośne. Ponadto zwalcza wolne rodniki.
  • Allantoin (alantoina) - nawilża oraz zmniejsza podrażnienia spowodowane obecnością silnych detergentów lub środków z dużą ilością alkoholu w produkcie.
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - zawiera dużo mikroelementów (potas, magnez, cynk, żelazo, wapń, fosfor) oraz witaminy A i C. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco oraz przeciwzapalnie.
  • Bisabolol (alfa-bisabolol) - substancja czynna pozyskiwana z rumianku lekarskiego. Posiada właściwości antybakteryjnie, przeciwzapalne oraz łagodzące..
  • Caprylyl/Capryl Glucoside (glukozyd kaprynowy) - łagodny detergent otrzymywana z cukru, dobrze tolerowany przez skórę.
  • Cocamidopropyl Betaine (kokamidopropylobetaina) - substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych.
  • Butylene Glycol (glikol butylenowy) - powoduje wzrost lepkości kosmetyku i zapobiega jego wysychaniu. Posiada zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Glikol butylenowy zatyka pory w skórze, wywołuje pokrzywkę oraz wysięki wokół gruczołów łojowych. Jeśli jest zanieczyszczony dioksanem (1,4-dioxane), staje się kancerogenny (rakotwórczy).
  • Glucose (glukoza) - cukier owocowy pozyskiwany z kukurydzy i winogron o właściwościach kojących i nawilżających.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Sodium Citrate (cytrynian sodu) - wyrównuje pH i działa nawilżająco.
  • Ethylhexylglycerin (etyloheksylogliceryna) - substancja różnego pochodzenia, zapewniająca skórze delikatne nawilżenie oraz wzmacniająca działanie innych konserwantów zawartych w kosmetyku. Może podrażniać oczy.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Pottasium Sorbate (sorbinian potasu)  - składnik pochodzenia chemicznego, który rzadko wywołuje reakcje alergiczne.
  • Parfum (chemiczne substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.


Chusteczki nawilżane dla niemowląt Tami - Cotton - Natural Care





Informacja o produkcie umieszczona na jego opakowaniu:

Chusteczki nawilżane dla niemowląt i dzieci Tami Cotton Natural Care zapewniają skuteczną pielęgnację i oczyszczanie wrażliwej skóry niemowląt i dzieci. Innowacyjna chusteczka wykonana ze 100% czystej bawełny z wesołym, dziecięcym wzorkiem na powierzchni pozwala na łagodną pielęgnację delikatnej skóry niemowląt i dzieci. Delikatny balsam nawilżający, wzbogacony ekstraktem z aloesu o działaniu nawilżającym i łagodzącym, nie zawiera substancji z grupy PEG, parabenów, alkoholu, sztucznych olejów i silikonów, minimalizuje ryzyko wystąpienia podrażnień i alergii. Chusteczki posiadają delikatny zapach. Bezpieczeństwo* i skuteczność działania została potwierdzona w badaniach dermatologicznych i aplikacyjnych. Produkt naturalnie biodegradowalny. Produkt naturalny - może zawierać śladowe ilości organicznych cząstek roślinnych.
*brak reakcji alergicznych w grupie badanych osób.

Analiza składu:

  • Aqua (woda)
  • Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z liści aloesu) - zawiera dużo mikroelementów (potas, magnez, cynk, żelazo, wapń, fosfor) oraz witaminy A i C. Działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco oraz przeciwzapalnie.
  • Allantoin (alantoina) - nawilża oraz zmniejsza podrażnienia spowodowane obecnością silnych detergentów lub środków z dużą ilością alkoholu w produkcie.
  • Olus Oil Olus Oil (olej roślinny) - substancja zmiękczająca skórę.
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać
  • Polyglyceryl-4-Caprate (kaprynian poliglicerylu) - substancja oparta na organicznym związku chemicznym (poliglicerolu), otrzymywana z oleju palmowego lub rzepakowego.
  • Lauryl Glucoside (poliglukozyd laurylowy) - składnik pochodzenia naturalnego, łagodzący ewentualne działanie drażniące, wywołane przez inne substancje.
  • Polyglyceryl-2-Dipolyhydroxystearate (diester kwasu polihydroksystearynowego i poliglicerolu) - bezpieczny dla zdrowia emulgator, wpływający na konsystencję kosmetyku i poprawiający jego lepkość.
  • Cocamidopropyl Betaine (kokamidopropylobetaina) - substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może także zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Glyceryl Oleate (oleinian glicerylu) - składnik nawilżający, zmiękczający i utrzymujący optymalną wilgoć skóry. W przeważającej części jest on pochodzenia roślinnego. Wyczytałam gdzieś, że może podrażniać i wywołać wypryski. Zapewne chodzi tu o składnik, który pozyskuje się w laboratorium. Nie mamy jednak pewności, czy ten zastosowany w chusteczkach jest pochodzenia naturalnego, czy też syntetycznego.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Dicaprylyl Carbonate (węglan dikaprylu) - substancja posiadająca delikatny zapach, zmiękczająca i wygładzająca naskórek.
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - może podrażniać oczy, ale jest bezpieczny dla skóry. Wrażliwe osoby mogą odczuwać reakcje alergiczne, ale nie mają one związku z reakcją immunologiczną organizmu. Jest on dozwolony, ponieważ odnotowane przypadki alergii są niezwykle rzadkie.
  • Tetrasodium Glutamate Diacetate (tetrasodowy glutaminian dioctanu) - substancja pochodzenia roślinnego, przeciwstarzeniowa.
  • Parfum (chemiczne substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami i rozwojem mikrorganizmów.
  • Sodium Citrate (cytrynian sodu) - wyrównuje pH i działa nawilżająco.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.


Bezzapachowe chusteczki do skóry wrażliwej Kindii - Ultra Sensitive




Informacja o produkcie umieszczona na jego opakowaniu:

  • Bezzapachowe dla skóry wrażliwej
  • Skutecznie oczyszczają skórę dziecka
  • Delikatnie nawilżają i chronią skórę przed oparzeniami i podrażnieniami
  • Tworzą barierę ochronną
  • Nie pozostawiają na skórze uczucia lepkości
  • Receptura chusteczek Kindii Ultra Sensitive została opracowana na bazie emolientów pochodzenia naturalnego, aby sprostać wymaganiom delikatnej skóry dziecka
  • Wskazania: do higieny skóry całego ciała. Do skóry wrażliwej, skłonnej do atopii i alergii
  • Główne składniki: pantenol
  • Przebadane dermatologicznie
  • Hipoalergiczne - bez alergenów bez substancji zapachowych.
  • Ph neutralne dla skóry
  • Bez alkoholu

Analiza składu:

  • Aqua (woda)
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać
  • Panthenol (pantenol) - substancja bardzo dobrze tolerowana i niezwykle rzadko wywołująca uczulenia. Pantenol posiada działanie przeciwzapalne, gojące, nawilżające oraz przyspieszające regenerację naskórka. Dodatkowo nadaje skórze uczucie wyjątkowej gładkości oraz miękkości.
  • Cetearyl Isononanoate (izononanian cetylostearylu) - substancja zmiękczająca i wygładzająca skórę. Zapewnia dobry poślizg podczas rozsmarowywania produktu.
  • Ceteareth-20 (pochodna glikolu polietylenowego) - substancja ułatwiająca powstanie emulsji oraz usuwająca zanieczyszczenia ze skóry i włosów. W związku z tym, że bazuje na glikolu polietylenowym (PEG), może ułatwiać przenikanie substancji szkodliwych w głąb skóry. Nie powinno się jej stosować w kosmetykach dla dzieci oraz dla osób o wrażliwej i alergicznej skórze.
  • Cetearyl Alcohol (alkohol cetearylowy) - składnik pozyskiwany z oleju palmowego i kokosowego. Tworzy na skórę cienką warstwę, utrudniającą odparowywanie wody. To z kolei powoduje, że staje się ona miękka i delikatna. Substancja ta nie wysusza skóry jak pospolite alkohole.
  • Glyceryl Stearate (stearynian glicerolu) - substancja zapobiegająca nadmiernemu odparowywaniu wody, zmiękczająca, wygładzająca i nawilżająca skórę.
  • Ceteareth-12 (pochodna glikolu polietylenowego) - posiada takie same właściwości jak Ceteareth-20.
  • Cetyl Palmitate (palmitynian cetylu) - powoduje wzrost lepkości kosmetyku oraz zmiękcza skórę i włosy. Substancja bezpieczna dla skóry. Jeśli jest stosowana na skórę w stanie czystym, może sprzyjać powstawaniu zaskórników.
  • Polyglyceryl-4-Caprate (kaprynian poliglicerylu) - substancja oparta na organicznym związku chemicznym (poliglicerolu), otrzymywana z oleju palmowego lub rzepakowego.
  • Hydroxypropyl Methylcellulose (hypromeloza, hydroksypropylometyloceluloza) - składnik pochodzenia organicznego o działaniu nawilżającym. Bardzo rzadko podrażnia i wywołuje reakcje alergiczne.
  • Tetrasodium Glutamate Diacetate (tetrasodowy glutaminian dioctanu) - substancja pochodzenia roślinnego, przeciwstarzeniowa.
  • Chlorhexidine Digluconate (diglukonian chlorheksydyny) - konserwant pochodzenia chemicznego o działaniu bakteriobójczym i bakteriostatycznym. Jest dobrze tolerowany przez skórę i błony śluzowe.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może także zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Ethylhexylglycerin (etyloheksylogliceryna) - substancja różnego pochodzenia, zapewniająca skórze delikatne nawilżenie oraz wzmacniająca działanie innych konserwantów zawartych w kosmetyku. Może podrażniać oczy.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.

Pampers Fresh Clean




Informacja o produkcie umieszczona na jego opakowaniu:

Na opakowaniu tych chusteczek widnieje wprawdzie dużo tekstu, ale nie uświadczymy niestety żadnej informacji na temat produktu, czy to w języku polskim, czy też jakimkolwiek innym.

Analiza składu:

  • Aqua (woda)
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (polioksyetylenowany uwodorniony olej rycynowy) - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Może wywoływać swędzenie, pieczenie oraz pokrzywkę. Może być również zanieczyszczony, dlatego dzieci i kobiety w ciąży powinny go unikać.
  • Sodium Citrate (cytrynian sodu) - wyrównuje pH i działa nawilżająco.
  • Sorbitan Caprylate (kaprylan sorbitanu) - substancja aprobowana przez Ecocert, wspomagajaca działanie substancji konserwujących. Dzięki zastosowaniu tego składnika, ilość szkodliwych konserwantów w kosmetyku może zostać ograniczona.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Disodium EDTA (kwas etylenodwuaminoczterooctowy) - działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, a u chorych na dychawicę oskrzelową i ciężkie alergie może spowodować wystąpienie ataku astmy, oraz zaostrzenie nieprzyjemnych objawów.
  • Bis-Peg/Ppg-16/16 Peg/Ppg-16/16 Dimethicone (mieszanina PEG’ów i silikonu) - substancja nawilżająca do usunięcia za pomocą wody. Może być zanieczyszczona.
  • Parfum (chemiczne substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Xanthan Gum (guma ksantanowa) - substancja produkowana przez mikroorganizmy na liściach kapusty. Posiada certyfikat EcoCert i jest dobrze tolerowana przez skórę.
  • Caprylic/Capric Triglyceride (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczna i gładka.


Chusteczki nawilżane dla dzieci i niemowląt DADA - Lavender





Informacja o produkcie umieszczona na jego opakowaniu:

Chusteczki Dada Lavender z ekstraktem z lawendy zostały stworzone w trosce o codzienną łągodną pielęgnację skóry dzieci i niemowląt. Wyjątkowo , delikatne i jednocześnie wytrzymałe. Nie drażniąc skóry, pomagają usuwać wszelkie zanieczyszczania, zapewniając uczucie świeżości i przydemny lawendowy zapach. Nasączone deliktrną nawilająca emulsją wspomagająca ochronęi nturalna równowagę skóry Twojego maleństwa, pozostawiając ją gładką i delikatną. Specjalnie opracowan formuła z pantenolem i ekstraktem z lawendy o właściwościach kojących. Nie zawiwrają parabenów, dodatku alkoholu i mydła. Hipoalegriczne. Testowane dermatologicznie. Skuteczniść dxiałania potwierdzona w badaniach aplikacyjnych. Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka nr OP-ZF/120/K-1/14.

Analiza składu:

  • Aqua (woda)
  • Dimethicone (dimetikon) - silikon, który może wywoływać alergie i powodować wypryski.
  • Paraffinum Liquidum (olej parafinowy/olej mineralny) - produkt pochodzenia naturalnego, otrzymywany w wyniku destylacji ropy naftowej. Często ukryty pod nazwami: Mineral Oil, Paraffin Oil, White oil. Ma działanie zmiękczające i antystatyczne, nadaje połysk włosom i tworzy film. Sprzyja powstawaniu zaskórników, może zapychać skórę oraz obciążać włosy.
  • Lavandula Angustifolia (Lavander) Flower Extract (ekstrakt z lavendy) - działa odmładzająco, antyseptycznie, wygładzająco oraz dezynfekująco.
  • Pantenol (pantenol) - substancja bardzo dobrze tolerowana i niezwykle rzadko wywołująca uczulenia. Pantenol posiada działanie przeciwzapalne, gojące, nawilżające oraz przyspieszające regenerację naskórka. Dodatkowo nadaje skórze uczucie wyjątkowej gładkości oraz miękkości.
  • Propylene Glycol (glikol propylenowy) - do jego produkcji używa się szkodliwego gazu Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą i uszkadzającą strukturę genetyczną komórek. Stosowany na skórę wysusza naskórek i podrażnia gruczoły łojowe, wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadza również powłoczki włosów, a w razie dostania się do oczu wywołuje zapalenie spojówek.
  • Sodium Lauriminodipropionate (lauriminodipropionian sodu) - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Może podrażniać, ale nie jest toksyczny.
  • Sodium Polyacrylate (poliakrylan sodu) - substancja pochodzenia chemicznego odpowiedzialna za utrzymywanie wody. Dobrze nawilża, a także zmiękcza i wygładza skórę. Bezpieczna dla ogranizmu.
  • PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (polioksyetylenowany uwodorniony olej rycynowy) - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Może wywoływać swędzenie, pieczenie oraz pokrzywkę. Może być również zanieczyszczony, dlatego dzieci i kobiety w ciąży powinny go unikać.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może także zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - może podrażniać oczy, ale jest bezpieczny dla skóry. Wrażliwe osoby mogą odczuwać reakcje alergiczne, ale nie mają one związku z reakcją immunologiczną organizmu. Jest on dozwolony, ponieważ odnotowane przypadki alergii są niezwykle rzadkie.
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami i rozwojem mikrorganizmów.
  • Parfum (chemiczne substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.


Chusteczki nawilżane dla dzieci i niemowląt Dada - Naturals





Informacja o produkcie umieszczona na jego opakowaniu:

Chusteczki Dada Naturals z dodatkiem allantoiny i lanoliny zostały stworzone w trosce o codzienną łagodną pielęgnację skóry dzieci i niemowląt. Wyjątkowo miękkie, delikatne i jednocześnie wytrzymałe. Nie drażniąc skóry, pomagają usuwać wszelkie zanieczyszczania, zapewniając uczucie świeżości i przyjemny zapach. Specjalnie opracowana formuła płynu wspomaga ochronę i naturalną równowagę skóry Twojego maleństwa chroniąc ja przed podrażnieniami. Chusteczki dzięki zawartości lanoliny i allantoiny pomagają nawilżyć skórę dziecka pozostawiając ją gładką i delikatną. Nie zawierają alkoholu, parabenów i mydła. Hipoalergiczne. Testowane dermatologicznie. Skuteczność działania potwierdzona w badaniach aplikacyjnych. Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka nr OP-ZF/122/K-3/14.

Analiza składu:

  • Aqua (woda)
  • Dimethicone (dimetikon) - silikon, który może wywoływać alergie i powodować wypryski.
  • Allantoin (alantoina) - nawilża oraz zmniejsza podrażnienia spowodowane obecnością silnych detergentów lub środków z dużą ilością alkoholu w produkcie.
  • Propylene Glycol (glikol propylenowy) - do jego produkcji używa się szkodliwego gazu Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą i uszkadzającą strukturę genetyczną komórek. Stosowany na skórę wysusza naskórek i podrażnia gruczoły łojowe, wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadza również powłoczki włosów, a w razie dostania się do oczu wywołuje zapalenie spojówek.
  • Paraffinum Liquidum (olej parafinowy/olej mineralny) - produkt pochodzenia naturalnego, otrzymywany w wyniku destylacji ropy naftowej. Często ukryty pod nazwami: Mineral Oil, Paraffin Oil, White oil. Ma działanie zmiękczające i antystatyczne, nadaje połysk włosom i tworzy film. Sprzyja powstawaniu zaskórników, może zapychać skórę oraz obciążać włosy.
  • Sodium Lauriminodipropionate (lauriminodipropionian sodu) - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Może podrażniać, ale nie jest toksyczny Sodium Polyacrylate (poliakrylan sodu) - substancja pochodzenia chemicznego odpowiedzialna za utrzymywanie wody. Dobrze nawilża, a także zmiękcza i wygładza skórę.
  • PEG-75 Lanolin (lanolina oksyetylenowana) - zapobiega odparowaniu wody, zmiękcza, wygładza i nawilża. Substancja ta wspomaga usuwanie zanieczyszczeń ze skóry i włosów. Dodatkowo wpływa na powstanie emulsji, poprawia jakość piany, wpływa na lepkość kosmetyku oraz zapobiega rozwarstwieniu produktu. Ze względu na wyższą masę cząsteczkową (75) lanolina oksyetylenowana uznana jest za substancję mniej szkodliwą. Może jednak wywołać podrażnienia skóry.
  • PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (polioksyetylenowany uwodorniony olej rycynowy) - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Może wywoływać swędzenie, pieczenie oraz pokrzywkę. Może być również zanieczyszczony, dlatego dzieci i kobiety w ciąży powinny go unikać.
  • Phenoxyethanol (fenoksyetanol) - wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze. Jest szkodliwy w przypadku wdychania, połknięcia, czy wchłonięcia przez skórę. Może doprowadzić do uszkodzeń w obrębie układu rozrodczego. Fenoksyetanol może także zaburzać pracę mózgu i układu nerwowego, dlatego też w Japonii jest on całkowicie zakazany.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - może podrażniać oczy, ale jest bezpieczny dla skóry. Wrażliwe osoby mogą odczuwać reakcje alergiczne, ale nie mają one związku z reakcją immunologiczną organizmu. Jest on dozwolony, ponieważ odnotowane przypadki alergii są niezwykle rzadkie.
  • Dehydroacetic Acid (kwas dehydrooctowy) - łagodny konserwant chroniący kosmetyk przed bakteriami i rozwojem mikrorganizmów.
  • Parfum (chemiczne substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.

Podsumowanie

Jak widzicie, składy przedstawionych w dzisiejszym wpisie chusteczek nie należą do najlepszych. Większość z nich zawiera uczulające, a nawet rakotwórcze substancje. Jakim cudem znalazły się one w produktach, które przeznaczone są do pielęgnacji delikatnej skóry dzieci i niemowląt? O to powinniśmy zapytać samych producentów, gdyż ja niestety nie znam odpowiedzi na to pytanie.

Na zakończenie przygotowałam dla Was jeszcze małe zestawienie. Z poniższej tabeli dowiecie się m.in., jak oceniam nawilżenie i zapach testowanych chusteczek oraz gdzie i za ile możecie je zakupić.


 Dajcie koniecznie znać co sądzicie o składach powyższych chusteczek :) 


22 stycznia 2017

Peelingujący Kamień Mydlany od Pierre de Plaisir - rewolucja w produktach wielozadaniowych?

Jak na kobietę przystało, lubię mieć pod ręką sporą ilość kosmetyków. Niektóre używam sporadycznie, bez innych natomiast nie wyobrażam sobie życia. Dążąc do redukcji nagromadzonych przez kilka miesięcy zapasów, staram się sięgać podczas zakupów po produkty wielozadaniowe, które nie zajmą zbyt wiele miejsca w mojej łazience.

Dziś pokaże Wam, w jaki sposób wykonać trzy różne zabiegi kosmetyczne przy pomocy jednego produktu.

Bohaterem wpisu będzie Peelingujący Kamień Mydlany marki Pierre de Plaisir. Jest to produkt stworzony z myślą o naturalnej, wielopłaszczyznowej, bezpiecznej dla ciała, a przede wszystkim skutecznej pielęgnacji.
 i

Możecie go zamówić tutaj: [KLIK]



„Pierre de Plaisir jako nowoczesny zamiennik zwykłych pumeksów dostępnych na sklepowych półkach, oraz wszelkich obecnych w sprzedaży urządzeń peelingujących, zwykle przeznaczonych jedynie do złuszczania naskórka stóp.

"Kamień mydlany to pielęgnacja kompleksowa - dzięki swojej strukturze, wydzielającej się pianie i kolistemu kształtowi zapewnia złuszczanie, oczyszczanie i delikatny pobudzający masaż skóry. Kolisty kształt nie tylko sprawia, iż kamień doskonale układa się w dłoni ułatwiając jego stosowanie, lecz symbolizuje jednocześnie harmonię i wewnętrzny ład obecny w naturze” - informacje ze strony Pierre de Plaisir.

W oficjalnym sklepie możecie zakupić kamienie o rożnym rozmiarze oraz odcieniach. Małe sprawdzą się podczas pielęgnacji skóry twarzy, natomiast dużymi wypielęgnujemy całe nasze ciało. Producent zadbał o to, aby przy każdym sprzedawanym produkcie znalazła się treściwa informacja, ułatwiająca dokonanie właściwego wyboru.

Ja posiadam zestaw, w którym znajduje się duży biały kamień oraz mydło uzupełniające.
i

Produkty przychodzą do nas w klasycznym tekturowym kartoniku, przewiązanym sznurkiem i opatrzonym bilecikiem. W środku na papierowym sianku znajdziemy kamień oraz płynne mydło uzupełniające. Spodnią część opakowania opatrzono etykietą zawierającą informacje m.in. o produktach oraz sposobie ich użytkowania.
i





Peelingujący Kamień Mydlany wykonuje się z gliny metodą handmade. Glina jest surowcem naturalnym, a tym samym bezpiecznym dla naszego organizm oraz skóry, której nie zadziera i nie rani. Oprócz tego jest również bardzo wytrzymała, przez co kamień nie zmienia swojej struktury przez długie lata.

Z kamienia możemy korzystać zaraz po wyjęciu z opakowania, gdyż producent napełnił już go mydłem. Przykładamy go do wilgotnej skóry i pocieramy okrężnymi ruchami. Pod wpływem wody kamień zaczyna wydzielać delikatną piankę o przyjemnym zapachu. Aby zakończyć zabieg należy spłukać wszystko pod bieżącą wodą i gotowe. Jak widzicie, czynność ta nie należy do skomplikowanych.


Poniżej zamieszczam Wam filmik abyście mogli zobaczyć, jak kamień prezentuje się  podczas pracy :)


i
Po zastosowaniu produktu, skóra staje się rozjaśniona i jedwabista w dotyku. Nie ma również zadziorków, które niejednokrotnie towarzyszą nam po zastosowaniu szorstkiego pumeksu. Kamień usuwa plamy powstałe podczas prac kuchennych, ogrodowych czy warsztatowych. U mojego micha pomógł usunąć nieestetyczne wżerki z dłoni. Ponadto kamień świetnie przygotowuje skórę do kolejnego zabiegu, jakim jest nałożenie balsamu lub olejku. Dzięki złuszczeniu martwego naskórka, zawarte w preparatach pielęgnacyjnych substancje zostają lepiej przyswojone.

Kamień Mydlany od Pierre de Plaisir oprócz oczyszczania i złuszczania posiada jeszcze jedną zaletę - doskonale masuje, pobudza krążenie oraz relaksuje i odpręża. Pozwala również zaoszczędzić sporo czasu, gdyż wykonując zabieg na dowolną część ciała dodatkowo poddajemy zabiegowi także i dłonie, które większość z nas traktuje po macoszemu.

Kamień posiada właściwości złuszczające naskórek, dlatego producent zaleca stosowanie go nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu. Należy również omijać uszkodzoną i podrażnioną skórę.

Z poczynionych przeze mnie obserwacji wynika, że napełniony kamień wystarcza na 5 długich zabiegów. Jeśli zauważymy, że ilość wytwarzanej przez niego piany gwałtownie spadnie, należy go wówczas napełnić mydłem uzupełniającym. W tym celu wkładamy suchy kamień do pojemnika (lub ustawiamy na spodeczku) i zalewamy 20-30 ml mydła uzupełniającego. Po 8 godzinach jest on gotowy do ponownego użycia.

Kamień co jakiś czas warto odświeżyć. Aby to zrobić, wkładamy go do piekarnika i podgrzewamy przez ok.30 minut w temperaturze 250 stopni.


Skład INCI mydła uzupełniającego

Jak już wspomniałam, kamień został wykonany z naturalnego surowca, jakim jest glina. Mydło uzupełniające zawiera natomiast:

  • Aqua (woda)
  • Sodium Laureth Sulfate (laurylosiarczan sodu) - SLS daje się we znaki szczególnie wrażliwcom, u których prowadzi m.in. do podrażnienia błony śluzowej jamy ustnej, krwawienia dziąseł oraz pojawienia się aft i pleśniawek. Brak zaistnienia powyższych objawów nie oznacza, że wszystko jest w porządku. SLS wykazuje bowiem działanie rakotwórcze oraz wpływa na gospodarkę hormonalną naszego organizmu.
  • Cocamidopropyl DEA (kokoamidopropyl DEA) - w połączeniu z innymi związkami azotowymi obecnymi w produkcie tworzy rakotwórcze (kancerogenne) nitrozaminy. Działa drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach, wywołując pokrzywkę oraz świąd. Na substancję tą powinny uważać zwłaszcza kobiety w ciąży i karmiące piersią.
  • C12 - 15 pareth - 7 (etoksylowany alkohol syntetyczny) - mieszanina składników pochodzenia chemicznego uzyskiwanych z ropy naftowej i tlenku etylenu. Środek aktywnie myjący, emulgujący.
  • Cocamidoporopyl Betaine (kokamidopropylobetaina) - substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych pod warunkiem, że występuje samodzielnie. W połączeniu z Sodium Lauryl Sulfate (itp.) powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej i alergiczne zapalenie skóry. Tutaj SLS występuje w wysokim stężeniu, dlatego też wrażliwcy mogą to odczuć na swojej skórze.
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać
  • Parfum (chemiczne substancje zapachowe) - posiadają zdolność do odkładania się w organizmie i powodowania raka. Działają podobnie jak hormony, a w wysokich dawkach mogą nawet uszkadzać komórki wątroby.
  • Methylchloroisothiazolinone (metylochloroizotiazolinon) i Methylisothiazolinone (metyloizotiazolinon) - konserwanty podrażniające skórę i wywołujące alergie. Badania na zwierzętach wykazały, że mogą uszkodzić komórki w układzie nerwowym, przez co ich stosowanie zostało zakazane w Japonii oraz Kanadzie.
  • Benzyl Alcohol (alkohol benzylowy) - pochodna ropy naftowej lub smoły węglowej. W wysokich dawkach może podrażniać skórę.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę. Może jednak wywoływać podrażnienia skóry, oczu i dróg oddechowych.
  • Sodium Chloride (chlorek sodu, czyli pospolita sól) - substancja polerująca, ścierająca i redukująca nieprzyjemny zapach. Może wysuszać skórę głowy i działać na nią drażniąco wywołując świąd.
  • Colour CI42090 (błękit brylantowy) - barwnik pochodzenia syntetycznego o zielono - niebieskim odcieniu. Zakazany do barwienia kosmetyków stosowanych w okolicach oczu.



Wiem, że większość z Was stwierdzi, że skoro mydło uzupełniające zawiera w sobie SLS, to cały zestaw lepiej sobie odpuścić. Ja generalnie staram się unikać surfaktantów anionowych, dlatego też po wypłukaniu mydła z kamienia zalałam go swoim naturalnym żelem do higieny intymnej :)

Co sądzicie o takiej alternatywie dla tradycyjnych pumeksów? Bylibyście skłonni przetestować taki kamień?

Czekam na Wasze komentarze :) 

4 stycznia 2017

Domowa produkcja kosmetyków z Calaya.

Produkcja kosmetyków w domowym zaciszu nie jest tak skomplikowana, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Jest ona wprawdzie bardziej czasochłonna (w końcu stworzenie konkretnego produktu zajmie nam troszkę więcej czasu niż wyciśniecie gotowca z opakowania), ale za to przynosi o wiele więcej przyjemności i przede wszystkim satysfakcji. 

Plusów przemawiających na korzyść domowej produkcji jest bardzo wiele. Przede wszystkim wiemy, jakie substancje zawiera produkt, który sami sobie przygotowaliśmy. Ta wiadomość powinna ucieszyć zwłaszcza osoby o cerze wrażliwej, które reagują podrażnieniem na większość składników zawartych w gotowych kosmetykach. Jeśli nie należymy do osób posiadających obszerną wiedzę z zakresu chemii kosmetycznej i drażni nas analizowanie długiej listy składników zawartych na opakowaniach kosmetyków, domowa produkcja okaże się dla nas idealnym rozwiązaniem, a już z pewnością zajmie nam o wiele mniej czasu niż rozszyfrowanie składu INCI kremu lub balsamu z drogeryjnej półki. Nie wspomnę już o tym, że zapewni świetną zabawę oraz pozwoli zaoszczędzić naprawdę spore pieniądze.

Jeszcze do niedawna stroniłam od domowej produkcji kosmetyków. Moje podejście do tej kwestii uległo jednak zmianie z chwilą, kiedy natrafiłam na stronę marki Calaya oferującą gotowe surowce, z których sami możemy przygotować potrzebne nam kosmetyki. Zaintrygowana możliwością stworzenia domowego laboratorium nie zastanawiałam się zbyt długo i wybrałam kilka atrakcyjnych pozycji, które chciałabym Wam dziś przedstawić. Zanim to jednak nastąpi, zachęcam Was do przeczytania krótkiej notki o powstaniu marki Calaya:

„Nazywam się Małgorzata Figura, jestem właścicielem firmy Calaya. Mam 31 lat. Z wykształcenia jestem psychologiem. Z pasji i miłości do siebie mamą dwóch cudownych córek. Jestem otwartą na nowe doświadczania kobietą i podróżniczką. Bardzo lubię ludzi. Gdy chodzę po ulicach uśmiecham się i czuję wdzięczność, że jestem częścią większej społeczności, dziękuję za zdobycze techniki, nauki, medycyny, które dziś sprawiają, że moje życie jest łatwiejsze, przyjemniejsze w porównaniu do życia naszych przodków. Uwielbiam Matkę Naturę i czas spędzany na jej łonie: morza, góry, jeziora, lasy, pola pełne traw i domowy ogród. Jestem ciekawa świata, i czuję, że urodziłam się po to by być w drodze. Uważam, że życie to podróż, więc żyję podróżując: czasem realnie, czasem placem po mapie. Czasem do lasu obok domu, czasem do Indii.

W roku 2010 założyłam firmę Calaya. Jest ona kontynuacją i dzieckiem większego projektu, jakim jest naturalne-piekno.pl.”

Wierzymy, że natura jest najlepszym specjalistą w dziedzinie pielęgnacji skóry.” Źródło: [KLIK]

Jak już wspomniałam, w dzisiejszym wpisie przedstawię Wam kilka produktów, które możecie nabyć za pośrednictwem w/w sklepu. Z góry uprzedzam, że będzie to dość długi post (chyba najdłuższy w mojej dotychczasowej „karierze” blogerki). Mam wielką nadzieję, że to Was jednak nie zniechęci i zostaniecie ze mną do samego końca :)

Owocowe serum na pierwsze zmarszczki 

Jestem już po 30-stce i z każdym dniem obserwuję, jak czas postępuje z moją skórą. Chciałabym móc powiedzieć, że na produkty przeciwzmarszczkowe przyjdzie jeszcze pora, ale nie widzę sensu oszukiwania się. Zamiast wmawiania sobie, że problem mnie nie dotyczy, postanowiłam ostro zabrać się do pracy przy niwelacji oznak upływającego czasu.

Owocowe serum od razu zakwalifikowałam jako niezawodne narzędzie do walki z moimi niedoskonałościami. Nie wiem jednak dlaczego. Czyżby kobieca intuicja? A może to jednak poniższe informacje skutecznie utwierdziły mnie w przekonaniu, że jest to kosmetyk stworzony dla mnie. 

„Owocowe serum na pierwsze zmarszczki zwiększy elastyczność Twojej skóry, zapobiegnie powstawaniu pierwszych zmarszczek. Co więcej, pewnie często zdarza się, że budzisz się rano a na twarzy masz widoczne odgniecenia, gdyż całą noc spałaś na jednej stronie. Nasze owocowe serum zmniejsza ryzyko powstawania takich sennych zmarszczek. Odpowiednia wieczorna pielęgnacja, np. masaż twarzy olejkiem na bazie naszego owocowego serum, zapewni Ci spokojniejszy sen, bez koszmarnego poranka.” 

„Owocowe Serum na pierwsze zmarszczki to produkt dla Ciebie jeżeli masz więcej niż 25 lat, często się uśmiechasz, a twoje cera ma cechy cery normalnej, suchej, wrażliwiej, mieszanej lub naczynkowej” - czyli dla mnie :)


Swoje wywody dotyczące tego produktu chciałabym rozpocząć od sprawy mniejszej wagi, ale nadal dość dla mnie ważnej. Chodzi oczywiście o opakowanie, w którym mieści się serum od Calaya. Zostało ono wykonane ze szkła i zakończone plastikową pompką ułatwiającą wydobywanie produktu. Takie rozwiązanie bardzo mi odpowiada ponieważ pozwala odmierzyć pożądaną ilość kosmetyku i zapobiega jego rozlewaniu się. Buteleczka jest niewielkich rozmiarów i mieści w sobie 15 ml gotowego serum.

Sam produkt posiada oleistą konsystencję o lekko żółtawej barwie i neutralnym zapachu. Dobrze się rozprowadza i nie lepi. Serum owocowe mieszam z kremem lub olejem kokosowym. W obu przypadkach dobrze się łączy i tworzy jednolitą konsystencję. Składniki zawsze rozcieram w zagłębieniu dłoni, która dodatkowo ogrzewa je i sprawia, że końcowy produkt lepiej się nakłada. Serum możecie oczywiście łączyć także z innymi składnikami. Nie ma ku temu żadnych przeciwwskazań :)

Jeśli chodzi o efekty, to muszę stwierdzić, że kosmetyk spełnił moje oczekiwania. Po aplikacji serum skóra staje się elastyczna, odżywiona i odpowiednio nawilżona. Mimo zyskania zauważalnej elastyczności, nie jest ona nieprzyjemnie ściągnięta i nie piecze. Jednym słowem - nie odczuwamy żadnego dyskomfortu. A zmarszczki? Te stały się płytkie i mniej widoczne. Nie zauważyłam również, by przybyło mi nowych :) Taki oto efekt udało mi się uzyskać po 4 tygodniach regularnego stosowania kosmetyku.

Serum jest produktem naturalnym i wegańskim, a jego w formuła nie zawiera sztucznych barwników, pochodnych ropy naftowej, parabenów, SLS, oraz PEG-ów. Skład INCI jest bardzo króciutki i przedstawia się następująco:

  • Ribes Nigrum Oil (olej z nasion czarnej porzeczki) - łagodzi, nawilża, odżywia, wzmacnia naczynia krwionośne, a także wspomaga leczenie trądziku młodzieńczego. Dodatkowo przywraca prawidłowy skład flory bakteryjnej skóry oraz działa bakterio - i grzybostatycznie. 
  • Rubus Idaeus Seed Oil (olej z pestek malin) - zawiera w sobie Niezbędne Nienasycone Kwasy Tłuszczowe (NNKT), głównie kwas linolowy (Omega-6) i alfa-linolenowy (Omega-3), które stanowią główny składnik płaszcza lipidowego skóry. Substancja ta jest silnym antyoksydantem, który chroni skórę przed starzeniem się. Doskonale natłuszcza, uelastycznia, lekko rozjaśnia skórę oraz wpływa na poprawę jej zdolności ochronnych. Jest również naturalnym filtrem przeciwsłonecznym i sprzyja gojeniu rumienia posłonecznego.
  • Fragaria Ananassa Seed Oil (olej z pestek truskawek) - bogate źródło kwasów tłuszczowych, w tym linolowego (40%), linolenowego (38%), oleinowego (15%), palmitynowego (6%), stearynowego (1%). Głęboko nawilża, ujędrnia oraz zapobiega procesom starzenia komórek skóry. Wykazuje także działanie antynowotworowe i przeciwzapalne.

Puder perłowy

Z pudrem perłowym zetknęłam się w swoim życiu po raz pierwszy. Owszem, miałam kilka kosmetyków, które zawierały go w swoim składzie INCI, ale to przecież nie to samo. Jako dociekliwe jajo chciałam sprawdzić, jak prezentuje się ta substancja bez innych domieszek oraz przekonać się, czy faktycznie posiada tak wspaniałe właściwości, o jakich możemy poczytać w Internecie. 

Z informacji zamieszczonych na stronie sklepu Costasy dowiemy się, że puder perłowy to „oryginalny proszek otrzymywany w wyniku mikrozdrabniania drogocennych pereł słodkowodnych, hodowanych w najczystszych zbiornikach wodnych. Niepowtarzalny, ceniony już od 4000 lat przez kobiety w Azji. Zawiera unikalną kombinację naturalnych substancji i minerałów które sprawiają, że cera staje się miękka i jedwabista. Puder perłowy zawiera ponad 20 aminokwasów i drogocennych substancji, które budują nasze komórki.”


Puder przywędrował do mnie w małym plastikowym pojemniczku o pojemności 3 gram. Opakowanie zawiera sitko, które chroni produkt przed jego rozsypaniem. 

Proszek posiada biały odcień i bardzo lekką konsystencję. Jest też całkowicie bezwonny. Nakładam go bezpośrednio na skórę za pomocą pędzelka lub palca. Można go także dodać do gotowych kosmetyków. Mnie wystarcza jednak bezpośrednia aplikacja, dlatego zrezygnowałam z innych opcji.


Puder dobrze się rozciera i tworzy na skórze delikatną transparentną warstwę. Pod jego wpływem cera natychmiast staje się promienna i wygładzona. Substancja ta dobrze matuje i przykrywa niedoskonałości w postaci wyprysków i zmarszczek. Reguluje także wydzielanie sebum. Puder perłowy jest skutecznym antyoksydantem, spowalnia procesy starzenia się skóry oraz regeneruje cerę narażoną na działanie promieni UV.

Puder perłowy nie zapycha moich porów i nie wysusza skóry. Po trzech tygodniach regularnego stosowania mogę z pełną stanowczością stwierdzić, że zauważyłam duże zmiany w wielkości oraz barwie przebarwień potrądzikowych. Właśnie za to jestem mu najbardziej wdzięczna:)

Puder perłowy poleca się osobom o cerze dojrzałej, mieszanej, naczynkowej, normalnej, odwodnionej, suchej, tracącej jędrność, trądzikowej, tłustej, wrażliwej oraz zmęczonej, czyli tak naprawdę wszystkim :) 

Puder perłowy od Calaya nie zawiera PEG-ów, SLS, alkoholu, konserwantów, parabenów, parafiny, pochodnych ropy naftowej, silikonów, składników GMO oraz sztucznych barwników. Jest całkowicie naturalny i hipoalergiczny, co potwierdza jego skład. W słoiczku znajdziemy jedynie czystą substancję o nazwie Pearl Powder. Nie będę powielać informacji dotyczących właściwości tej substancji, ponieważ wszystko co mogłam o niej napisać, zawarłam powyżej :)

Zielona Wstążka: Zestaw do OCM dla cery Suchej i Wrażliwej

To pierwszy z dwóch zestawów, jaki zainteresował mnie podczas buszowania po sklepie naturalne-piekno.pl Skusiłam się na niego, gdyż moja skóra posiada tendencję do przesuszania i muszę traktować ją w sposób szczególny. Zestaw zawiera w sobie trzy produkty:

  • olej awokado (90 ml)
  • olej rycynowy (10 ml)
  • mieszankę olejków eterycznych: z drzewa różanego (5 kropli), i eukaliptusowego (4 krople)

Wszystkie składniki zostały dokładnie odmierzone, abyśmy mogli od razu przejść do przygotowania kosmetyku.


„Zestaw OCM dla cery suchej i wrażliwej to dobrane w odpowiednich proporcjach oleje, z których przygotujesz mieszankę do oczyszczania twarzy, pasującą idealnie do Twojego typu cery. Mieszanka olejowa doskonale oczyszcza twarz z makijażu i zanieczyszczeń. Jednocześnie pozostawia skórę silną, nie zrywa bowiem jej naturalnej bariery ochronnej. Cera jest oczyszczona, nawilżona i gładka” - wzmianka ze strony sklepu.


Obydwa oleje (awokado oraz rycynowy) zostały zamknięte w szklanych buteleczkach z ciemnego szkła i opatrzone białą etykietą. Bardzo mi się to podoba, ponieważ cenię sobie minimalistyczne opakowania. Wyjątek stanowi mieszanka olejków eterycznych, które umieszczono w małym plastikowym zbiorniczku.

Z powyższych produktów możemy przygotować olejek myjący, który znakomicie ukoi przesuszoną skórę. 

Sposób wykonania olejku myjącego

Do oleju awokado należy dodać olej rycynowy oraz mieszankę olejków eterycznych (są one jedynie uzupełnieniem, wiec jeśli nie odczuwamy potrzeby ich dodawania, bądź też posiadamy wrażliwe oczy, możemy z nich całkowicie zrezygnować, a kosmetyk i tak nie straci swoich właściwości nawilżających). Producent zaleca zlać wszystkie składniki do dużej butelki z olejem awokado, aby zmieścił się w niej gotowy kosmetyk. Nie trzeba wówczas szukać dodatkowego opakowania dla stworzonej mieszanki. Ja jednak tego nie uczyniłam. Przygotowuję gotową mieszankę za każdym razem, kiedy chcę ją nałożyć na twarz. Wolę takie rozwiązanie, gdyż mogę łączyć składniki zawarte w tym zestawie ze składnikami z zestawu drugiego (o nim przeczytacie za chwilę). Gotowa mikstura ma również określoną datę przydatności, która wynosi 5 tygodni. Obawiam się, że gdybym połączyła wszystkie składniki w całość, wówczas nie udało by mi się zużyć całego produktu w wyznaczonym przez producenta terminie.

Sposób użycia

Niewielką ilość olejku nakładamy na suchą twarz i wykonujemy delikatny masaż. Powinien on trwać około minuty. Olejek może nam także posłużyć do usunięcia makijażu oczu. 

Do zabiegu z użyciem olejku myjącego przyda nam się ściereczka (bawełniana, muślinowa lub z mikrofibry), a także małe ręczniki czy płatki bawełniane. Ściereczkę należy zamoczyć w ciepłej, ale nie gorącej wodzie i okryć nią twarz. Temperatura wody jest istotna, ponieważ zbyt wysoka może narazić naszą cerę na przegrzanie i doprowadzić do powstawania pękających naczynek. Ściereczkę przytrzymujemy przez chwilę przy twarzy, a następnie używamy jej do zmycia olejku. Koniecznie pamiętajcie o tym, aby po każdym użyciu dobrze ją wyprać, przepłukać i osuszyć.

Po wykonanym zabiegu cera staje się miękka, nawilżona i wygładzona. Olejek usuwa zanieczyszczenia i głęboko oczyszcza cerę. Jestem bardzo zadowolona z osiągniętych rezultatów. Moja skóra w końcu odżyła i wygląda naprawdę dobrze.


Produkty zawarte w zestawie „Zielona Wstążka” to czyste oleje, beż żadnych szkodliwych domieszek. Poniżej zamieszczam Wam właściwości każdego z nich:

  • Persea Gratissima (Avocado) Seed Oil (olej awokado) - posiada 7 witamin: A,B,D,E,H,K,PP, silnie nawilża i odżywia naskórek. Poleca się go szczególnie osobom o skórze suchej, dojrzałej, starzejącej się i wrażliwej.
  • Castor (Ricinus Communis) Seed Oil (olej rycynowy) - doskonale nawilża skórę, stymuluje produkcję kolagenu i elastyny. Dzięki niemu skóra staje się zdrowa, pełna blasku, odmłodzona i odświeżona.

Zestaw Startowy Ekopielęgnacji

To drugi z zestawów, który tak skutecznie przykuł moją uwagę, że zapragnęłam mieć go na własność. Jest on bardziej rozbudowany w porównaniu z zestawem „Zielona wstążka” i zawiera aż siedem różnych produktów:

  • Olej Jojoba Złoty Ekologiczny (50 ml)
  • Olej Kokosowy Extra Virgin White (100 g)
  • Masło Shea Surowe (100 g)
  • Hydrolat z Róży Damasceńskiej (100 ml)
  • Francuską Glinkę Różową (100 g)
  • Lewoskrętną witaminę C (20 g)
  • Ekstrakt z jabłka w płynie (10 ml)

Żaden ze składników nie znalazł się tu bez przyczyny, o czym za chwilę będziecie mieli okazję się przekonać :)



Do zestawu dołączono instrukcję z przykładowymi przepisami, które pozwolą nam na stworzenie gotowych kosmetyków domową metodą. 


Odżywcze masło do ciała

Rozpuszczamy 100 gram masła shea w kąpieli wodnej, nie dopuszczając do zagotowania. Niewtajemniczonym wyjaśniam, iż kąpiel wodna polega na włożeniu mniejszego naczynia z masłem shea do większego, w którym znajduje się gotująca woda. Do całości dodajemy 5 łyżek oleju jojoba i 3 łyżki oleju kokosowego. Wszystko dokładnie mieszamy, przelewamy do wcześniej wybranego pojemnika i zostawiamy do wystygnięcia.

Gotowy kosmetyk nakładamy na ciało, dobrze rozsmarowując. Mieszanka świetnie nawilża i odżywia skórę. U mnie pomogła zwalczyć problem przesuszonych kolan i łokci.

Kąpiel kojąca

Do bawełnianego woreczka (skarpetki, końcówki pończochy itp.) wkładamy 3 łyżki glinki różowej oraz łyżkę masła shea. Opcjonalnie możemy dodać 10 kropli dowolnego olejku eterycznego. Saszetkę umieszczamy w wannie z gorąca wodą i relaksujemy się przez okres 15 minut.

Z tego pomysłu nie skorzystałam, gdyż nie posiadam wanny, a pod prysznicem to przecież nie to samo.

Maseczka rewitalizująca

Łyżeczkę glinki różowej łączymy z 0,5 łyżeczki hydrolatu z róży damasceńskiej oraz 0,5 łyżeczki oleju jojoba. Jeśli posiadamy cerę wrażliwą, wówczas hydrolat zamieniamy na jogurt naturalny lub sojowy. Tak przygotowaną miksturę nakładamy na twarz i pozostawiamy na około 10 minut (nie dłużej). Starajmy się nie dopuścić do przesuszenia maseczki. Od czasu do czasu warto ją spryskać wspomnianym wyżej hydrolatem. Po upłynięciu wyznaczonego czasu zmywamy wszystko i wklepujemy w twarz krem nawilżający. 

Glinka pobudza mikrokrążenie i może lekko zaczerwienić skórę. Nie należy się tym jednak martwić, ponieważ jest to efekt chwilowy.

Ten przepis bardzo mi przypasował, ponieważ uwielbiam naturalne glinki. Maseczkę staram się wykonywać przynajmniej raz w tygodniu. Dzięki niej skóra odzyskuje swoją witalność oraz nabiera jednolitej barwy. Jest również świeża i gładka w dotyku.

Maseczka do cery problematycznej

Łyżeczkę glinki różowej łączymy z łyżeczką jogurtu naturalnego (polecam grecki) lub sojowego i dodajemy 8 kropli ekstraktu jabłka w płynie. Całość mieszamy i nakładamy na twarz omijając okolice oczy. Pozostawiamy maseczkę na 5-10 minut, po czym dokładnie zmywamy wodą i wklepujemy w twarz krem nawilżający lub olej. Tak przygotowaną maseczkę stosujemy 1-2 razy w tygodniu.

Tej maseczki jeszcze nie wypróbowałam, gdyż skupiłam się na tej wcześniejszej - rewitalizującej. 

Mieszanka do olejowania włosów

Łączymy 3 łyżki oleju kokosowego z 5 łyżkami oleju jojoba i nakładamy na wilgotne włosy. Całość trzymamy na głowie przez okres 1-2 godzin.

Tą miksturę stosuję zaraz po kąpieli i pokrywam nią same końcówki włosów. Mieszanka nawilża sianowate kosmyki i sprawia, że staja się one miękkie, nie rozdwajają się i nie plączą. Jeśli macie problem z ujarzmieniem swoich włosów, to koniecznie powinniście wypróbować ten przepis. 

Serum do cery naczynkowej

Rozpuszczamy witaminę C w niewielkiej ilości wody i dodajemy uzyskany roztwór do ulubionego serum lub toniku.

Metoda ta sprawdzi się u osób posiadających nierównomierny koloryt skóry oraz tendencję do pękających naczynek.

Moja cera nie jest wprawdzie typowo naczynkowa, ale mam dwa pęknięte naczynka, które wyglądają nieestetycznie. Mieszankę z witaminą C wykonałam dwa razy i pokryłam nią tylko problematyczne miejsca. Na razie nie odnotowałam rezultatów, ale jestem dobrej myśli. Muszę zadbać o systematykę. Dopiero wówczas będę mogła ocenić, czy ta metoda faktycznie się sprawdza.

Nawilżająca mgiełka do twarzy

100 ml hydrolatu z róży damasceńskiej mieszamy z 0,5 łyżeczki ekstraktu z jabłka i szczyptą witaminy C. Uzyskaną mieszankę przelewamy do pojemnika z atomizerem i spryskujemy swoją cerę rano i wieczorem. 

Nawilżająca mgiełka relaksuje oraz przynosi skórze natychmiastowe ukojenie. Butelkę z nią staram się trzymać zawsze przy sobie i zraszać swoją twarz i ciało, kiedy tylko mam na to ochotę. Jeśli potrzebuję ekspresowego orzeźwienia, wówczas wkładam butelkę na kilka minut do lodówki. Chłodna mgiełka nie tylko wpływa na stan mojej skóry ale również odpręża po ciężkim dniu.

Cukrowy peeling do ciała

Mieszamy 3 łyżki cukru z łyżeczką glinki różowej. Polecam wykorzystać cukier brązowy, który w moim przypadku sprawdził się o wiele lepiej niż biały. Dodajemy do całości 3 łyżki oleju jojoba. Jeśli kosmetyk stanie się zbyt gęsty, wówczas możemy dolać do niego odrobinę wody. Delikatnie mieszamy papkę, po czym umieszczamy w słoiczku z nakrętką. Tak wykonany peeling możemy przechowywać w pojemniku przez okres jednego miesiąca, od daty jego przygotowania. Sam kosmetyk powinniśmy stosować 1-2 razy w tygodniu. 

Cukrowy peeling do ciała usuwa martwy naskórek i wygładza ciało. Stosuję go w połączeniu z rękawicą Kessa, która wspomaga działanie kosmetyku i ułatwia jego rozprowadzanie. Po zastosowaniu peelingu nie musimy nakładać balsamu, co zwykle czynimy po użyciu drogeryjnego kosmetyku. Glinka różowa zadba o poziom nawilżenia naszej skóry i pozwali zaoszczędzić trochę czasu.

Odżywczy balsam pod oczy

Łyżeczkę oleju jojoba łączymy z łyżeczką masła shea i dokładnie mieszamy. Niewielką ilość delikatnie wklepujemy pod oczy. Balsam stosujemy codziennie na noc.

Olej jojoba mieszam czasami dla odmiany z olejem kokosowym. Uzyskany wówczas kosmetyk posiada luźniejszą formułę.

Odżywczy balsam pod oczy sprawia, że sińce stają się mniej widoczne, a skóra nabiera ujednoliconego odcienia. 

Balsam do ust

Łyżeczkę masła shea łączymy z 0,5 łyżeczki oleju kokosowego i 3 kroplami oleju jojoba. Całość przelewamy do zakręcanego pojemniczka.

Balsam regeneruje spierzchniętą skórę ust i nawilża je, a przy tym cudownie pachnie.

Jak widzicie, ulotka zawiera proste, ale jakże inspirujące przepisy. Oczywiście nie musimy ograniczać się wyłącznie do wskazanych wyżej pomysłów. Sami możemy eksperymentować i mieszać ze sobą przeróżne składniki. Ogranicza nas jedynie wyobraźnia :)

Więcej ciekawych przepisów znajdziecie tutaj: [KLIK]

A teraz sprawdźmy, co zawierają w sobie poszczególnie produkty wchodzące w skład Zestawu Startowego Ekopielęgnacji.

Olej Jojoba Złoty Ekologiczny

  • Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil (olej jojoba) - składnik bardzo łagodny i dobrze wchłaniany przez skórę i włosy. Posiada właściwości odżywcze, zmiękczające, nawilżające oraz natłuszczające. Olej jojoba zawiera skwalen, który współgra z naturalnym sebum skóry oraz wykazuje niskie właściwości komedogenne i alergizujące. Wspomaga leczenie zapaleń skóry, np. łuszczycy oraz pomaga w walce z trądzikiem. Łagodzi działanie promieni słonecznych, przynosząc skórze ulgę i łagodząc podrażnienia. Chroni także przed jej fotostarzeniem. Olej jojoba jest najtrwalszym naturalnym olejem, którego skład nie ulega zmianie nawet w ciągu 20 lat. Dzięki niemu możemy wydłużyć stabilność oraz trwałość kosmetyków.



Olej Kokosowy Extra Virgin White

  • Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy) - wykazuje działanie nawilżające, odżywiające, regenerujące, natłuszczające, ochronne oraz zmiękczające. Dodatkowo poprawia nastrój i aromatyzuje. Idealny środek do pielęgnacji włosów, rzęs i brwi, a nawet ust. Można go stosować jako balsam do ciała, maseczkę do włosów, olejek do kąpieli lub dodatek do szamponów, odżywek, balsamów, lotionów, kremów, mydeł i peelingów. Polecany do każdego typu skóry a szczególnie suchej, normalnej, dojrzałej i podrażnionej. Olej kokosowy sprawdzi się w przypadku wrażliwej skóry głowy, przy wypadaniu włosów, włosach farbowanych, przesuszonych, łojotokowym zapaleniu skóry (ŁZS) i łupieżu. Świetnie nadaje się do gotowania, pieczenia i smażenia w wysokich temperaturach. Pobudza przemianę materii i wspomaga ubytek wagi przy nadwadze.



Masło Shea Surowe 

  • Butyrospermum Parkii Fruit Butter (masło shea, olej z masłosza) - działa przeciwzapalnie, nawilża i wygładza skórę, przywraca jej elastyczność i sprężystość oraz chroni ją przed skórę przed działaniem czynników zewnętrznych: klimatycznych, mechanicznych i chemicznych. Zawiera witaminę E i F, prowitaminę A, katechiny należące do najsilniejszych przeciwutleniaczy oraz kwas galusowy i cynamonowy posiadające właściwości ochronne, antybakteryjne, przeciwgrzybiczne oraz przeciwzapalne. Masło shea jest bardzo wdzięczne w użyciu: łatwo się rozpuszcza i miesza z innymi składnikami.


Hydrolat z Róży Damasceńskiej

  • Rosa Damascena Flower Water (hydrolat z róży damasceńskiej) - to najcenniejszy spośród wszystkich olejków eterycznych. Posiada silne działanie odmładzające, pobudza mikrocyrkulację krwi oraz wzmacnia naczynia krwionośne. Doskonale nawilża i odżywia oraz łagodzi podrażnienia, ukąszenia i poparzenia. Hydrolat z róży damasceńskiej zapobiega przesuszaniu się skóry, ma także działanie przeciwzapalne. Przywraca właściwe pH skóry, odświeża i nawilża włosy. Ponadto posiada właściwości antydepresyjne oraz pomaga w koncentracji oraz i podejmowaniu decyzji. 
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Gluconolactone (glukonolakton) - substancja pochodzenia naturalnego o właściwościach nawilżających, ujędrniających oraz zwalczających wolne rodniki. Glukonolakton niweluje przebarwienia i niewielkie blizny potrądzikowe poprzez delikatne usunięcie zrogowaciałych komórek. Ponadto zwiększa skuteczność działania innych składników zawartych w kosmetyku.. 
  • Calcium Gluconate (glukonian wapnia) - substancja pochodzenia naturalnego o działaniu przeciwzapalnym, obkurczającym oraz wzmacniającym ściany naczyń krwionośnych. Łagodzi objawy alergii oraz wzmacnia odporność skóry.



Francuska Glinka Różowa 

  • White Kaolin Clay (glinka biała, glinka porcelanowa) - najdelikatniejsza z dostępnych na rynku glinek, polecana szczególnie dla cery tłustej i mieszanej, z nadmierną produkcją sebum. Działa bakteriobójczo, usuwa zanieczyszczenia ze skóry, ściąga pory oraz likwiduje martwy naskórek.
  • Red Illite Clay (glinka czerwona) - głęboko oczyszcza, niweluje niedoskonałości, pomaga w leczeniu trądziku różowatego oraz zapobiega namnażaniu szkodliwych mikroorganizmów. Glinka czerwona poprawia koloryt skóry, matuje ją oraz zapobiega pękaniu naczynek.



Lewoskrętna witamina C 

  • L-Ascorbic Acid (lewoskrętna witamina C, kwas l-askorbinowy) - wyrównuje koloryt skóry oraz rozjaśnia plamy i przebarwienia. Po przejściu przez naskórek stymuluje syntezę kolagenu i hamuje destrukcję włókien kolagenowych, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia. Kwas l-askorbinowy chroni skórę przed promieniowaniem UVA i UVB i przyspiesza gojenie się ran.



Ekstrakt z jabłka w płynie 

  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry. Taki efekt uzyskuje się jednak tylko wtedy, gdy wilgotność powietrza nie jest mniejsza niż 65%. W innym przypadku gliceryna pobiera wodę z dolnych warstw skóry i może ją wysuszać.Aqua (woda)
  • Pyrus Malus Fruit Extract (ekstrakt z jabłka) - działa antyoksydacyjnie, nawilżająco i ujędrniająco skórę. Jest bogatym źródłem prowitaminy A, witaminy C i witamin z grupy B. Dzięki zawartości kwasów alfahydroksylowych delikatnie złuszcza, wygładza i odświeża skórę. Ekstrakt z jabłka poprawia przenikalność naskórkową dla surowców aktywnych, dlatego warto łączyć go z innymi cenionymi ekstraktami.
  • Pottasium Sorbate (sorbinian potasu) - składnik pochodzenia chemicznego, który rzadko wywołuje reakcje alergiczne.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%



Na temat domowej produkcji kosmetyków mogłabym pisać bez końca, ale na dziś dam Wam już spokój. Tym, którzy dali radę pochłonąć cały ten tekst bardzo dziękuję :) 

Dajcie jeszcze znać, czy mieliście okazję eksperymentować z gotowymi surowców kosmetycznymi i co sądzicie o wytwarzaniu kosmetyków w domowym zaciszu. Mam nadzieję, że tak jak mnie sprawiło Wam to ogromną frajdę. A może znacie inne ciekawe przepisy z użyciem ogólnodostępnych składników? Koniecznie podzielcie się swoimi uwagami w komentarzach :)