Testuję wzmacniającą mgiełkę do włosów Khadi i nowość na rynku - techniczny krem ochronny Extreme Outdoor od Manaslu [natinati.pl]

Wczoraj na Instagramie zdradziłam Wam, czego będzie dotyczył ten wpis i jakie kosmetyki wezmę pod lupę. Szczególne zainteresowanie wzbudził w Was jeden z nich, a mianowicie wzmacniająca mgiełka do włosów firmy Khadi. To zadziwiające, bo buszując w sklepie internetowym natinati.pl, ten produkt również jako pierwszy przykuł moją uwagę. Drugim natomiast był techniczny krem ochronny Extreme Outdoor, czyli nowość na kosmetycznym rynku od polskiej marki Manaslu.

Jesteście ciekawi, co o nich sądzę? Zapraszam zatem do dalszej części wpisu :)




Wzmacniająca mgiełka do włosów

Moje włosy są bardzo cienkie i delikatne, dlatego też ciągle poszukuję ciekawych rozwiązań, które wpłynęłyby na ich kondycję. Nie jestem wybredna, jednak od produktów do włosów wymagam znacznie więcej niż od pozostałych kosmetyków. Sięgając po kosmetyk od Khadi miałam jasno sprecyzowane cele i liczyłam na to, że uda mi się je osiągnąć.



Mgiełka została zamknięta w plastikowej buteleczce z atomizerem, która mieści w sobie 100 ml produktu. Takie rozwiązanie sprawia, że płyn dobrze aplikuje się na skórę głowy i z niej nie spływa, jak ma to miejsce np. w przypadku opakowań zaopatrzonych w pipetę. Kosmetyk posiada ziołowy zapach, który jest typowy dla produktów marki Khadi. Początkowo jest on dość silny, jednak ulatnia się stopniowo podczas aplikacji. Włosy w niewielkim stopniu przejmują ten delikatny i bardzo miły dla nosa aromat.

Kosmetyk zawiera 99,30% składników pochodzenia naturalnego, a jego jakość potwierdza certyfikat Cosmos Natural. Zadaniem mgiełki (jak sama nazwa wskazuje) jest wzmocnienie włosów, dodanie im blasku i objętości oraz poprawienie elastyczności i sprężystości. Dodatkowo ma je ona oplatać ochronnym filmem i ograniczać do maksimum działanie szkodliwego wpływu środowiska.

Aby przekonać się, czy ten specyfik faktycznie działa, postanowiłam stosować go co drugi dzień. Na etykiecie nie znalazłam informacji o tym, jak często należy po niego sięgać, więc uznałam, że tak będzie w sam raz.

Aplikacja kosmetyku nie należy do skomplikowanych. Wystarczy spryskać nim włosy u nasady po ich umyciu, wmasować w skórę i pozostawić do wchłonięcia. Tak jak już wcześniej pisałam - zastosowanie atomizera znacznie ułatwia pracę i skraca czas całego zabiegu. Mgiełkę możemy również stosować do odświeżenia fryzury. Wystarczy, że zaaplikujemy na suche i rozczesane włosy niewielką jej ilość.


Wzmacniająca mgiełka nadaje się do każdego typu włosów i jest kosmetykiem uniwersalnym. Można ją stosować jako wcierkę, odżywkę bez spłukiwania lub jako produkt do stylizacji. Bardzo ją polubiłam, gdyż nie skleja i nie obciąża włosów (nawet tak cienkich i delikatnych jak moje) oraz nie podrażnia skalpu. Dzięki niej włosy stają się miękkie, odbite od nasady i lekko utrwalone. Jeśli użyjecie jej więcej, uzyskacie efekt podobny do spryskania włosów lakierem - będą one usztywnione. Mgiełka ogranicza również ilość wypadających włosów, co widać gołym okiem. Podczas czesania zostaje ich znacznie mniej na szczotce. Na razie nie zauważyłam wprawdzie wysypu baby hair, ale myślę, że jest to kwestią czasu. Mgiełkę zaczęłam stosować dopiero pod koniec lipca, więc na tego typu efekty muszę raczej jeszcze trochę poczekać.

Skład wzmacniającej mgiełki do włosów

  • Aqua (woda).
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film na powierzchni włosów i zapobiega ucieczce wody.
  • Eclipta Alba Extract (ekstrakt z bhringaraj) - działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, regeneruje i wzmacnia włosy, odbudowuje uszkodzenia, pobudza mieszki włosowe do wzrostu i ułatwia rozczesywanie.
  • Emblica Officinalis Fruit Powder (puder z amli, puder z agrestu indyjskiego) - wzmacnia i odżywia włosy, nadaje im blask, przeciwdziała wypadaniu, przyśpiesza wzrost oraz zapobiega ich siwieniu.
  • Bacopa Monnieri Extract (brahmi, ekstrakt z bakopy drobnolistnej) - wzmacnia cebulki włosów, zapobiega ich wypadaniu, odżywia skórę głowy i włosy oraz przyspiesza ich porost i zapobiega przedwczesnemu siwieniu. Ponadto ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze.
  • Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt z aloesu) - nawilża, chroni i koi, bogaty w aminokwasy, enzymy, witaminy i minerały. Ma działanie przeciwbakteryjne. Działa łagodząco, nawilżająco, wygładzająco, a nawet przeciwzapalnie.
  • Jatropha Curcas Root Extract (ekstrakt z jatrofy) - wzmacnia efekt koloryzacji. Jej kora zawiera barwnik nadający włosom miedziany odcień.
  • Azadirachta Indica Leaf Extract (ekstrakt z miodły indyjskiej) - odżywia i dotlenia skórę głowy, redukuje łupież, dodaje włosom blasku oraz wzmacnia ich cebulki.
  • Lawsonia Inermis Extract (wyciąg z lawsonii bezbronnej) - posiada właściwości barwiące, pielęgnujące oraz przedłużające żywotność koloryzacji.
  • Arnica Montana Flower Extract (ekstrakt z arniki górskiej) - posiada właściwości przeciwobrzękowe i przeciwzapalne. Stymuluje krążenie krwi, wzmacnia naczynia krwionośne, zmniejsza zaczerwienienia i przyspiesza proces gojenia się ran.
  • Camellia Sinensis Leaf Extract (ekstrakt z zielonej herbaty) - wykazuje silne działanie przeciwutleniające, antyzapalne i łagodzące. Stymuluje regenerację i podziały komórkowe oraz zwalcza wolne rodniki przyczyniające się do przedwczesnego starzenia i niszczenia skóry oraz włosów.
  • Acacia Concinna Fruit Extract (ekstrakt z owoców akacji) - zwalcza łupież, wzmacnia cebulki oraz dodaje włosom blasku.
  • Centella Asiatica Leaf Extract (ekstrakt z wąkroty azjatyckiej) - wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne. Tonizuje i oczyszcza oraz przyspiesza gojenie ran.
  • Thymus Vulgaris Oil (olejek tymiankowy) - niweluje łupież, wzmacnia cebulki oraz stymuluje porost włosów.
  • Vetiveria Zizanoides Root Oil (olejek wetiwerowy) - poprawia ukrwienie skóry głowy, łagodzi i regeneruje.
  • Rosmarinus Officinalis Oil (olejek rozmarynowy) - wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne, przeciwgrzybicze i regenerujące. 
  • Cyperus Scariosus Root Oil (olejek z cibory orzechowej) - znany w Indiach jako Nagarmotha. Posiada właściwości przeciwzapalne, aromatyzujące i poprawiające krążenie.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - regulator pH, zwiększa trwałość kosmetyku. 
  • Sodium Levulinate (sól sodowa kwasu lewulinowego) - przedłuża trwałość kosmetyku.
  • Xylitylglucoside (nazwa handlowa AQUAXLY) - pochodna glukozy i ksylitolu podwyższająca nawilżenie skóry i włosów oraz poprawiająca jej funkcje ochronne.
  • Sorbitan Caprylate (kaprylan sorbitanu) - substancja aprobowana przez Ecocert, wspomagająca działanie substancji konserwujących. Dzięki zastosowaniu tego składnika ilość szkodliwych konserwantów w kosmetyku może zostać ograniczona.
  • Xylitol (ksylitol) - alkohol cukrowy występujący naturalnie np. w soku brzozowym. Działa silnie nawilżająco, łagodzi, przyspiesza gojenie się ran i podrażnień oraz hamuje rozwój obcych szkodliwych mikroorganizmów, nie szkodząc przy tym istniejącej, naturalnej florze bakteryjnej skóry.
  • Anhydroxylitol (bezwodny ksylitol) - podwyższa nawilżenie skóry oraz usprawnia jej funkcje ochronne.
  • Caprylyl/Capryl Glucoside (glukozyd kaprynowy) - łagodny detergent otrzymywana z cukru, dobrze tolerowany przez skórę i włosy.
  • Propanediol (propanediol) - naturalny konserwant otrzymywany z kukurydzy. Propanediol nawilża skórę i włosy oraz poprawia konsystencję produktu.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - przedłuża trwałość kosmetyku. Nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - składnik pochodzenia chemicznego, który rzadko wywołuje reakcje alergiczne. Aprobowany przez EcoCert.
  • Benzoic Acid (kwas benzoesowy) - może podrażniać oczy, ale jest bezpieczny dla skóry. Wrażliwe osoby mogą odczuwać reakcje alergiczne, ale nie mają one związku z reakcją immunologiczną organizmu. Jest on dozwolony, ponieważ odnotowane przypadki alergii są niezwykle rzadkie.
  • Limonene* (limonen) - imituje zapach skórki cytrynowej. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
  • Linalool* (linalol) - imituje zapach konwalii. Substancja ta znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

*składnik naturalnych olejków eterycznych


Wzmacniającą mgiełkę do włosów możecie zakupić tutaj: [KLIK]

Techniczny krem ochronny Extreme Outdoor

Manaslu Outdoor to marka, która wkroczyła na rynek dopiero w marcu tego roku, prezentując pierwsze kosmetyki techniczne dla aktywnych ludzi. W jej ofercie znajdują się obecnie dwa kremy SPF (30 i 50), a ja miałam okazję testować ten z wyższym faktorem.





Krem ochronny Extreme Outdoor znajduje się w niewielkiej tubie o pojemności 40 ml, którą umieszczono w kartoniku. Kosmetyk ma treściwą konsystencję, która potrzebuje trochę czasu na wchłonięcie. Utrzymuje się na skórze nawet do 12 godzin, jest odporny na ścieranie, nie spływa wraz z potem i nie pozostawia śladów na ubraniach. Sprawdzi się nawet w trudnych warunkach pogodowych i nad wodą. Dla większej ochrony warto jednak powtórzyć aplikację co 2-3 godziny. Neutralny zapach kremu sprawi natomiast, że ten produkt będzie odpowiedni zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Jest on bardzo delikatny i nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.


Techniczny krem ochronny Extreme Outdoor zapewnia skuteczną ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB. Mimo iż jest bardzo jasny, to nie bieli skóry. Oprócz ochrony, jaką zapewnia, pielęgnuje skórę i pozostawia ją odpowiednio nawilżoną i przyjemną w dotyku. Dodatkowo zawiera 100% wegańskich składników i 84% składników pochodzenia naturalnego.

Skład technicznego kremu ochronnego Extreme Outdoor

  • Aqua (woda).
  • Dicaprylyl Carbonate (węglan dikaprylu) - substancja posiadająca delikatny zapach, zmiękczająca i wygładzająca naskórek.
  • Zinc Oxide* (tlenek cynku) - chroni przed poparzeniem słonecznym i przedwczesnym starzeniem się skóry.
  • Caprylic/Capric Triglyceride* (trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy) - substancja natłuszczająca oraz wygładzająca. Sprawia, że skóra staje się miękka, elastyczne i gładka.
  • Glycerin (gliceryna) - tworzy ochronny film, zapobiega ucieczce wody, wzmacnia odporność skóry na szkodliwe czynniki pochodzenia zewnętrznego oraz łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Substancja ta przyciąga cząsteczki wody z otoczenia i gromadzi je na powierzchni skóry.
  • Ethylhexyl Triazone (etyloheksyl triazonu) - filtr UV. Chroni skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania UVA i UVB. Może wykazywać działanie alergenne. W USA został wycofany z obrotu ze względu na jego potencjalną rakotwórczość.
  • Diethyloamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate (dietyloamino hydroksybenzoilo benzoesan heksylu, Uvinul A Plus) - filtr UV. Chroni skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania UVA. Jego stężenie w produkcie nie może wynieść więcej niż 10%.
  • Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (bemotrizinol) - filtr UV. Chroni skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania UVA oraz częściowo przed UVB.
  • Sorbitan Isostearate* (izostearynian sorbitolu) - substancja powierzchniowo czynna, stabilizator piany. Zapobiega rozwarstwianiu kosmetyku, ułatwia jego rozprowadzanie oraz łagodzi potencjalnie drażniące działanie anionowych detergentów.
  • Polyglyceryl-3 Polyricinoleate* (ester polimeru kwasu rycynowego i poliglicerolu) - emulgator, substancja myjąca i nawilżająca.
  • Magnesium Stearate (stearynian magnezu) - wpływa na poślizg kosmetyku i jego przyczepność. Substancja bezpieczna.
  • Isomalt* (izomalt) - substancja konsystencjotwórcza, zapobiegająca zbrylaniu się kosmetyku.
  • Polyhydroxystearic Acid* (kwas polihydroksystearynowy) - emulgator, zagęstnik. Jest bezpieczny, jednak w wysokim stężeniu i często stosowany może nasilać problemy trądzikowe.
  • Garcinia Indica Seed Butter (masło kokum) - bogate w kwasy tłuszczowe i witaminę E. Zapobiega wysuszeniu i wiotczeniu skóry, gdyż posiada wysokie właściwości regeneracyjne. Doskonale zmiękcza oraz uelastycznia skórę, spowalniając degenerację komórek.
  • Cetyl Alcohol* (alkohol cetylowy) - alkohol tłuszczowy. Tworzy na powierzchni skóry tzw. film, który zapobiega odparowaniu wody, przez co zmiękcza ją i wygładza.
  • Magnesium Sulfate* (siarczan magnezu, sól angielska - Epsom) - odtruwa, oczyszcza, odmładza i relaksuje. Działa przeciwzapalnie, przeciwłojotokowo, przeciwpotnie, antygrzybicznie i antybakteryjnie. Ponadto łagodzi skutki ukąszenia owadów i oparzeń słonecznych oraz pomaga na bóle głowy, mięśni, stawów oraz opuchnięte stopy.
  • Phytol* (ekstrakt z komórek mchu) - działa przeciwzmarszczkowo, wspomaga funkcje barierowe skóry oraz oczyszcza i nawilża.
  • Tocopherol (witamina E w czystej formie) - przyczynia się do wygładzenia skóry oraz koi ewentualne stany zapalne.
  • Euphorbia Cerifera Wax (wosk kandelila) - natłuszcza, wygładza oraz pielęgnuje skórę.
  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) - uelastycznia skórę oraz dostarcza witaminy E.
  • Sodium Benzoate (benzoesan sodu) - przedłuża trwałość kosmetyku. Nie kumuluje się w organizmie, dlatego też nie wywołuje efektów długofalowych. Jego maksymalne stężenie w produkcie nie może jednak przekroczyć 0,5%
  • Potassium Sorbate (sorbinian potasu) - składnik pochodzenia chemicznego, który rzadko wywołuje reakcje alergiczne. Aprobowany przez EcoCert.
  • Citric Acid (kwas cytrynowy) - regulator pH, zwiększa trwałość kosmetyku. Dodatkowo usuwa przebarwienia i rozjaśnia skórę.
  • Parfum (substancja zapachowa) - może działać alergennie.

*składniki posiadają certyfikat naturalności


Techniczny krem ochronny Extreme Outdoor możecie zakupić tutaj: [KLIK]

Co sądzicie o zaprezentowanych dziś produktach?
Czy któregoś z nich mieliście już okazję używać?

42 komentarze:

  1. Szkoda, że mgiełka zawiera aloes. O ile na ciele mi nie przeszkadza tak przy skórze głowy mnie uczula. Zawsze jak miałam kosmetyk z aloesem to mocno swędziała mnie głowa. A niestety mam tendencję do mocnego wypadania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych produktów, ale tą mgiełką mnie zaciekawiłaś. Chętnie ją wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz je widzę, ale mgiełka zdecydowanie bardziej mnie zaciekawiła :). Może w przyszłości uda mi się poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mgiełka zdecydowanie mnie zaciekawiła. Może się skuszę na nią. Miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykle naturalne kosmetyki nie działają na moje włosy zbyt dobrze, ale widzę, że ta mgiełka nie powinna raczej obciążać czy przetłuszczać. Może wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To byłby idealny produkt dla mnie na lato. Moje włosy latem potrzebują wyjątkowej troski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam tzw.bzika na punkcie włosów. Ciągle szukam i próbuje dobrych preparatów.Różnie z nimi bywa.
    Używam mgiełki do włosów,ale z innej firmy.Tych marek i kosmetyków nie znam, ale zapewne je kupię.
    Dzięki za recenzję.
    Pozdrawiam!
    Irena-Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  8. Korzystałam z tych produktów, dlatego sama mogę polecić!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tych produktach, być może dlatego, że nie robię zakupów kosmetycznych w internecie tylko w stacjonarnych drogeriach. Natomiast mgiełka zwróciła moją uwagę. Ja od dłuższego czasu stosuje mgiełkę ze skrzypu polnego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka mgielka by mi się przydała. Mam od kilku lat bardzo słabe włosy

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam nigdy tych kosmetyków, ale mgiełkę bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W składzie mgiełki do włosów na pierwszym miejscu jest woda, potem gliceryna...pozostałe składniki naturale dalej. Gdyby była odwrtna kolejność, to bym się nią zainteresowała. Gliceryna powduje alergie, musi mieć odpowiednie stężenie w kosmetyku, aby była bezpieczna i odpowiednie pochodzenie. Tutaj nic o niej nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja dawno u Ciebie nie byłam kochana na blogu ( oczywiscie obiecuje poprawe :).
    Co do tych kosmetyków to pierwszy raz mam z nimi styczność.
    Ale nie powiem, nie powiem zainteresowały mnie, a w szczególności ta mgiełka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Manaslu Outdoor znam to młoda marka i przyjazna środowisku. Mam od nich krem 30 SPF i już tubka się kończy- sprawdza się u nas bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią wypróbowałabym ten krem wzmacniający włosy jestem ciekawa efektu

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam bardzo wrażliwą skórę głowy, więc pozostaję tylko przy sprawdzonych specyfikach do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam okazji używać tych kosmetyków. Mgiełka mnie zainteresowała.


    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ten sam rodzaj włosów jak Ty. Cały czas szukam jakiś kosmetyków, które pomogłyby im lepiej wyglądać. Bardzo podoba mi się ta mgiełka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Do mgiełki nie jestem jakoś specjalnie przekonana, wolę olejowanie. Ale ten krem techniczny może być całkiem przydatny teraz jak i jak będą zimniejsze wiatry.

    OdpowiedzUsuń
  20. Sama bym ją bardzo chętnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie zdawałam sobie sprawy, ze o 2 kosmetykach mozna tyle napisać. To wielka sztuka 👍

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyki na wzmocnienie włosów i zapobieganie ich wypadaniu to u mnie stały punkt programu - także chętnie przetestuję recenzowaną mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Akurat mgiełki to nie dla mnie...
    Wyglądałabym jak czupiradło :-)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Kilka lat temu zostało u mnie zdiagnozowane lojotokowe zapalenie skóry. Nie mogę sobie pozwolic na wszystkie kosmetyki do właśnie. Za to kremowi mogę przyjezec się bliżej :) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  25. mgiełkę zaczęłaś stosować pod koniec lipca ;D? chyba wcześniej inny nmiesiąc ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam tą firmę , nie słyszałam o tym produkcie , ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio wypsdają mi włosy - może więc taka mgiełka jest dobrym pomysłem?

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja wybieram się na keratynowe prostowanie ;) muszę pozwolić włosom odżyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetnie, że tak dokładnie przyjrzałaś się składowi jednego jak i drugiego kosmetyku. Brawo Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nie mieliśmy okazji używać tych produktów, a chyba warto

    OdpowiedzUsuń
  31. Akurat za miesiąc planuję urlop i szczerze powiem, chętnie zobaczyłabym jak sprawdza się w trudnych warunkach ten filtr :) Ja na plaży ciągle krążę między wodą, prysznicem a kocykiem :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta mgiełkę bym chętnie wypróbowała ale o marce pierwszy raz słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta mgiełka mnie bardzo zainteresowała, zwłaszcza że używałam henny z tej firmy i byłam zadowolona. Jeszcze że skład ma tak naturalny. Super, jak tylko ją spotkam to kupię ;)

    Niestety po przeczytaniu recenzji stwierdzam, że nie jest to książka dla mnie. Także dziękuję, bo jak się na nią kiedyś natknę to będę wiedziała żeby jej nie kupować ;)
    Zapraszam: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę, że mgiełkę mogłabym wypróbować. Tak naprawdę nigdy nie stosowałam takich kosmetyków do włosów, więc jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  35. Aż mam ochotę wypróbowaćte kosmetyki, zwłaszcza mgiełkę, bo mam podobne włosy

    OdpowiedzUsuń
  36. Moje włosy są tymi z typu, trudne jak diabli. Nie wiele produktów jest w stanie dać sobie z nimi radę. Z chęcią sprawdzę ten. Może coś im się odmieni.

    OdpowiedzUsuń
  37. Skuszona zapowiedzią na fp, wpadłam na blog, aby poczytać nieco o tej mgiełce, i juz widzę, że kosmetyk może zainteresować moją córkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakiś czas temu khadi był bardzo popularny...

    OdpowiedzUsuń
  39. Kosmetyk wygląda fajnie, lubię takie ciekawostki, chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  40. Markę Khadi znam nie od dziś - tego toniku nie miałam jednak okazji testować (a szkoda, bo sprawia super wrażenie!).
    Ciekawi mnie za to techniczny krem - trochę się zastanawiam, czy określenie "techniczny" ma tutaj jakiekolwiek pokrycie? ;) Na czym ta jego "techniczność" polega? ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo zainteresowałaś mnie tą mgiełką, moje włosy potrzebują solidnego odbudowania ;-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 Toksyczna kosmetyczka